REKLAMA

SuperMoto of Nations 2016 – podsumowanie zawodów przez polskich reprezentantów

Wojciech Mańczak, Paweł Leśków i Jędrzej Żuralski czyli reprezentacja Polski w SuperMoto wzięła udział w zawodach SuperMoto of Nations 2016.

W dniach 22-23 października reprezentacja Polski SuperMoto w składzie Wojciech Mańczak #43 (TM), Paweł Leśków #44 (Husqvarna) oraz Jędrzej Żuralski #45 (Husqvarna) wzięła udział w zawodach SuperMoto of Nations 2016 zorganizowanych na hiszpańskim torze Alcarras.

Polacy za cel stawiali sobie poprawienie ubiegłorocznego wyniku z włoskiego Jesolo, kiedy to jadąca w tym samym składzie ekipa raz pierwszy zakwalifikowała się do czołowej szesnastki drużyn z całego świata  kończąc zawody SMoN 2015 na piętnastej pozycji.

W tym roku Polacy osiągnęli zamierzony cel  i w klasyfikacji końcowej uplasowali się na czternastym miejscu, wyprzedzając zespoły Portugalii  i Łotwy. SuporMoto of Nations 2016 wygrała drużyna Francji, zaś na podium towarzyszyli im Czesi i Niemcy.

A oto komentarze zawodników po skończonych zawodach :

Jędrzej Żuralski:

„Tor wywarł na mnie ogromne wrażenie, a szczególnie sekcja offroad oraz asfaltowe skoki. Jednak gdy po raz pierwszy wjechaliśmy na niego podczas sobotnich treningów, prawdę mówiąc czułem się słabo na motocyklu.  Nie mogłem odnaleźć swojego rytmu i tempa.

Z wyjazdu na wyjazd czułem się lepiej i bardziej pewnie, poprawiając tym samym czasy okrążeń, ale klasyfikacje ukończyłem na 14. pozycji, z czasem 01:29, co zupełnie mnie nie satysfakcjonowało. Cały sobotni wieczór analizowaliśmy nasze błędy, aby w niedzielę pojechać na 100% naszych możliwości. Przyniosło to efekt, bo podczas niedzielnego warm-up’u udało mi się wykręcić czas 01:28.

Nastawiło to mnie pozytywnie do wyścigu, który rozpoczynałem z 30 pozycji. Po jego zakończeniu chronometraż wskazywał, że dojechałem na 24 miejscu. Jednak okazało się, że miał on awarię, która spowodowała ogromny chaos i półtorej godziny czekaliśmy na wyjaśnienie. W ostatecznych wynikach spadłem  na miejsce 27., co według nas odbiega od rzeczywistości.

Polacy na sekcji terenowej. Na prowadzeniu Paweł Leśków nr 44, za nim Jędrzej Żuralski z nr 45 i Wojciech Mańczak nr 43.

 

W drugim wyścigu jechało mi się już znacznie lepiej, a w zasadzie najlepiej w całych zawodach. W nim uzyskałem najlepszy czas okrążenia 01:26, a cały wyścig ukończyłem na 26. pozycji.

Podsumowując swój występ, mogę z całą pewnością stwierdzić, że dałem z siebie 100%. Niestety z racji panującej w ostatnim czasie pogody, nie mogłem trenować na torze. Ale wnioski wyciągnięte i za rok wrócimy silniejsi w nowe doświadczenia.”

Paweł Leśków:

„Jestem zadowolony z naszego występu. Udało nam się poprawić ubiegłoroczny rezultat o jedną pozycję, ale mam świadomość, że nie wynika to z progresu naszych umiejętności. W Jeselo, gdzie przed rokiem odbywały się zawody SMoN, tor jest znacznie trudniejszy od tego w Alcarras. Tu mieliśmy świetnie przygotowany obiekt, ze świetnią nawierzchnią asfaltową, terenem offroadowym, zapleczem itp. Było nam łatwiej przystosować pod niego nasze motocykle i siebie. Osiągnęliśmy wszystko, co mogliśmy osiągnąć.”

Wojciech Mańczak:

„Organizator SMoN 2016 zbudował specjalnie na tą okazję nowy odcinek terenowy o długości 450m. Sekcja ta była bardzo szybka i twarda praktycznie jak asfalt. Normalnie nie ma z takim terenem problemu, lecz tu kryła się niespodzianka w postaci dość daleko rozstawionych podwójnych skoków o niskiej wysokości, które powinno się pokonywać dwa, dwa.

Niestety nie mamy w Polsce na żadnym obiekcie podobnej sekcji terenowej, na której moglibyśmy trenować, a właśnie ta sekcja sprawiła nam największy problem. Szczerze mówiąc polskie supermoto jest dość daleko za resztą Europy pod względem przygotowanie technicznego i kondycyjnego zawodników.

Dohamowanie przed wejściem w zakręt w wykonaniu Wojciecha Mańczaka

 

Sprzętowo nie odstajemy od reszty, ale brakuje jakiegokolwiek planu treningowego dla kadry. Wynik mógłby być spokojnie lepszy, gdyby starczało nam sił na drugą połowę wyścigu. Uważam, że mamy szanse realnie powalczyć w przyszłym roku o wejście do pierwszej dziesiątki najlepszych drużyn na świecie, lecz potrzebna jest większa pomoc PZM w tych przygotowaniach.

W chwili obecnej przynależność do Kadry Narodowej praktycznie nie daje nic poza możliwością startu w tych zawodach. Nie mamy żadnych zgrupowań, treningów, czy nawet trenera kadry. Krótko mówiąc każdy z reprezentantów przygotowuje się sam, co jak widać nie daje zbyt dobrych wyników.

Wracając do zawodów i organizacji, dużym zaskoczeniem był obowiązek kupienia opon od organizatora i brak możliwości startu na swoich oponach tej samej marki, co organizatora. Część ekip miała ułatwione zadanie, ponieważ przyjechali do Alcarras tydzień wcześniej i startowali na tym obiekcie w Mistrzostwach Hiszpanii, co dało im dodatkowe 3-4 dni treningowe. Z pewnością realnie przełożyło się to na ok. 2s lepsze czasy na okrążeniu podczas SMoN. Ale atmosfera była super, nastroje w naszym zespole pozytywne, każdy członek zespołu pomagał i dzielił się swoimi uwagami, by polepszyć wynik. Myślę, że tą ekipą jesteśmy w stanie powalczyć o dużo lepsze lokaty za rok.

Zawody uważam za udane i z niecierpliwością czekam na kolejną edycję w 2017r. Ze swojej strony obiecuję dużo lepsze przygotowanie, które mam nadzieję zaowocuje lepszymi wynikami.”

Jacek Molik:

„Zawodnicy Kadry Narodowej są wybrani nie przypadkowo. Prezentują najwyższy poziom wśród polskich zawodników. Brak im niestety objeżdżenia w imprezach międzynarodowych oraz na szybkich, niespotykanych w naszej części Europy, torach SuperMoto. Dlatego z sezonu na sezon poprawiają się, zaczynając rywalizować z zespołami, które dotychczas były poza zasięgiem. Stara maksyma mówi: “Trening czyni Mistrza”, stąd już dziś w planach są dodatkowe szkolenia i treningi mające na celu podniesienie na jeszcze wyższy poziom umiejętności sportowych naszych kadrowiczów. Liczymy na to, że w przyszłym sezonie uda nam się zawalczyć o miejsce w pierwszej dziesiątce.”

zobacz galerię

Zobacz również:
Marc Marquez nie wystartuje w niedzielnej, trzeciej rundzie MotoGP. Właśnie przeszedł kolejną operację ręki i nie zdąży wrócić do pełnej sprawności na Brno. Zastąpi go…
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA