Tor w Brnie sprzedany? Organizator MotoGP Czech ogłasza upadłość

Tor wyścigowy w Brnie może zostać sprzedany – informacja tej treści pojawiła się w kilku branżowych mediach. Przedstawiciele Autodromu Brno zaprzeczają takim informacjom, jednak sytuacja obiektu jest niewesoła – Stowarzyszenie na rzecz MotoGP, organizator najważniejszej imprezy w Brnie, ogłosił upadłość.

MotoGP Elias Brno 4.jpg Archiwum
  • Tor w Brnie wypadł z ubiegłorocznego harmonogramu MotoGP ze względu na zaległości finansowe wobec Dorny.
  • Na początku tego roku Stowarzyszenie na Rzecz MotoGP, organizator MotoGP Czech, ogłosił niewypłacalność.
  • Upadłość stawia Autodrom Brno w bardzo nieciekawej sytuacji finansowej.

REKLAMA

REKLAMA

Kłopoty toru Brno zaczęły się na długo przed tym, jak obiekt wypadł z zeszłorocznego harmonogramu wyścigów MotoGP ze względu na zaległości wobec Dorny. Problemem jest zagmatwana sieć zależności finansowych różnych organizacji, mających wpływ na działanie Autodromu Brno. Wydaje się, że zwrot pieniędzy za bilety na wyścig, który się nie odbył, jest najmniejszym zmartwieniem, szczególnie że większość nabywców swoje pieniądze już otrzymała.

Choć Automotodrom Brno, według zapewnień osób zarządzających obiektem, działa normalnie, faktem jest, że Stowarzyszenie na rzecz MotoGP, które było organizatorem najważniejszej imprezy na tym torze – wyścigu MotoGP Czech, ogłosiło niewypłacalność ze względu na brak możliwości uregulowania wszystkich należności, w tym tych wobec Dorny, właściciela MotoGP.

Na koncie stowarzyszenia znajduje się ponad 30 milionów koron (5,4 mln zł), którymi zarządza syndyk masy upadłościowej. Roszczenia wobec organizacji zgłasza ponad trzydzieści podmiotów, ale także byli pracownicy stowarzyszenia, którzy do dziś nie otrzymali wynagrodzeń. Autodrom Brno także chciałby dostać zaległe 50 milionów koron, które należą się za wynajem toru na wyścigi MotoGP, które się nie odbyły oraz na konieczny remont toru, którego zażądała Dorna.

Syndyk postanowił jednak nie uznawać roszczeń wysuwanych przez autodrom, przez co postawił obiekt w niezwykle trudnej sytuacji – w części musi on spłacać cudze długi nie ze swojej winy. To zapewne jeden z powodów, dla których w mediach pojawiły się pogłoski o możliwym sprzedaniu obiektu. Przy braku finansowania ze strony dotychczasowego głównego partnera, czyli miejskiego Stowarzyszenia na rzecz MotoGP, funkcjonowanie obiektu na dotychczasowym poziomie może okazać się niemożliwe.

Wciąż jednak brak oficjalnych informacji o tym, że Automotodrom Brno miałby zostać sprzedany. Z własnych źródeł dowiedzieliśmy się, że terenem interesuje się deweloper, który ma w planach zaorać teren i wybudować tam osiedle mieszkaniowe. Podobny los spotkał już inny tor - w Lublinie, deweloperzy przymierzali się także do przejęcia Toru Poznań.

Przeczytaj także: problemy finansowe torów wyścigowych.

Zobacz również:
Po 16 miesiącach przerwy od ścigania Rafał Sonik wraca na siedzenie quada i od razu wraca też na podium pucharu świata, zdobywając drugie miejsce w rajdzie Kazachstanu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA