Z którego pasa zjeżdżasz z ronda? Lepiej się doucz, wkrótce słono zapłacisz za błąd

Zjazd z ronda powinien być możliwy tylko z prawego, zewnętrznego pasa – twierdzi Marek Dworak, pełnomocnik ministra infrastruktury ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego. To, co powinno być dobrą praktyką, wciąż jednak wielu kierowcom sprawia ogromną trudność.

Rondo Unsplash, fot. Adam Berkecz

Skrzyżowanie o ruchu okrężnym, potocznie określane rondem, w teorii jest świetnym rozwiązaniem drogowym, ponieważ organizuje ruch w uporządkowany sposób i umożliwia obsługę nawet znacznej liczby pojazdów. Niestety – tylko w teorii, bo, jak pokazuje codzienność na drogach, mało jest na świecie miejsc równie problematycznych, co ronda.

Na kanale Stop Cham i innych o tematyce wypadkowej, niemal w każdej kompilacji pojawia się jakaś kolizja na rondzie. Większość kierowców zupełnie nie zna zasad, według jakich należy poruszać się po takim skrzyżowaniu, co powoduje wiele niebezpiecznych sytuacji. Czasem bywa tak źle, że zarządca drogi sztucznie zwęża rondo obszarem wyłączonym z ruchu, co wprawdzie nieco uspokaja sytuację, ale powoduje w zamian gigantyczne korki.

Tam, gdzie pasów jest więcej niż jeden, wyraźnie widać brak znajomości przepisów i zasad jazdy po takim skrzyżowaniu. Kierowcy notorycznie objeżdżają rondo zewnętrznym pasem, nawet jeśli zawracają, inni wbijają się na pas wewnętrzny i bezpośrednio z niego zjeżdżają z ronda, powodując niezliczone niebezpieczne sytuacje. Jak pokazują filmiki na YouTube, wielu takich kierowców nie ma świadomości, że mają obowiązek ustąpić pierwszeństwa pojazdom znajdującym się na pasie ruchu, który zamierzają przeciąć.

REKLAMA

REKLAMA

Aby jakoś zapanować nad tym chaosem, Marek Dworak, pełnomocnik ministra infrastruktury ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, znany wielu z nas z cyklu programów TVP Kraków "Jedź Bezpiecznie", w rozmowie z portalem brd24.pl, zaproponował wprowadzenie zakazu zjazdu z ronda pasem innym niż zewnętrzny. Byłoby to usankcjonowanie zasady, w myśl której kierowca poruszający się pasem wewnętrznym, powinien zjechać na pas zewnętrzny przed opuszczeniem skrzyżowania. Praktyka ta, choć umożliwia bezpieczne i wygodne korzystanie z ronda, jest dziś niestety rzadkością.

Ministerstwo miałoby uzupełnić art. 22 Prawa o ruchu drogowym w ten sposób, by jasno precyzował on, że ze skrzyżowania o ruchu okrężnym kierowca będzie mógł zjechać wyłącznie z prawego pasa, używając do tego prawego kierunkowskazu. Czy taka zmiana wpłynie istotnie na przepustowość rond i bezpieczeństwo na nich? Mało prawdopodobne – skoro kierowcy, mimo posiadania prawa jazdy nie są w stanie opanować zasad poruszania się po tego typu skrzyżowaniach, skąd pewność, że po wprowadzeniu nowego przepisu nagle zaczną się do niego stosować?

Dobrym, choć nie idealnym rozwiązaniem problemu mogłyby być tak zwane ronda turbinowe. Dzięki odpowiedniemu poprowadzeniu linii, kierują one ruch po odpowiednich pasach w odpowiednie zjazdy. Niestety, nawet w takim przypadku, kiedy linie wyraźnie określają kierunek jazdy, część kierowców ma problem z trafieniem w odpowiedni zjazd.

Wydaje się, że jeśli pomysł Marka Dworaka przybierze formę przepisu, jedyną konsekwencją, odczuwalną dla kierowców, będą dodatkowe mandaty. Mamy wrażenie, że to chyba jednak nie o to chodzi.

Przeczytaj także: jak jeździć po rondzie?

Zobacz również:
REKLAMA