REKLAMA

Szkopek ze zmiennym szczęściem na WSBK w Assen

W holenderskim Assen zakończyła się w weekend czwarta runda World SBK w której Yamahą YZF-R1M startował Paweł Szkopek. Polski motocyklista został zaproszony do współpracy przez węgierski Racing Team Toth.

Mimo iż głównym założeniem występu Pawła była pomoc w ustawieniach węgierskiej maszyny, to starał się dać z siebie wszystko. W strugach padającego deszczu podczas wolnych treningów zanotował znakomity, dziesiąty czas. Podczas sobotniego wyścigu, który odbywał się przy nieco lepszej pogodzie nie dało się zniwelować braku mocy w motocyklu Polaka i Szkopek zakończył go na 17 pozycji. W niedzielę podczas warm-up’u Paweł zaliczył wywrotkę i mechanicy Team Toth składali motocykl do ostatniej chwili przed startem. Mimo tych problemów podczas wyścigu kierowca Yamahy z nr 119 nie miał zamiaru odpuszczać i w pewnym momencie był nawet na 6 miejscu. Niestety nitka toru zaczęła przesychać, a konkurenci dysponujący lepiej przygotowanym sprzętem nie zamierzali odpuszczać i Szkopek minął linię mety jako 18.

Paweł Szkopek: Zgodnie z zapowiedziami czwartą rundę World SBK w Assen potraktowaliśmy testowo, co nie oznacza oczywiście że cokolwiek odpuszczałem. Jak zwykle dawałem z siebie wszystko. Jednak jeśli motocykl węgierskiego zespołu ma być konkurencyjny to czeka nas jeszcze sporo pracy.  Wciąż rozmawiamy o kolejnych występach w mistrzostw świata. Bardzo dziękuje wszystkim za wsparcie podczas mojego startu w Holandii. Dostałem sporo sms-ów, czytałem Wasze wpisy na FB. To wszystko jest bardzo miłe i zachęca mnie do jeszcze cięższej pracy.


fot. Mateusz Jagielski

zobacz galerię

Zobacz również:
Krótka przerwa w MotoGP nie oznacza że nic się nie dzieje. Niestety zdiagnozowano pierwszy przypadek koronawirusa wśród zawodników i to u zawodnika walczącego o tytuł. Inne: Crutchlow pokazuje "żywe mięso", Dovi skreślony przez Petronas SRT.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA