[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
4.0

Yamaha prezentuje 3CT - trójkołowy prototyp

Yamaha ma na swoim koncie już dwa trójkołowce – Tricity i Nikena. To nie koniec! Tym razem producent prezentuje prototyp 3CT. Ma trzy koła i silnik z XMAX-a o pojemności 300 cm3.

Leaning Multi-Wheeler – oznacza po prostu motocykl z trzema kołami, który w zakręty wykłada się jak motocykl.

Yamaha 3CT 2019

Yamaha eksperymentuje z trójkołowymi motocyklami od momentu premiery Tricity w 2014. Póki co motocykle tego typu to nisza, ale Japończycy pokładają w nich spore nadzieje. 

3CT to kolejny krok Yamahy w stronę trzech kółek. Maszyna ma wypełnić lukę pomiędzy dużym Nikenem, a małym Tricity. 

Do napędu 3CT posłuży silnik Blue Core o pojemności 300 cm3. Jest to sprawdzona jednostka napędowa znana z XMAX-a. Maszynę wyposażono w system blokady przechyłu TLA (Tilt Lock Assist), który zapobiega przewracaniu się motocykla na postoju lub podczas wolnej jazdy. Większy silnik umożliwi pokonywanie dłuższych dystansów przy jednoczesnym zachowaniu niskiej wagi i zwinności.

Zobacz też: Jak działa przednie zawieszenie Nikena?



REKLAMA

Leaning Multi-Wheeler

Specyficzny układ przedniego zawieszenia (dwa widelce teleskopowe przy każdym z kół) przypomina ten, stosowany w Tricity i Nikenie. Trzy koła gwarantują kierowcy lepsze prowadzenie na różnych rodzajach nawierzchni oraz możliwość łatwego pokonywania zakrętów.

Prototyp wyróżnia się na tle innych skuterów oryginalnym malowaniem, które przypomina paski zebry. Koła oraz podwozie (elementy zawieszenia) są w kolorze szarym z niebieskimi akcentami. Nie zapominajmy jednak, że to dopiero prototyp. Wersja sprzedażowa może się od niego znacznie różnić. 

Zobacz też: Trzykołowym motocyklem pojedziesz z samochodowym prawem jazdy



REKLAMA

Zobacz również:
Indianie swoim zwyczajem zaatakowali znienacka. Challenger to nowy bagger w ofercie kultowej amerykańskiej marki. Naszym zdaniem robi wrażenie, a jak wam się podoba?
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij