REKLAMA

Sprzedaż Harleya-Davidsona mocno w dół w 2020!

Harley-Davidson nie zaliczy roku 2020 do zbyt udanych – to kolejny sezon, w którym sprzedaż motocykli z Milwaukee mocno spadła. Tym razem wyniki H-D zanurkowały aż o…

Harley-Davidson

Harley w kryzysie

Ostatnie lata nie nalezą do najlepszych dla Harleya-Davidsona. Po kilku latach prosperity i wysokiej sprzedaży motocykli gigant z Milwaukee ma pewne problemy, które w ubiegłym roku skłoniły zarząd firmy do poważnych zmian w strukturach i wprowadzenia planu oszczędności „Rewire”. Choć plany Harleya-Davidsona na nowe motocykle i zapowiedź wprowadzania kolejnych modeli w najbliższych latach są raczej niezagrożone, wyniki sprzedaży za ostatnie lata nie napawają optymizmem.

Sprzedaż Harleya-Davidsona w 2020 roku spadła o 17,4% na świecie. Czy to już poważny kryzys?

Odczuwalne spadki sprzedaży rozpoczęły się już w 2016 roku, choć wtedy był to poziom około 1,5%. Gorzaj było w kolejnych latach – w 2018 spadek wynosił już 6,1% (242 788 motocykli w 2017 vs 228 051 w 2018), a w 2019 kolejne 4,3% (218 273 w 2019). Rok koronawirusa, czyli 2020 okazał się wyjątkowo trudny dla Harleya-Davidsona mimo wprowadzonych zmian w strukturach (nowy prezes – Jochen Zeitz zastąpił Matta Levaticha) i poczynionych oszczędności. Nie pomogło też częściowe wstrzymanie produkcji w części fabryk wprowadzone 18 marca 2020. Tym razem sprzedaż motocykli Harleya zapikowała ostro w dół osiągając najniższy poziom od lat. Spadek wyniósł aż 17,4% globalnie co oznacza zjechanie na poziom 180 248 sprzedanych motocykli. Sprzedaż w samych Stanach Zjednoczonych spadłą o 17,7% a zważywszy na fakt, że stanowi 57% ogólnej sprzedaży motocykli Harley-Davidson na świecie mocno odbija się ona na ogólnych wynikach. Nie wróży to dobrze dla giganta z Milwaukee, ale być może wytłumaczeniem jest kryzysowa sytuacja związana z ogólnoświatową pandemią.

Zobacz także: Nowa Suzuki Hayabusa 2021 - wszystkie informacje

Mogło być gorzej

W połowie sezonu, pojawiały się kalkulacje mówiące o tym że sprzedaż motocykli z Milwaukee może spaść nawet o 44% co było szokującą liczbą! Koniec końców, nie było aż tak źle, ale do dobrej sytuacji sporo brakuje. Być może nadchodzące premiery takie jak interesujący, a przez wielu oczekiwany PanAmerica, który zadebiutuje 22 lutego; poprawią położenie Harleya. Jeśli jednak premiera pierwszego turystycznego enduro od amerykańskiego giganta nie przyniesie oczekiwanych skutków Harley-Davidson będzie musiał stawić czoła poważnemu kryzysowi. Już teraz wiadomo, że zapowiadany model Bronx został anulowany (być może pojawi się w przyszłości) ze względu na oszczędności. Rok 2021 póki co nie przyniósł diametralnej zmiany w sytuacji na świecie więc nie ma co liczyć, że zdarzy się cud. Harley musi reagować i to reagować szybko. Wydaje się, że najlepszym sposobem na ożywienie sprzedaży jest zmiana polityki cenowej – to najprostsza metoda, ale według nas może przynieść pewien efekt.

Harley-Davidson Pan AmericaHarley-Davidson
Harley-Davidson Pan America
Zobacz również:
Amerykański oddział Hondy złożył wniosek o zastrzeżenie praw do nazwy Transalp na tamtejszym rynku. Może to oznaczać tylko jedno – konkurent dla Yamahy Tenere 700 jest w drodze!
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA