Suzuki SV650 RR. Widlasta odpowiedź Hamamatsu na Yamahę R7

Suzuki SV650 RR, czyli odpowiedź Hamamatsu na Yamahę R7, może być kolejnym modelem zaadaptowanym z istniejącej konstrukcji. Suzuki opanowało sztukę takich modyfikacji do perfekcji.

Suzuki SV 650 RR Oberdan Bezzi Design
  • Model SV 650 obecny jest na rynku od 1999 roku, ale nigdy nie doczekał się wersji stricte sportowej.
  • Suzuki zachęcone przykładem Yamahy R7 planuje stworzyć sportową odsłonę modelu SV 650.
  • Motocykl będzie łabędzim śpiewem silnika widlastego, ponieważ Suzuki już pracuje nad rzędówką, która go zastąpi. 

Zdjęcie tytułowe: Oberdan Bezzi, designercut.blogspot.com.

REKLAMA

REKLAMA

Kiedy w 1999 roku Suzuki pokazało model SV 650, motocyklistom dosłownie opadły szczęki. Prosty, lecz wyrazisty design, charakterystyczna rama, dynamiczny V-twin… Pierwsza SV-ka zdominowała ówczesny rynek nakedów. Dziś, po latach, na tle konkurencji model ten wydaje się mocno ugrzeczniony i nienajmocniejszy, mimo tego wciąż ma liczne grono zwolenników, którzy doceniają przede wszystkim bardzo rzadki w tym segmencie silnik widlasty.

Dwa modele zbudowane na tym silniku (jest jeszcze V-Strom 650) to jednak zbyt mało, by powalczyć z konkurencją. Suzuki, zachęcone przykładem Yamahy MT-07, na bazie której powstało aż pięć motocykli, rozważa podobny ruch – do dwóch modeli napędzanych silnikiem V-twin dołączy wkrótce kolejny – tym razem utrzymany w stylistyce sportbike'a - SV 650 RR.

Technicznie będzie to po prostu SV 650 z owiewkami, clip-onami i kilkoma innymi detalami różniącymi go od protoplasty. O tym, że taka modyfikacja jest możliwa, przekonuje wersja SV 650 X – coś w rodzaju cafe-racera, gdzie clip-ony świetnie się sprawdzały. Model SV 650 jest zresztą bardzo wdzięczną bazą do tuningu, dlatego nie obawiamy się że SV 650 RR będzie straszyć sztucznością.

Ruch w postaci nieznacznych modyfikacji istniejącego modelu, zamiast konstruowania nowego od podstaw ma też swoje inne uzasadnienie – normy euro. Dużo łatwiej zmodyfikować motocykl, który uzyskał normę euro 5 i może być bez przeszkód sprzedawany niż tworzyć coś od podstaw i walczyć o trudną do uzyskania homologację.

Inna sprawa, że SV650 RR może być łabędzim śpiewem widlastej dwójki. Suzuki pracuje nad nową jednostką napędową, prostszą i tańszą w konstrukcji rzędówką, która przy podobnych lub nieco lepszych osiągach będzie miała mniej problemów z uzyskaniem przyszłych norm ekologicznych. Zastąpienie widlaka rzędówką wcale nie musi oznaczać kroku wstecz – przykład Hondy CRF 1100 L pokazuje, że taka jednostka napędowa radzi sobie znakomicie i nawet brzmi podobnie do V-ki.

Kiedy możemy spodziewać się modelu SV650 RR? Tego na razie nie wiadomo, ale nie jest wykluczone, że pojawi się jeszcze w tym roku – praca nad tym sprzętem ogranicza się w zasadzie do opracowania bodykitu.

Przeczytaj także: Suzuki SV 650 kontra SV 650 X

Zobacz również:
Yamaha zastrzegła w Indiach nazwę Tracer 300. Choć jeszcze kilka miesięcy temu spodziewaliśmy się najmniejszej Tenery, producent postanowił że małolitrażowy motocykl adventure trafi do gamy Tracerów.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA