Właściciel Nortona pracuje nad jednośladem zasilanym wodorem

Indyjski TVS, właściciel marki Norton, złożył dokumenty patentowe na skuter zasilany wodorem. Jednoślad będzie także zagospodarowywał produkt uboczny procesu wytwarzania energii – wodę.

wodor ogniwo paliwowe Shutterstock
AUDIO UND WERBUNG/SHUTTERSTOCK.COM

Firmę TVS możecie kojarzyć ze współpracy z BMW, ale przede wszystkim powinna być ona znana z innego faktu – to właśnie ona wykupiła brytyjską markę Norton, która omal nie została pogrzebana przez poprzedniego właściciela – Stuarta Garnera, który okazał się hochsztaplerem. Złożony przez TVS patent dotyczy elektrycznego skutera, ale źródłem napędu nie będzie tradycyjny zestaw w postaci litowo-jonowej baterii i silnika. W modelu iQube system będzie znacznie bardziej rozbudowany, a prąd generowany będzie przez ogniwo wodorowe.

Zasada jego działania jest prosta, choć praktyczne jego zastosowanie okazuje się zaskakująco skomplikowane. W ogniwie znajdują się katoda (ładunek dodatni, wiąże tlen) i anoda (ładunek ujemny, wiąże wodór), a pomiędzy nimi membrana, która przepuszcza z anody do katody tylko dodatnio naładowane jony wodoru (protony). Pozostałe elektrony także dążą jednak do katody, a ponieważ droga przez membranę jest niemożliwa, płyną przez zewnętrzny obwód. W ten sposób otrzymujemy prąd elektryczny, a produktem tej reakcji jest czysta woda.

Prototypowe pojazdy napędzane wodorem zwykle marnują tę wodę, uwalniając ją w formie pary do atmosfery. TVS wymyśliło coś innego – w skuterze iQube woda jest z powrotem wprowadzana do układu, a następnie poddawana elektrolizie, w efekcie której ponownie powstaje tlen i wodór, używane do wytwarzania prądu elektrycznego w ogniwie. iQube wykorzystuje także tradycyjny akumulator – magazynowana jest tam energia odzyskiwana podczas hamowania.

Powerpaste - remedium na problem z wodorem

Jedną z największych barier dla rozwoju technologii wodorowej jest problematyczne magazynowanie tego pierwiastka. Podczas kontaktu z powietrzem wodór może eksplodować, łatwo sobie zatem wyobrazić jak ważny jest sposób jego przechowywania i dystrybucji. Warto tutaj zaznaczyć, że bardzo trudno zbudować w stu procentach szczelny zbiornik na wodór.

Naukowcy z Instytutu Technologii Produkcji i Zaawansowanych Materiałów Fraunhofera (IFAM) w Dreźnie opracowali bardziej przyjazną technologię, dzięki której zarówno magazynowanie, jak i używanie wodoru w ogniwach wydaje się znacznie prostsze. Badacze stworzyli zawiesinę przypominającą pastę do zębów - Powerpaste. Zawarty w niej wodorek magnezu jest bezpieczny i bardzo praktyczny w użyciu – dzięki takiej formie możliwa jest rezygnacja z ciężkich zbiorników pod ciśnieniem, które mocno ograniczają zastosowanie w mniejszych pojazdach.

Uwalnianie energii w silniku zasilanym takim ogniwem odbywa się poprzez połączenie Powerpaste z wodą. Naukowcy z IFAM twierdzą, że substancja w wysokich temperaturach zachowuje się stabilnie i jest całkowicie bezpieczna. Czy w skuterze TVS iQube takie rozwiązanie zostanie wykorzystane? Tego dziś nie wiemy.

Przeczytaj także: Burgman z ogniwami paliwowymi.

Zobacz również:
REKLAMA