[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Śmierć trzech motocyklistów w jeden weekend

Statystyki wypadków motocyklowych w tym sezonie wzrastają. W samej Warszawie w miniony weekend zginęło trzech motocyklistów. Policja wystosowała specjalny apel. Jest też nasz komentarz.

wypadek motocyklisty wypadek motocyklisty

Długo wstrzymywany przez koronawirusa sezon sprawił, że spragnieni adrenaliny i przyjemności z jazdy wyjeżdżamy na ulicę i niestety brakuje nam wyobraźni i zmysłu przewidywania. To sprawia, że statystyki wypadków motocyklowych w Polsce niestety się pogarszają. Jest więcej zdarzeń z udziałem motocyklistów, także tych najgorszych, z udziałem ofiar śmiertelnych.

W samej Warszawie i w okolicach w miniony weekend zginęło na motocyklach trzech młodych ludzi w wieku 23, 26 i 33 lat. To kolejne ofiary przerażającej statystyki – 12 ofiar śmiertelnych w garnizonie Warszawskim, a mamy dopiero połowę czerwca. Policyjne statystyki przedstawione w związku z wspomnianymi zdarzeniami przekonują, że jest źle - w ubiegłym roku do połowy czerwca zginęło 5 motocyklistów. Rok 2020 to więc niemal 2,5-krotność statystyk z poprzedniego roku. Warszawski oddział TVN wziął udział w konferencji zorganizowanej przez stołeczną policję. Z wypowiedzi przedstawicieli Wydziału ruchu drogowego oraz przedstawiciela motocyklowej Fundacji Jednym Śladem Pawła Szpali dowiadujemy się, że częstotliwość wypadków motocyklowych w ostatnim czasie mocno zwraca na siebie uwagę.

Pełen zapis konferencji i wypowiedzi przedstawicieli policji i Fundacji Jednym Śladem znajdziecie TU.

Jeszcze bardziej przerażającą statystyką jest ilość motocyklistów, czy raczej użytkowników jednośladów nie posiadających uprawnień – prawa jazdy kategorii A. W samym powiecie wołomińskim w ciągu nieco ponad miesiąca - od 7 maja do 18 czerwca zginęło pięciu motocyklistów i tylko jeden z nich miał prawo jazdy.

wypadek motocyklisty

Od autora:

W całym ubiegłym roku na polskich drogach w 2443 wypadkach motocyklistów zginęło ich aż 282 i 13 pasażerów. Motocykliści byli sprawcami tylko 856 ale zginęło ich 142 co oznacza, że większość śmiertelnych wypadków była spowodowana przez samych motocyklistów. Nie będziemy wdawać się w dyskusję o tym czy droga była dziurawa czy ich nie oślepiło słońce itd. Fakty są takie a nie inne. Czekamy na dokładne statystyki z tego roku – zwróciliśmy się o nie do rzecznika policji.

Brak umiejętności, brawura, lekceważenie przepisów, brak szczęścia – nazwijcie powody wypadków jak chcecie – suche fakty pokazują jednak przerażającą statystykę. Choć koronnym argumentem zwykle jest niewinność motocyklisty i spowodowanie wypadku przez innego użytkownika ruchu drogowego, na końcu drogi nie ma to żadnego znaczenia, bo zginął człowiek i żaden wyrok czy wskazanie sprawcy nie przywróci mu życia.

Na końcu to my motocykliści cierpimy lub giniemy i to właśnie my powinniśmy zachować wszelką możliwą ostrożność i maksymalnie korzystać z zasady ograniczonego zaufania do innych kierowców, ale też do siebie i swoich umiejętności – często lekko zardzewiałych po długim okresie przerwy od motocykli.

Sezon trwa w najlepsze, pogoda dopisuje i każdy z nas chce jeździć jak najwięcej, czuć ten dreszczyk i adrenalinę związaną z prędkością, pędem powietrza, dynamicznie pokonywanymi zakrętami. Wybierajmy te drogi, na których jest stosunkowo bezpiecznie, ruch nie jest wzmożony i zagrożenia ze strony innych kierowców są mniejsze niż na głównych trasach. Jeśli masz ochotę polatać po zakrętach wybierz odcinek, który znasz i wiesz, że warunki na drodze będą tam w maksymalnym możliwym stopniu kontrolowane – będzie sucho i czysto, nie będzie ryzyka wyjeżdżających z pola traktorów, kombajnów, biegających dzieci czy psów, rowerzystów i innych zagrożeń. Zanim zdecydujesz się polatać szybciej na winklach przejedź trasę tam i z powrotem – upewnij się że jest „czysto”. Pałowanie na ślepo po nieznanych drogach znacznie zwiększa ryzyko wyglebienia i w najlepszym wypadku uszkodzenia maszyny i poobdzierania ciuchów. W najgorszym może skończyć się to tragicznie.

Zadbaj też o to by twój motocykl był w dobrym stanie technicznym, a ty sam bądź skoncentrowany na jeździe w maksymalnym możliwym stopniu. Pamiętaj też że ciuchy motocyklowe to ważny element dla twojego bezpieczeństwa. Owszem, raczej nie uchronią cię przy zderzeniu czołowym z prędkością wypadkową 180 km/h, ale jeśli zdarzy ci się popełnić błąd, za który zapłacisz mniej poważną glebą, ciuchy i dobry kask mogą uchronić cię przed długą i kosztowną rehabilitacją.

Na koniec: uprawnienia. Wciąż nie rozumiem dlaczego ludzie wsiadają na moto bez prawa jazdy i odpowiedniego szkolenia i umiejętności. To jak taniec z odbezpieczonym granatem. Jeśli stać cię na motocykl, często za spore pieniądze to wydanie na kurs motocyklowy 1200, czy 1500 zł nie jest chyba aż tak wielkim wydarzeniem. Jazda bez prawka, nawet jeśli wiesz z czym to się je, zawsze stawia cię na przegranej pozycji.

Prawdy oczywiste? Pewnie tak, ale w obliczu takich wydarzeń, o których owszem - rzadko piszemy trzeba te prawdy przypominać. Jeśli choć jednej osobie na sto, jednemu motocykliście dadzą odrobinę do myślenia i szybkiej autorefleksji lub uratują życie – znaczy że było warto!

Dla przypomnienia: Pierwsza pomoc motocykliście

zobacz galerię

Zobacz również:
Szykuje się duża akcja serwisowa dotycząca motocykli wyposażonych w klocki hamulcowe Brembo. Na pierwszy ogień idą Ducati 1299 Panigale Superleggera i kilka modeli Triumpha.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (12)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA