Yamaha XSR GP coraz bliżej. Tak może wyglądać retro wyścigówka z Iwata!

Pojawiły się kolejne informacje na temat nowej linii Yamahy, nawiązującej do historycznych maszyn tego producenta – XSR GP.

Yamaha XSR GP Young Machine
Fot: Young Machine

O pracach nad tą linią informowaliśmy was już w maju, kiedy to Yamaha złożyła wniosek o zastrzeżenie znaku towarowego XSR GP. Jak łatwo się domyślić, motocykle, które zobaczymy pod tą nazwą, będą nie tylko odwoływać się do historii marki, ale wręcz oparte zostaną na konstrukcji modeli XSR 900 i 700.

Pierwszą jaskółką, która zwiastowała pomysł na taką linię, była nowa Yamaha XSR 900, nawiązująca stylistycznie do YZR500 Christiana Sarrona. Design nie każdemu przypadł do gustu, ale trzeba przyznać, że całość wygląda spójnie i jeszcze lepiej jeździ. Być może kolejne maszyny będą jeszcze lepiej oddawać charakter dawnych legend – marzy nam się na przykład hołd dla YXM250 Hakana Andersona, czy dla YZE750 Ténéré Stéphane'a Peterhansela.

Tymczasem jednak magazyn Young Machine opublikował wizualizację czegoś, co przypomina MV Agustę Superveloce i Triumpha Speed Triple'a RR – ubraną w charakterystyczny dla Yamahy żółty retro dres wersję XSR 900. Mamy tu obłą owiewkę stożkowo zwężającą się w stronę okrągłego reflektora - nic świeżego, ani twórczego, ale trzeba przyznać, że wygląda to dobrze.

Yamaha XSR GPYoung Machine
Fot: Young Machine

Stylistyka nie na wiele by się zdała, gdyby nie to, co się pod nią kryje. A tam mamy prawdziwy sztos – odświeżony trzycylindrowy piec dowozi teraz 119 KM, nowa rama, zbudowana na bazie deltaboxa zapewnia nadzwyczajną sztywność, zaś tłusty pakiet elektroniki sterowany przejętym z R-jedynki IMU, sprawia, że sprzęt jeździ jak marzenie.

Masz tutaj kontrolę trakcji (TCS), kontrolę uślizgu tylnego koła (SCS), kontrolę unoszenia koła (LIF) i ABS na zakręty. Do tego cztery tryby oddawania mocy oraz trzy tryby kontroli trakcji, uślizgu i unoszenia koła, quickshifter i elektroniczną przepustnicę. Zapowiada się zatem bardzo poważny konkurent dla wymienionych motocykli, może nie tak potężny, ale z pewnością równie dobrze jeżdżący, a prawdopodobnie też tańszy.

Przeczytaj także: Yamaha zastrzega nazwę XSR GP.

Zobacz również:
REKLAMA