[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.7

Zasilana alkoholem Yamaha pobiła rekord prędkości na Bonneville

Tor na dnie wyschniętego, słonego jeziora Bonneville od wielu lat ściąga do siebie maniaków wysokich prędkości. Jednym z nich jest Ryan Montgomery, który postanowił pobić rekord prędkości Yamahą zasilaną... etanolem.

Bonneville

to wyschnięte słone jezioro leżące na granicy stanów Utah i Nevada. Dlaczego miejsce to stało się mekką dla maniaków chcących pobijać rekordy prędkości? Po pierwsze powierzchnia jeziora jest ogromna (50 000 km²), po drugie twarda (warstwa soli), a po trzecie idealnie równa. Jadąc po Bonneville kierowcy mogą wykorzystać potencjał maszyn do granic ich możliwości. Podczas sierpniowego Bonneville Speed Week nie brakowało chętnych do ustanawiania nowych rekordów. 

Jak to się stało?

Ryan Montgomery właściciel zakładu destylacji alkoholu (Montgomery Distillery) zebrał ekipę, przerobił starą stodołę na warsztat i kupił zdezelowaną, znalezioną w środku pola Yamahę XS650 z 1980. Ekipę poniosła fantazja.

REKLAMA

 

REKLAMA

REKLAMA

41-letni Ryan nigdy wcześniej nie brał udziału w wyścigach, ani nie zajmował się przeróbkami motocykli.  Wraz z resztą ekipy spędził kilka miesięcy na przerabianiu Yamahy i poznawaniu technologii potrzebnej do stworzenia jednostki napędowej zasilanej paliwem alternatywnym. Wspólnymi siłami udało im się przekonstruować silnik XS-ki.

Przerobiona Yamaha otrzymała nazwę  „Sudden Wisdom” czyli "Nagła Mądrość".  Dla wyjaśnienia: tak samo nazywa się whiskey produkowana przez destylarnię Ryana. 

REKLAMA

 

REKLAMA

182 km/h 

Chłopaki nie dość, że dokonali czegoś niesamowitego (silnik zasilany etanolem) to na dodatek pobili rekord prędkości! Jadący po słonym jeziorze Bonneville XS z lat ’80 osiągnął magiczną średnią prędkość 113 mph (182 km/h). W prawdzie był to rekord w dość niszowej klasie – motocykle produkowane przed 1980 rokiem, o pojemności poniżej 750 cm3, zasilane paliwem alternatywnym - ale mimo wszystko ekipie z Montany należą się gromkie brawa. Niestety ich chwała trwała długo. Trzy dni później rekord pobiła Honda CB750 (143 mph).

REKLAMA

Plotki głoszą, że przeróbka XS-a kosztowała około 5000 $. Biorąc pod uwagę, że XS nie jest drogim motocyklem okazuje się, że chłopaki na pobicie rekordu wcale nie potrzebowali majątku. Wystarczyła ciężka praca, fantazja i kilka litrów alkoholu…

zobacz galerię

Zobacz również:
85. Sześciodniówka już za nami. Nie zabrakło ani emocji, ani zaciętej walki i to nie tylko między zawodnikami. Nocne starcie pomiędzy gangami przesądziło o zakończeniu rywalizacji przed czasem.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA