Zatrzymane prawko odzyskasz automatycznie? "Resort podjął działania"

Zatrzymane prawo jazdy powinno być zwracane automatycznie – twierdzi posłanka Krystyna Sibińska. Dziś kierowca, który na przykład stracił dokument na 3 miesiące za przekroczenie prędkości, musi złożyć wniosek o jego zwrot i wnieść opłatę.

mprawo jazdy Robert Wiechetek/Ministerstwo Cyfryzacji

Od grudnia 2020 roku posiadanie przy sobie fizycznego dokumentu prawa jazdy nie jest obowiązkowe. Kierowca przyłapany na przekroczeniu prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym, straci prawko wirtualnie – policja dokonuje w takim przypadku odpowiedniej adnotacji w Centralnej Ewidencji Kierowców.

Informacja o zatrzymaniu pojawia się także w aplikacji mObywatel, w zakładce "Prawo Jazdy". Aby odzyskać dokument, kierowca po zakończeniu trzymiesięcznego okresu, musi udać się do wydziału komunikacji swojego urzędu miasta lub starostwa, złożyć wniosek o zwrot i wnieść niewielką opłatę. Dopiero po tej procedurze, baza CEK zostaje zaktualizowana, po odświeżeniu danych, z aplikacji mObywatel znika także adnotacja o zatrzymaniu.

Posłanka KO Krystyna Sibińska uważa, że prawo jazdy powinno być zwracane automatycznie – po zakończeniu okresu zatrzymania z bazy danych powinna po prostu zniknąć adnotacja. Kierowca nie powinien w ogóle być osobiście angażowany w procedurę jego odzyskania. 

Był przekonany, że następnego dnia aplikacja mObywatel pokaże, że może prowadzić. Niestety tak się nie stało. 24 grudnia starostwo było zamknięte, po świętach, 28 grudnia złożył wniosek o zwrot i zapłacił 50 groszy. Prawo jazdy odzyskał następnego dnia, czyli prawie tydzień po zakończeniu kary.

Posłanka skierowała w tej sprawie interpelację do premiera. Opisuje w niej przypadek kierowcy, który, z powodu uciążliwych procedur, nie mógł odzyskać prawa jazdy jeszcze tydzień po zakończeniu okresu zatrzymania. Marek Zagórski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, wyjaśnił w odpowiedzi, że na przeszkodzie automatyzacji procesu zwrotu prawa jazdy stoi sama aplikacja mPrawoJazdy, w której nie przewidziano automatyzacji tego procesu.

Zdaniem Zagórskiego procedurę zwrotu prawa jazdy reguluje ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, która mówi, że niezbędne jest w takiej sytuacji złożenie wniosku oraz uiszczenie opłaty ewidencyjnej. Marek Zagórski zapewnił jednocześnie, że odpowiedni resort pochyli się nad problemem zgłoszonym przez posłankę Sibińską. Niestety z dość enigmatycznej wypowiedzi trudno wywnioskować jakiekolwiek konkrety.

Przeczytaj również: co grozi za jazdę bez prawa jazdy?

Zobacz również:
Obowiązkowe kamizelki i kurtki z poduszkami powietrznymi nie zostaną wprowadzone. Wobec zmasowanego oporu hiszpańskich motocyklistów, tamtejsze władze nie zdecydowały się uchwalić przepisu dotyczącego tej kwestii.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA