Yamaha robi kolejny krok w stronę YZF-R9. Kiedy zobaczymy ten motocykl?

Yamaha zastrzegła nazwy R2 i R9 w biurze własności intelektualnej, co oznacza, że plany dotyczące kolejnego sportbike'a – tym razem opartego na konstrukcji MT-09 – są coraz bliżej realizacji.

| Data aktualizacji: 2022-01-31
Yamaha R9 Kardesign Youtube/Motokandi
fot. screenshot Youtube/MotoKandi
  • Kilka miesięcy temu Yamaha zastrzegła w Japonii 28 nazw modeli.
  • Dwa z nich - R2 i R9 zostały właśnie zastrzeżone także w EU i kilku krajach.
  • R9 byłoby nadzwyczaj smakowitym kąskiem - 119 KM i 93 Nm w sportbike'u!

O ile jeszcze niedawno, oglądając efektowne wizualizacje przygotowane przez Kardesign, o modelu R9 mogliśmy tylko pomarzyć, dziś już z całą pewnością można przyjąć, że motocykl taki jest kwestią czasu. Kilka miesięcy temu pisaliśmy o hurtowym zastrzeżeniu nazw modeli w japońskim biurze własności intelektualnej. Yamaha zwróciła się o zabezpieczenie aż 28 nazw, z których część jest już przez producenta wykorzystywana, ale inne – R2, R4, R5, R8, R9 i R20 – wciąż pozostają w sferze planów.

Część z tych planów jest jednak realizowana. Yamaha złożyła w Biurze Własności Intelektualnej EU wniosek o zastrzeżenie nazw R2 i R9. Podobne wnioski trafiły także do odpowiednich urzędów w Australii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Urugwaju. Doświadczenie przypadku modelu R7 wskazuje, że taki ruch pociągnie za sobą kolejne kroki – kampanię przecieków, potem oficjalne zapowiedzi, a następnie prezentację modelu.

W przypadku modelu R7 spodziewaliśmy się, że Yamaha będzie chciała konkurować z Hondą CBR 650 R, czy Aprilią RS660. Stało się inaczej – Producent wybrał własną drogę i zaproponował motocykl z silnikiem CP2 o mocy 68 KM, w całości przejętym z modelu MT-07. Być może taki właśnie scenariusz stanie się udziałem modelu R9 – Yamaha także pójdzie własną drogą i model ten dostanie trzycylindrowy piec o mocy 119 KM. Byłby to godny następca wycofanej z oferty R6 (pozostała tylko wersja torowa), o niemal identycznej mocy.

R9 miałaby przy tym sporą przewagę nad R6. Maksymalny moment obrotowy w R9 wyniósłby 93 Nm, czyli ponad 30 Nm niż w R6 (62 Nm). W R9 znalazłby się także pełen zestaw elektroniki z MT-09 – 6-osiowy moduł bezwładnościowy (IMU), quickshifter QSS i regulowane zawieszenie. Pozostaje pytanie kiedy zobaczymy ten motocykl. Mamy nadzieję, że stanie się to pod koniec listopada w czasie targów EICMA.

Aktualizacja: wnioski dotyczące dwóch motocykli o oznaczeniach kodowych „RN82” i „RN83” zostały już rozpatrzone pozytywnie przez instytucje europejskie. Oznacza to, że motocykle mogą być sprzedawane na terenie Unii. Co to będzie? Hipotez jest kilka - pierwszą z nich jest oczywiście model R9, oparty na konstrukcji Yamahy MT-09.

Ale pojawił się też inny pomysł - być może producent przymierza się do modelu XSR 1000, wykorzystującego czterocylindrowy silnik 999 cm3 z MT-10. Pomysł ten nie byłby wcale taki zły, jeśli weźmie się pod uwagę ogromną popularność stylu neo-retro. 

Przeczytaj także: Yamaha R9 następczynią modelu R6.

Zobacz również:
REKLAMA