REKLAMA

Triumph Trident - nowość 2021 [prototyp]

Triumph Trident powraca! Naked bike z rzędowym trzycylindrowym silnikiem zadebiutował w 1968 roku, ale pozostał w cieniu Hondy CB 750. Próbowano go wskrzesić na początku lat 90., ale bez większego sukcesu. Prototyp pokazany w London Design Museum ma wszystko zmienić.

Triumph Trident 2021 - najważniejsze cechy

Triumph póki co nie podaje żadnych szczegółów dotyczących nowego Tridenta. Jednak znamy podstawowe założenia projektu zaprezentowanego w London Design Museum:

• przede wszystkim jest to oryginalny brytyjski projekt - ludzie z Triumpha uważają, że nowy Trident to ich wizja nowoczesnego naked bike'a
• Triumph wykorzystał swoje atuty, chodzi o 3 kluczowe zalety:
- trzycylindrowy silnik ma dysponować krzywą mocy o wzorcowym przebiegu oraz wysokim momentem obrotowym
- w nowym Tridencie zostanie zastosowana wiodąca technologia i to w standardzie (domyślamy się, że chodzi o kontrolę trakcji, ride-by-wire oraz rozbudowany ABS, ale nie ma co do tego pewności)
- Trident ma być łatwy w prowadzeniu, zwinny i wzbudzać zaufanie u motocyklisty już od pierwszych metrów
Trident ma być nowym punktem wejścia do wielokrotnie nagradzanych nakedów Triumpha (seria Triple Roadster, czyli Street Triple oraz Speed Triple)
będą konkurencyjne cenowo, aby zapewnić wielką wartość dla nowego pokolenia kierowców.
Triumph Trident będzie dostępny na wiosnę 2021 r. w salonach dealerskich

Więcej szczegółów na temat Triumpha Tridenta, a konkretnie dane techniczne, ceny oraz szczegóły wyposażenia poznamy już wkrótce.

Triumph Trident 2021 - nasza opinia

Silnik prototypu - patrząc na kształt bocznych pokryw i układ śrub - wygląda na przejęty z Daytony 675/Street Triple'a 675. Czyżby Triumph zamierzał jednak kontynuować prace nad rozwojem tej jednostki?

W informacji prasowej jest mowa, że nowy Triumph Trident będzie "punktem wejścia" w świat nowoczesnych nakedów, czyli będzie to motocykl klasy średniej, który będzie konkurował z Hondą CB 650, Kawasaki Z 650, Suzuki SV 650 czy też Yamahą MT-07/XSR 700. Do tej teorii pasuje silnik o pojemności 675 cm3 i mocy 105 KM (taka była w Street Triple'u 675). Będzie to pierwszy w tej klasie trzycylindrowy silnik.

Uwagę zwraca widelec upside-down, nawet jeśli nie będzie miał regulacji, to nie jest standardem w tej klasie. Idziemy o zakład, że rama będzie stalowa, a zawieszenia pozbawione regulacji.
Kanapa wygląda na wygodną, co w połączeniu z raczej szeroką kierownicą sugeruje wygodną, wyluzowaną pozycję. Okrągły kokpit może być ciekawy, o ile ludzie z Triumpha zadbają o jego czytelność.

Póki co linia motocykla jest czysta i naprawdę może się podobać - okrągły reflektor i tylna lampa ładnie wkomponowana w zadupek łączą świat klasycznych Triumphów z nakedami z serii Street i Speed Triple. Ciekawe jak bardzo efekt zepsują kierunkowskazy, przewody oraz mocowanie tablicy rejestracyjnej, których na prototypie brak. 

Nasze przypuszczenia potwierdza Steve Sargent - dyrektor ds. produktów Triumph, który powiedział:
Prototyp projektu Trident wyznacza początek nowego, ekscytującego rozdziału dla Triumpha. W skrócie w przypadku Tridenta chodziło o zabawę - od wyglądu po jazdę. Dzięki minimalistycznej formie, czystym liniom oraz elementom designu zawierającym DNA Triumpha (jak np. nieco muskularna sylwetka przypominająca Speed ​​Triple'a) pozwala patrzeć z optymizmem na przyszłość projktu Trident. Ostatecznie naszym celem było nowe spojrzenie na charakter i styl, a także połączenie tych cech z łatwością obsługi i wysoką jakością, z której słynie Triumph. A to wszystko  w naprawdę konkurencyjnej cenie.

Projekt Trident jest efektem czterech lat pracy ludzi z biura rozwoju Triumpha w Hinckley. Natomiast produkcją zajmie się fabryka Triumpha w Tajlandii - nie dziwi nas to, ponieważ w tym segmencie o sukcesie decyduje utrzymanie niskiej ceny.

Głównym projektantem nowego Tridenta jest pochodzący z Włoch Rodolfo Frascoli. Wcześniej kilkakrotnie współpracował już z Brytyjczykami. Jego ostatnim dziełem są nowe Triumphy Tigery 900.

zobacz galerię

Zobacz również:
Oto AMB 001 – efekt kooperacji dwóch legendarnych brytyjskich marek – Aston Martin i Brough Superior. Prototypowy motocykl właśnie odbył pierwsze testy na jednym z francuskich torów. Powstanie tylko… sto egzemplarzy tego wyjątkowego motocykla.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA