[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Nowy bokser w ringu

BMW dołączyło właśnie do grona producentów stosujących w silnikach motocyklowych zmienne fazy rozrządu. Rozwiązanie to trafiło właśnie do najnowszego boksera firmy, a jego celem jest zapewnienie płynniejszej pracy, wyższej mocy i większego momentu obrotowego generowanego przez dwucylindrową jednostkę.

Nowy silnik zadebiutował w modelach R 1250 GS i R 1250 RT. Napędzający je bokser ma większą pojemność i wyposażony jest w układ zmiennych faz rozrządu Shift Cam. Działa on w ten sposób, że wałek rozrządu sterujący pracą zaworów ssących ma dwa zestawy krzywek. „Łagodne” działają, gdy silnik pracuje na niskich obrotach, a „ostre” wkraczają do akcji w górnym zakresie obrotów. Przejście z jednego w trybu w drugi następuje za sprawa mechanizmu zamocowanego na jednym z końców wałka rozrządu (dolotowego). W celu zmiany profilu krzywek serwomechanizm przesuwa cały wałek rozrządu wzdłuż jego osi. Trwa to ułamek sekundy, akcja zaś następuje w momencie, gdy dolna część krzywki znajduje się nad dźwigienką pośrednią unoszącą zawór i jest to nieodczuwalne dla kierującego.


Oprócz wspomnianych dwóch zestawów krzywek, głowice cylindrów nowego boksera skrywają też inne ciekawostki techniczne. Dwa zawory dolotowe w każdym z cylindrów uruchamiają się nie jednocześnie, lecz z minimalnym przesunięciem (jeden odrobinę szybciej od drugiego). Dzięki czemu przy niskich obrotach wpadająca do cylindra mieszanka paliwowo powietrzna jest mocniej zawirowywana co oznacza lepsze wymieszanie obu składników i przekłada się na bardziej równomierne i efektywniejsze spalanie. W efekcie, mimo większej o 84 cm3 pojemności, o 11 KM wyższej mocy i o 22 Nm wyższego momentu obrotowego, nowy bokser spala mniej paliwa niż poprzednik.

Jako że większa pojemność skokowa, większa ilość mieszanki i efektywniejszy proces jej spalania podwyższyły temperaturę w komorze spalania, w celu lepszego chłodzenia denek tłoków są one natryskiwane od dołu olejem. Aby zapewnić ciągły dopływ oleju w te newralgiczne miejsca, nawet gdy motocykl pokonuje stromy zjazd lub podjazd zastosowano sprytne rozwiązanie. W misce olejowej znajduje się specjalny tłok, który pod wpływem siły bezwładności przesuwa się do przodu (hamowanie) lub do tyłu (przyspieszanie), odsłaniając w ten sposób dwa miejsca zasysania oleju. Alternatywą dla takiego rozwiązania byłoby zastosowanie głębszej miski olejowej co z kolei zmniejszyło by prześwit motocykla.

W nowym bokserze BMW łańcuchy zębate w każdej z głowic napędzają wałek pośredni, na którym zamontowane jest szerokie koło zębate (na rysunku po prawej). Ono z kolei przenosi napęd na węższe o połowę koła zębate ulokowane na końcach wałków rozrządu. W ten sposób uzyskano możliwość osiowego przesunięcia dolotowego wałka rozrządu, co z kolei jest możliwe dzięki elektrycznemu serwomechanizmowi znajdującemu się na drugim jego końcu. Czas potrzebny do zmiany ustawień (przesunięcie wałka) wynosi 5 milisekund. Zmiana następuje w momencie, gdy podstawa krzywek znajduje się nad dźwigienkami pośrednimi (pomiędzy krzywką a szklanką zaworu). Dzięki temu zmiana następuje płynnie i jest nieodczuwalna. Zaworami dolotowymi sterują dwa zestawy krzywek o różnych profilach. Przy niewielkim obciążeniu zawory są otwierane o różne wartości (2 i 4 mm) i zamykane z lekkim przesunięciem faz. Po przełączeniu na ostrzejsze krzywki (duże obciążenie silnika) oba zawory są unoszone w tym samym momencie o identyczną wartość.

Dzięki zastosowaniu zmiennych faz rozrządu nowy bokser o pojemności 1254 cm3 zyskał potężny zastrzyk momentu obrotowego, generując maksymalnie 143 Nm. Poprawiła się też kultura jego pracy.

Nowy silnik o pojemności 1254 cm3 ma system zasysania oleju z dwóch miejsc. Rozwiązanie to pozwoliło na rezygnację z głębokiej miski olejowej, mocno narażonej na uszkodzenia zwłaszcza podczas jazdy w terenie. Ustawiony równolegle do kierunku jazdy tłok, położony na dnie miski, podczas przyspieszania przesuwa się do tyłu, otwierając kanał doprowadzający olej do silnika z tylnej części miski, a podczas hamowania sprawia, że zasysany jest olej, który pod wpływem siły bezwładności spłynął do przodu miski.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA