Takie rzeczy tylko w Polsce!

Czy mogą istnieć dwie identyczne tablice rejestracyjne? Ależ oczywiście, że tak. Takie rzeczy zdarzają się tylko w Krakowie!

Jak donoszą dziennikarze portalu TVN24.pl Kraków był jedynym miastem w Polsce, a może i na świecie, w którym rejestrując motocykl mogłeś dostać tablicę rejestracyjną, na której kombinacja liter i cyfr wcale nie była unikatowa. Identyczny numer mógł zostać przyznany również  właścicielowi motoroweru. Urzędnicy problemu nie widzieli, bo przecież jasnym jest, że tablica motocyklowa i motorowerowa różnią się od siebie - na przykład wielkością. Przy odrobinie dobrej chęci bez problemu wytłumaczysz się Policjantom, Strażnikom Miejskim, czy Inspektorom Transportu Samochodowego, że to co widnieje na zdjęciu z fotoradaru, wcale nie jest tym co jest przykręcone na błotniku twojego jednośladu. Po prostu jest to przypadkowa zbieżność liter i cyfr. Problem zaczynał się gdy chciałeś zrobić przegląd rejestracyjny bike'a. W systemie wyskakiwała informacja, że pojazd o takim numerze rejestracyjnym istnieje ale ma całkiem inne numery ramy, a właściwie do tej tablicy jest przyporządkowana całkiem inna marka i model. Z podobnym problemem mogłeś się też spotkać przy próbie ubezpieczenia sprzętu. Przecież z tym samym numerem rejestracyjnym jest już zarejestrowany całkiem inny pojazd.
W ten oto prosty sposób z przykładnego obywatela stawałeś się klasycznym kombinatorem i przekręcaczem. Jak sprawdzili dziennikarze portalu TVN24, bliźniacze tablice były wydawane w latach od 2000 do 2007. Dzisiaj jest już wszystko OK, przynajmniej teoretycznie. Okazało się bowiem, że lada moment zabraknie tablic w urzędzie. W jaki sposób będą więc rejestrowane motocykle, których przybywa z dnia na dzień? Na to pytanie na razie nikt nie zna odpowiedzi.

Zobacz również:
W dniach 24-26 września na Dolnym Śląsku, w Zieleńcu k. Dusznik Zdroju, odbędzie się ogólnopolski zlot fanów motocykli BMW z cyklu BMW Motorrad Days. Zapisy już wystartowały!
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA