[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ

Trzy zamiast dwóch?

Trójkołowa rewolucja

 

REKLAMA

   Francuski designer Julien Rondino zaprojektował zupełnie nową koncepcję motocykla. Sprzęt zwie się A. 3. W. Motiv i zdaje się być mocno rewolucyjnym spojrzeniem na jednoślady.
    

   Mimo, że ma dodatkowe, trzecie koło, bike nadal pozostawia jeden ślad. Ideą jaka przyświeca tej konstrukcji jest zachowanie poręczności i dynamiki motocykla i jednoczesne zwiększenie przyczepności, a co za tym idzie - bezpieczeństwa jazdy.
   Każde z kół zawieszone jest na osobnym wahaczu. Przednie koło oparte jest na pchanym wahaczu i sterowane jest za pomocą zwrotniczego układu kierowniczego, tak jak w Bimotach Tesi lub Yamasze GTS. Środkowe koło zawieszono na jednoramiennym wahaczu i dodatkowo jest ono napędzającym maszynę. Z tyłu natomiast niespotykana dotąd w jednośladach konstrukcja ruchomej piasty pozwala na samoistne skręcanie tylnej osi i podążanie za torem poprzedzających kół. Gdyby nie to, A. 3. W. nie mógłby precyzyjnie latać po winklach. Podparcie tylnej piasty dodatkowym amortyzatorem pozwala na płynną pracę całego układu. Tak przynajmniej wygląda to w teorii, bo maszyna jak na razie znajduje się na dysku twardym w pracowni francuskiego projektanta. Dzięki konkretnym hamulcom na każdym z kół, większą o 30% przyczepność można wykorzystać nie tylko podczas pochyleń w zakręcie, lecz również do efektywniejszych opóźnień. Piec pochodzi z KTM-a Super Duke, więc odpowiednie przyspieszenia zdają się być również zapewnione. Silnik został odwrócony tyłem do przodu, co pozwoliło na skrócenie rozstawu między środkową i przednią osią. Małe odległości między poszczególnymi osiami mają wpływać dodatnio na zwrotność. Chyba nie ma wśród nas kogoś, kto nie chciałby na tym sprzęcie kiedyś polatać…  
    Ten oraz inne, nie tylko motocyklowe koncepty pomysłowego Francuza można obejrzeć na: www.julienrondino.com


zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (9)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij