Sprawa umarła. Posłowie coraz krytyczniej o likwidacji odmowy przyjęcia mandatu

Forsowana przez PiS kontrowersyjna nowelizacja likwidująca prawo do odmowy przyjęcia mandatu wydaje się dziś bez szans na uchwalenie. Ogromna burza, która przetoczyła się w tej sprawie przez media społecznościowe zaskoczyła i wystraszyła posłów.

Policja kontrola Lubuska policja
  • W styczniu posłowie PiS złożyli projekt zmian, który de facto likwiduje możliwość odmowy przyjęcia mandatu.
  • Pomysłowi od początku sprzeciwiali się prawnicy, kierowcy, a nawet koalicjanci.
  • Dziś szansa, że zmiany trafią pod głosowanie, jest znikoma. 

REKLAMA

REKLAMA

Propozycja zlikwidowania możliwości odmowy przyjęcia mandatu została przez posłów PiS złożona na początku stycznia i od razu wywołała ogromne kontrowersje. Choć pomysłodawcy zmian w prawie podkreślali, że proponowane przepisy obowiązują w podobnej formie także w wielu krajach Europy, nikt nie dał się na taką argumentację nabrać.

Pomysł spotkał się z natychmiastowym oporem zarówno prawników, jak i zwykłych obywateli. Ci pierwsi podkreślali, że zaproponowane przepisy są niezgodne nie tylko z Konstytucją, ale także jedną z zasadą domniemania niewinności. Przeciwko zmianom opowiedział się nawet koalicjant PiS – Jarosław Gowin z Porozumienia.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości przekonywali, że celem zmian nie jest odbieranie obywatelom ich praw, ale umożliwienie skutecznego dochodzenia sprawiedliwości. Jako argumentu używano stwierdzenia, że często przyjmując mandat w emocjach, zamykamy sobie prawo do odwołania się od niego w przyszłości, kiedy stwierdzimy, że nałożony został niesłusznie. Nie jest to prawdą, bo w wielu przypadkach można wystąpić o uchylenie mandatu po jego przyjęciu.

Poza tym, w obecnym stanie prawnym, odmowa przyjęcia mandatu skutkuje skierowaniem sprawy na drogę sądową, gdzie, zgodnie z Konstytucją, mamy prawo do obrony i sprawiedliwego procesu.

Przeczytaj także: koniec z odmową przyjęcia mandatu - co się zmieni?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości wskazywali także na podobne przepisy w niektórych krajach Europy. Jak ustalił portal Onet.pl, w Holandii opcja braku możliwości odmowy przyjęcia mandatu dotyczy wyłącznie mandatów drogowych, zaś na odwołanie od mandatu jest 40 dni, we Francji 45 dni, zaś we Włoszech aż 60 dni. Jeśli proponowane przez PiS przepisy weszłyby w życie, Polak miałby na odwołanie zaledwie tydzień.

W oficjalnych wypowiedziach posłowie PiS są jednak dobrej myśli. Wiceministrowie Marcin Warchoł i Michał Woś zapewniają, że prace nad nowelizacją trwają i są pewni pozytywnych efektów rozmów z Porozumieniem. Tymczasem za kulisami nastroje wśród posłów wydają się być zgoła inne.

– Sprawa umarła – tak o propozycji zmian wypowiadają się anonimowo posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Nawet parlamentarzyści Solidarnej Polski, cytowani przez wp.pl, nie pozostawiają złudzeń, co do powodzenia projektu: "temat wkurza ludzi", "to zamordyzm".

Zobacz również:
Wybierasz się motocyklem w Alpy? Rano lepiej pośpij dłużej – ponad 20 alpejskich przełęczy będzie do południa zamykana dla ruchu. Powód? Wygoda i bezpieczeństwo rowerzystów.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA