Yamaha YZF-R9. To może być godna następczyni modelu R6!

Nie opadły jeszcze emocje po premierze Yamahy R7, a tymczasem w sieci znów pojawiają się śmiałe wizualizacje kolejnego sporta zbudowanego na platformie MT – R9.

Yamaha yzf-R Yamaha
  • Yamaha R6 nie jest już dostępna w wersji z homologacją drogową.
  • Sportbike zbudowany na bazie MT-09 miałby parametry nawet lepsze od R6.
  • Yamaha zarejestrowała niedawno 28 nazw modeli, w tym również YZF-R9.

REKLAMA

REKLAMA

Pomysł na YZF-R9 nie jest nowy, kilka lat temu wizualizację takiej maszyny mogliśmy oglądać za sprawą designera Kara Lee, czyli Moto Kandi, który publikuje swoje prace pod marką Kardesign. Wprawdzie projektant nie jest w żaden sposób powiązany z jakimkolwiek producentem motocykli, jednak wiele idei, które prezentował on w swoich pracach, trafiło do motocykli fabrycznych.

Kilka miesięcy temu Yamaha zastrzegła w japońskim biurze własności intelektualnej 28 nazw modeli. Część z nich jest już przez producenta wykorzystywana od dawna, na przykład R1, R3 i R6, czy R15 i R25, YZF-R7 weszła na rynek ostatnio, a pozostałe nazwy wciąż czekają na swój czas – są to między innymi R2, R4, R5, R8, R9 i R20.

Zgłoszenie to wywołało niemałą sensację wśród fanów japońskiej marki, tym bardziej że wkrótce po nim światło dzienne ujrzał model R7, co było swego rodzaju potwierdzeniem, że Iwata zaczyna ofensywę modelową. Moto Kandi postanowił z tej okazji przypomnieć, że następny w kolejce po sportowe ciuszki jest model MT-09, który wciąż nie doczekał się usportowionej wersji.

O ile R7, z mocą 68 KM jest raczej sprzętem dla osób rozpoczynających przygodę z motocyklami, o tyle potencjalna R9, z niemal dwukrotnie mocniejszym, 119-konnym, trzycylindrowym silnikiem mogłaby być bardzo kuszącą propozycją w segmencie sportów. Tym bardziej, że R6, o niemal identycznej mocy, ostała się w ofercie tylko jako motocykl z przeznaczeniem na tor, bez homologacji drogowej.

R9, zbudowana na bazie MT-09 miałaby przewagę nad obecną R6 – przede wszystkim sporo wyższą wartość maksymalnego momentu obrotowego – 93 Nm w R9 do 62 w R6. Różnica w mocy nie jest już tak spektakularna – wynosi około 1 KM. R9 dostałaby również całe dobrodziejstwo inwentarza z MT-09, czyli 6-osiowy moduł bezwładnościowy (IMU), quickshifter QSS, i regulowane zawieszenie. Cena wiele by się przy tym nie zmieniła – spodziewam się, że R9 kosztowałaby nieco poniżej 60 tys. zł.

W rozważaniach na temat YZF-R9 najważniejszą sprawą pozostaje jednak ta, czy Yamaha faktycznie zdecyduje się stworzyć taki motocykl. Taki ruch wydaje się logiczną konsekwencją, ale czy tak faktycznie będzie dowiemy się zapewne pod koniec tego roku.

Przeczytaj także: Yamaha R7 - premiera

REKLAMA

Zobacz również:
BMW w sierpniu wyciąga asa z rękawa: im więcej ubrań i akcesoriów motocyklowych kupisz, tym więcej zyskasz! Jak to możliwe? Już wyjaśniamy.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA