[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.4

Aprilia Dorsoduro 900 - taniec na kołach.

Wygląda jak milion dolarów a jego sercem jest mocny dwucylindrowiec. Czy dzięki temu Dorsoduro 900 okaże się godnym następcą „750”?

Aprilia Dorsoduro 900 Aprilia Dorsoduro 900

O kurczę, ależ chciałbym właśnie tak zaczynać każdy dzień: siedzę na tarasie, w dłoni mam kubek świetnej kawy, w tle widzę skąpane w porannym słońcu szczyty włoskich Alp, a przede mną stoi równiutki rząd Aprilii Dorsoduro 900. Na dodatek po chwili koleś z fabryki z Noale mówi: „Weź którą chcesz, wszystkie mają wachę pod korek. Jedź za przewodnikiem i dobrej zabawy”. Pełnia szczęścia!

Ostatni łyk kawy, kask na głowę i chwilę później dosiadam jednej z dwucylindrowych maszyn. Od razu zwracam uwagę na mocno zmieniony kokpit. Aprilia zafundowała Dorsoduro 900 ekran TFT, który rozjaśnia się lub ściemnia w zależności od natężenia światła słonecznego i pory dnia/nocy. Po chwili dłonie same znajdują przyjemnie szeroki ster, a zadek lokuje się na płaskiej kanapie o wysokości 870 mm.

REKLAMA

Po wciśnięciu przycisku rozrusznika 90­-­stop­niowy widlak z miejsca melduje gotowość do pracy i z fajnie wyglądających kominów gada przyjemnie niskim gangiem. Nowe sprzęgło stara się zdobyć moją przychylność zmniejszoną o 15% siłą nacisku na klamkę konieczną do rozłączenia. Fajnie, ale to nadal nie to, co sprzęgło ze wspomaganiem. Jedynka wskakuje pewnie, a silnik precyzyjnie reaguje na gaz.

Ponieważ pierwsze metry nasza ekipa pokonuje w dość łagodnym stylu, mam czas, by dokładniej przyjrzeć się kokpitowi. Widzę na nim m.in. słowo Sport. Dotyczy ono trybu jazdy. Dorsoduro 900 ma ich trzy: Sport, Touring i Rain. Ten ostatni redukuje moc maksymalną z 95 do 70 KM i sprawia, że maszyna spokojniej reaguje na gaz. W trybach Touring i Sport silnik w pełni rozwija swój potencjał. A ponieważ zafundowano Dorsoduro 900 znany z Aprilii V4 lżejszy system ride-by-wire wraz z ECU (Marelli 7 SM), nawet w trybie Sport widlak reaguje na gaz bez poszarpywania.

Z innych nowości Dorsoduro 900 ma 3-stopniową kontrolę trakcji, którą można odłączyć. Już pierwsze sprinty na wyjściach z zakrętów wokół Madonna di Campiglio uświadamiają mi, że gdy na wyświetlaczu pojawia się trójka, oznaczająca najbardziej defensywne ustawienie, na kokpicie non stop gości nerwowe migotanie, a ciąg silnika jest za wcześnie przerywany. Na ustawieniach nr 2 i 1 takich problemów nie ma.

Opony Dunlop Sportmax Qualifier D 209 zapewniają dobrą przyczepność i nie wymiękają nawet podczas szybkiej jazdy za przewodnikiem. Niestety, jak dla mnie brak im nieco feedbacku i tłumienia własnego, ponadto wkurzała mnie nerwowość pojawiająca się podczas pokonywania kolein.

 

REKLAMA

REKLAMA


Aprilia Dorsoduro 900

Harakterne supermoto

Najmocniejszym argumentem Dorsoduro 900 jest silnik. Podwyższenie pojemności do prawie 900 cm3 wyszło mu jak najbardziej na zdrowie. Oprócz tego, w przeciwieństwie do Shivera 900, maszyna dysponuje krótszym przełożeniem końcowym: ma zębatkę z 15 zębami, kuzyn – z 16. Tę różnicę da się odczuć nie tyle w elastyczności na szóstym biegu, ile raczej podczas przyspieszeń na wyjściach z winkli. Silnik szybko dochodzi do maksimum momentu obrotowego, wynoszącego 90 Nm przy 6500 obr/min. To o 8 Nm więcej niż w „750”, na bazie której powstała ta jednostka napędowa. Włosi zafundowali maszynie większy skok tłoka, zachowując średnicę cylindrów wynoszącą 92 mm, lżejsze tłoki i sworznie oraz zmodyfikowali smarowanie, dzięki czemu chłodnica oleju stała się zbyteczna.

REKLAMA

W Dorsoduro 900 służbę pełni nowy widelec upside-down z lagami o średnicy lag 41 mm, będący dziełem Kayaby. Waży on o niemal 0,5 kg mniej od montowanego dotychczas, którego lagi miały średnicę 43 mm. Do tego dochodzą lżejsze felgi, które o ponad 2 kg zmniejszyły masy wirujące.
tylny zawias jak gąbka

To wszystko sprzyja śmiganiu po winklach, przy czym różnice są odczuwalne dopiero w bezpośrednim porównaniu z „750”. Jednak jazda w sportowym stylu oznacza, że musisz zachować czujność. Chodzi o pracę amortyzatora. O ile przód, mimo skoku 170 mm, prowadzi koło dostatecznie komfortowo i sztywno, o tyle tył, zwłaszcza gdy bike’a dosiada cięższy jeździec, na wyjściu z winkli ugina się jak gąbka. Dorsoduro 900 chce wtedy jechać długim łukiem.

Na szczęście w amortyzatorze Sachsa o skoku 160 mm można dopasować napięcie wstępne sprężyny i tłumienie odbicia. Podwyższyłem więc to pierwsze, a drugie przymknąłem o pół obrotu. Dzięki temu ważąca 212 kg Aprilia znacznie precyzyjniej pokonywała zakręty, a prowadzona dynamicznie pewnie przelatywała przez ciasne winkle i szerokie łuki.

Taka jazda to czysta radość, do czego częściowo przyczyniają się hamulce. Z przodu radialne zaciski mocno wgryzają się w dwie tarcze o średnicy 320 mm. Jedynie dozowanie mogłoby być trochę bardziej precyzyjne. Kiedy ciśnienie w układzie hamulcowym szybko wzrasta, do akcji wkracza dwukanałowy ABS od Continentala.

Mnóstwo radości

Przyznam, że od pierwszego kontaktu z maszyną szeroki uśmiech nie schodził mi z twarzy. Owszem, można by życzyć bike’owi trochę więcej poweru, bo przecież mniejsze Dorsoduro dysponowało podobną mocą maksymalną. Trzeba jednak pamiętać, że mimo lekko agresywnego i sportowego wyglądu Aprilia chce zaoferować Dorsoduro 900 także początkującym motocyklistom z prawkiem A2 – i właśnie dlatego silnik może wygenerować 95 KM i ani kuca więcej. Do przełknięcia jest także cena, maszyna kosztuje bowiem 41 900 zł. Fanów supermoto na pewno to ucieszy.

 

Co nowego?

Silnik
• spełnia normę Euro 4
• o 11 mm zwiększony skok tłoków (do 67,4 mm); średnica cylindrów bez zmian
• zoptymalizowane pod kątem tarcia tłoki wraz z nowymi sworzniami
• o 15% niższa siła potrzebna do obsługi sprzęgła
zawieszenia/wyposażenie
• lżejszy widelec upside-down od Kayaby
• lżejsze felgi
• lżejszy system ride-by-wire
• komputer pokładowy Marelli 7 SM wraz z nową kontrolą trakcji
• wyświetlacz TFT
• skrócone przełożenie końcowe (zębatka mniejsza o jeden ząb)
• przygotowanie pod Aprilia Multimedia Platform (AMP), w celu możliwości sparowania smartfona z wyświetlaczem

 

 

Dane techniczne

 Aprilia Dorsoduro 900

Budowa: chłodzony cieczą, dwucylindrowy, czterosuwowy, V 90°, rozrząd DOHC, wałki rozrządu napędzane kołami zębatymi/łańcuchami, cztery zawory na cylinder, smarowanie z mokrą miską olejową, wtrysk paliwa, średnica gardzieli 2 x 52 mm, regulowany katalizator.
Elektryka alternator 450 W, akum. 12 V/9 Ah
Przeniesienie napędu: hydraulicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre, skrzynia sześciobiegowa, łańcuch O-ring, przełożenie wtórne 44:15.
Śr. cylindra x skok tłoka 92 x 67,4 mm
Pojemność skokowa 896 cm3
Stopień sprężania 11,0:1
Moc maks. 95 KM (70 kW) przy 8750 obr/min
Maks. moment obrotowy 90 Nm przy 6500 obr/min
Rama: kratownicowa ze stali, dokręcany tylny stelaż z odlewów aluminium.
Zawieszenia: przód – widelec upside-down, średnica goleni 41 mm, regulowane napięcie wstępne sprężyn oraz tłumienie odbicia, tył – dwuramienny wahacz z aluminium, bezpośrednio mocowany centralny amortyzator, regulowane napięcie wstępne sprężyny oraz tłumienie odbicia.
Hamulce: przód – dwie tarcze, średnica 320 mm, zaciski czterotłoczkowe, tył – jedna tarcza, średnica 240 mm, jednotłoczkowy zacisk pływający, kontrola trakcji, ABS.
Koła szprychowe z aluminiowymi felgami
Rozmiary felg p/t 3,50 x 17 / 6,00 x 17
Rozmiary opon p/t 120/70 ZR 17 / 180/55 ZR 17
Wymiary i masy   
Rozstaw osi 1515 mm
Kąt główki ramy 64°
Wyprzedzenie 108 mm
Skoki zawieszeń p/t 170/160 mm
Wysokość kanapy 870 mm
Masa własna 212 kg
Pojemność zbiornika paliwa/rezerwa 12/3,5 l
Cena 41 900 zł

 

 

 

zobacz galerię

Zobacz również:
Romet Soft (ang. miękki) kojarzy się z japońskimi soft-chopperami, które w latach 80. zalały rynek motocyklowy. Ten jest chiński, ale też daje radę.  
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij