REKLAMA

Zmierzą prędkość, nagrają wyprzedzanie na pasach. Policja zbroi się w nowe lasery

Policja zbroi się w nowe radary. Nie wiadomo jeszcze na jakie urządzenia zdecydują się funkcjonariusze, mamy nadzieję, że nowe zakupy będą równoznaczne z całkowitym wycofaniem przestarzałego miernika Iskra-1.

policja radar laser KMP Zielona Góra

urządzeniami stosowanymi przez polską policję od zawsze jest problem. Z zamierzchłych czasów, w służbie pozostały rosyjskie Iskry-1, które wielokrotnie dyskredytowane były przez wyroki sądów jako niezgodne z polskimi przepisami metrologicznymi. Z tego powodu w ostatnich latach sądy wydawały wyroki uniewinniające kierowców od zarzutu przekroczenia prędkości. Dwa najgłośniejsze to ten z kwietnia 2013 r. wydany przez Sąd Rejonowy w Sierpcu, który stwierdził, że Iskra-1 nie może być używana w Polsce, drugi z Siemianowic Śląskich, w którym sąd uznał, że Iskra-1 nie spełnia wymogów metrologicznych.

Dz.U.2019.1081 Rozdział 2. § 9.
1. Przyrząd powinien rejestrować zmierzoną prędkość, datę i czas dokonania pomiaru oraz obraz lub sekwencję obrazów kontrolowanego pojazdu z jego numerami rejestracyjnymi. Czas dokonania pomiaru prędkości powinien być rejestrowany z rozdzielczością nie mniejszą niż 1 s.

W przypadku radarów Iskra-1 dochodziło nawet do sytuacji, w których sami policjanci odmawiali stosowania tych urządzeń – stało się tak między innymi w przypadku zakupionych kilka lat temu radiowozów Alfa Romeo 159, wyposażonych w Iskry. Podczas odbioru jeden z członków policyjnej komisji odmówił podpisania protokołu odbioru z powodu niezgodności z istotnymi warunkami zamówienia – chodziło o brak homologacji na zestaw radar Iskra-1 plus wideorejestrator.

Policja sukcesywnie wymienia feralne urządzenia na bardziej nowoczesne Ultralyte LTI 20-20 (które też nie są zgodne z wymienionym rozporządzeniem) i Ultralyte Trucam. Wciąż jednak, przy odrobinie szczęścia, można trafić na patrol z Iskrą.

Jak podaje portal autokult.pl, policja szykuje się do zakupu kolejnych laserowych radarów. Jak dotąd znamy tylko warunki techniczne, którym miałyby odpowiadać nowe urządzenia. Nowe mierniki powinny mieć możliwość zapisania do 2000 zdarzeń, posiadać rejestrator wideo, który mógłby udokumentować wykroczenia inne niż przekroczenie prędkości (na przykład wyprzedzanie na przejściu dla pieszych). Zakres pomiaru prędkości nowych radarów ma wynosić od 30 do 220 km/h, zaś odległość, z jakiej można dokonać pomiaru ma wynosić 1200 m.

REKLAMA

REKLAMA

Tutaj pojawia się kolejny problem. Zdaniem producenta mierników Ultralyte LTI 20-20 i Trucam, urządzenia zapewniają miarodajne wyniki pomiaru z ręki tylko do 300 m. Powyżej tego dystansu lidar (radar laserowy), by dać wiarygodny wynik, musi pracować na statywie. Dlaczego? Drgania ręki, które przenoszą się na celownik przy namierzaniu z tak dużej odległości powodują, że wiązka lasera ślizga się po powierzchni, na którą została skierowana. Jak wykazał eksperyment przeprowadzony w programie Polsatu "Państwo w Państwie", w takim przypadku wynik może być zawyżony nawet o kilkanaście kilometrów na godzinę.

Do tego dochodzi zjawisko dywergencji – wiązka lasera rozszerza się wraz z odległością od emitera. Wartość ta może osiągać nawet 30 cm na każde 100 m, ale przyjmuje się, że w odległości 500 metrów od przyrządu wiązka pomiarowa ma średnicę co najmniej jednego metra. Łatwo sobie zatem wyobrazić, że pomiar przeprowadzony z ręki, z odległości 1200 m, może dać kompletnie niewiarygodny wynik.

Przeczytaj również: mandat z fotoradaru - kiedy odmówić?

Plany zakupowe policji obejmują 300 nowych urządzeń z opcją domówienia kolejnych 50. Miałyby one trafić do służby na przełomie maja i czerwca tego roku.

Zobacz również:
Plastikowe nakładki na bariery linowe mogą stać się tanim, doraźnym sposobem na poprawę bezpieczeństwa motocyklistów. Pomysłodawca tego rozwiązania proponuje, by do ich produkcji używać zużytych plastikowych opakowań.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA