Testy zakończone. Elektryczny Triumph TE-1 odkrywa swoje możliwości

Triumph zakończył testy swojego pierwszego elektrycznego motocykla – TE-1. Przy tej okazji opublikowano oficjalne parametry techniczne. Trzeba przyznać, że napędzany prądem naked robi – nomen omen – piorunujące wrażenie.

Zapowiedzi dotyczące pierwszego w historii brytyjskiej firmy elektrycznego jednośladu publikowane są już od lutego, kiedy to Triumph po raz pierwszy ogłosił prace nad tym motocyklem. Wówczas jednak był to dopiero początek drogi, dziś możemy dowiedzieć się dokładnie jak szybko jeździ elektryk z Hinckley i ile trwa jego ładowanie.

Triumph TE-1Triumph Motorcycles

TE-1 to dzieło nie tylko Triumpha. Nad tym pojazdem pracowali także Integral Powertrain, które zajęło się układem przeniesienia napędu, Uniwersytet Warwick, wspierający konstruktorów wiedzą technologiczną i mocą obliczeniową, a także Williams Advanced Engineering, która odpowiadała za opracowanie zestawu akumulatorów i systemu sterowania napięciem.

Triumph TE-1Triumph Motorcycles

Przeprowadzone testy wykazały zasięg 161 km. Niby niewiele, ale nie można zapomnieć, że TE-1 nie jest motocyklem turystycznym, a sportowym, co oznacza, że taki zasięg jest całkowicie akceptowalny. Co więcej, w modelu tym zastosowano system odzyskujący energię hamowania, który ma potencjał do dalszej optymalizacji. Być może model produkcyjny będzie miał zasięg jeszcze większy.

Triumph TE-1Triumph Motorcycles

Założona na początku projektu moc 130 kW (177 KM) została osiągnięta. TE-1 ma osiągi zbliżone do Speed Triple'a: 3,6 sekundy do 100 km/h i 6,2 sekundy od 0 do 160 km/h. Masa motocykla w stanie gotowym do jazdy to 220 kg, co w przypadku elektryka należy uznać za wartość bardzo dobrą. Największą bolączką pojazdów zasilanych prądem jest długi czas ładowania. Triumph poradził sobie z tym optymalizując układ tak, by naładowanie do 80% nie przekraczało 20 minut.

Triumph TE-1Triumph Motorcycles

Jak zapewnia zespół pracujący nad tym motocyklem, zastosowane w motocyklu systemy będą jeszcze udoskonalane na podstawie obserwacji i pomiarów dokonanych podczas jazd testowych, a także na bazie uwag dostarczonych przez kierowców testowych. Pole do dalszych zmian jest w takich obszarach, jak wspomniany odzysk energii, czy potencjał momentu obrotowego.

Triumph TE-1Triumph Motorcycles

Kiedy TE-1 trafi do salonów Triumpha? Tego na razie producent nie zdradził, nie wiadomo także jaka będzie cena tego cacka. Obstawiamy, że będzie drogo, a jeśli nawet nie podoba ci się ten sprzęt i nie planujesz go kupować, za parę lat i tak nie będziesz mieć wyjścia. Przynajmniej w UE.

Przeczytaj także: rok 2035 początkiem śmierci motoryzacji.

Zobacz również:
REKLAMA