[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ

Taddy nie dał rady

Tym razem się nie udało. Tadeusz Błażusiak dojechał dopiero piąty w ostatniej rundzie mistrzostw Ameryki EnduroCross. Mimo tak nieudanego występu Tadek zgarnął tytuł mistrza ze sporą przewagą nad rywalami.

Przyczyną nieudanego występu w Orleans Arena w Las Vegas było zdecydowanie zdarzenie z pierwszego zakrętu na torze. Błażusiak będąc trzeci w stawce atakował pozycje lidera kiedy uderzył w niego Ricky Dietrich i uszkodził kolano. Cały wyścig Taddy przejechał z naciągniętymi więzadłami w prawym kolanie i jedyne co udało mu się osiągnąć to piąte miejsce. Wygrał "egzekutor" Tadka - Ricky Dietrich. Błażusiak jest pierwszym Polakiem który zdobył mistrzostwo USA w EnduroCross, a już za niecały tydzień (5 grudnia) zawalczy o kolejne zwycięstwo w halowym Pucharze Świata Enduro w Genewie.

zobacz galerię

Zobacz również:
Dla wielu zawodników pierwszym celem był wypoczynek w Rijadzie w czasie dnia przerwy w rajdzie Dakar 2020. Niestety pech, gleby i awarie wielu z nich pokrzyżowały plany.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA