Warszawski tunel pod Ursynowem areną walki o tytuł dzbana roku

Ćwiczenia gimnastyczne, sesje zdjęciowe, a nawet sikanie – o takich rzeczach pewnie nigdy nie pomyślelibyśmy w kontekście… drogi ekspresowej. Z filmu, opublikowanego przez GDDKiA wynika jednak, że to wszystko dzieje się w nowo oddanym tunelu na S2 w Warszawie.

Tunel POW Youtube/GDDKiA

Sprawa dziwacznych zachowań kierowców wypłynęła dość szybko, ponieważ mieszkańcy okolic tunelu zaczęli skarżyć się na bardzo głośne wentylatory. Urządzenia powinny włączać się tylko w awaryjnych sytuacjach – na przykład w razie wypadku, kiedy bardzo wydajna wentylacja potrzebna jest do szybkiego odprowadzenia spalin, które normalnie wyprowadzane są standardowym kanałem wentylacyjnym.

Tymczasem okazało się, że wentylatory uruchamiają się nawet późnymi wieczorami i w nocy, kiedy ruch w tunelu jest niewielki i do żadnego zdarzenia drogowego tam nie doszło. Zaniepokojeni mieszkańcy informowali o sprawie media i zarządcę drogi. GDDKiA sprawdziło monitoring, a to, co tam znaleziono przerosło wszelkie oczekiwania.

Kierowcy potraktowali nowy tunel jako atrakcję i, zapewne ze względu na fakt, że widzieli taki obiekt po raz pierwszy w życiu, kompletnie nie wiedzieli jak się zachować. Na nagraniu opublikowanym przez GDDKiA na Facebooku widać kilku mężczyzn, którzy wstrzymali ruch, by zrobić sesję zdjęciową ustawionego na środkowym pasie VW Golfa.

Kolejne nagranie pokazuje grupę kierowców, która w podobny celu zatrzymała się w zatoczce w tunelu. Kolejny zarejestrowany materiał pokazuje troskliwego ojca, który traktuje wnękę na telefon alarmowy jako toaletę dla dziecka, ale naszym faworytem jest pasażer SUV-a, który postanowił bez większego sukcesu stanąć na głowie. Na prawym pasie drogi ekspresowej.

Przy tej okazji warto przypomnieć, że, zgodnie z art. 49. 1. Prawa o ruchu drogowym, zatrzymywanie pojazdu w tunelu jest zabronione. Nagrania z monitoringu, zarejestrowane przez GDDKiA trafią do policji.

Przeczytaj także: najdłuższy tunel w Polsce otwarty

Zobacz również:
Francuskie władze uległy argumentom motocyklistów i zdecydowały się powrócić do eksperymentu z współdzieleniem pasów ruchu. Przepis taki dotyczyć będzie 21 spośród 96 regionów w tym kraju.
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA