Aprilia Tuono V4 1100 - Macchina italiana (Test, opinia, jazda)

Czasem zastanawiam się, ile prawdy jest w stwierdzeniu, że lepsze jest wrogiem dobrego. Sądzę, że natknąłem się na taki właśnie przypadek. Nowe Tuono V4 1100, owszem, wygląda nowocześniej, ale czy też lepiej jeździ i brzmi? Czas się przekonać...

Aprilia Tuono V4 1100 Factory Fot. Jacek Hanusz

Tor niekoniecznie jest żywiołem podstawowej wersji Tuono. Natomiast we wprawnych rękach nawet ona zapewnia niezłą zabawę.


Mam wrażenie, że Włosi czasem sami nie wiedzą, w jakim kierunku powinni iść. Do tej pory uważałem Tuono za maszynę sportową, jedynie lekko ucywilizowaną w kierunku przydatności na co dzień. Wskazywało na to zastosowanie prostej kierownicy i wymuszenie trochę innej pozycji za nią. Ubiegłoroczny test Tuono V4 1100  wydawał się to potwierdzać. Jedyną wątpliwość wzbudzało to, że mieliśmy wtedy do czynienia z wersją Factory, dopasioną o lepsze zawieszenia i kilka bajerów w elektronice. To trochę zepsuło mi zabawę nowym Tuono, a przynajmniej wymagało więcej czasu, żebyśmy lepiej się poznali i zaprzyjaźnili.
Na dzień dobry – stylówka. Tak, jestem zwolennikiem designu modeli Tuono 660 i RS 660. Mimo to ta stylistyka nie do końca przemawia do mnie w przypadku dużych V-czwórek. Jest jakaś taka zbyt stonowana i mało agresywna... Może stąd to wrażenie, że w oczach poprzedniego Tuono V4 widziałem diabła... Tu mamy raczej spokojną, uśmiechniętą mordkę. Na dodatek wygląd motocykla mocno kastruje funkcjonalna w trasie, ale ogólnie fatalnie wyglądająca wysoka szyba, której nie było w poprzednim modelu.
W ogóle ten motocykl dotychczas wyglądał jakby chciał wyrwać ci serce i zjeść je, popijając winem chianti, nowy zaś wydaje się znacznie bardziej ucywilizowany. Przykładem tego jest choćby dość duża kanapa pasażera i siermiężny uchwyt poprowadzony dookoła niej. To ukłon w stronę pasażerki, ale mam wrażenie, że można to było zrobić bardziej z jajem. Kolejny kwiatek do kożucha to zauważalna oszczędność na jakości wykonania plastikowych elementów. Spasowanie bywa mocno niedokładne. Czyli pierwsze wrażenie:

Aprilia Tuono V4 1100 FactoryFot. Jacek Hanusz
Ledowe światła to nowość w Tuono 1100. Dzięki temu bike wreszcie wygląda nowocześniej. Design tylnej lampy to strzał w dziesiątkę.
Aprilia Tuono V4 1100 FactoryFot. Jacek Hanusz
Kolorowy wyświetlacz zapewnia sporo informacji podanych w przystępny sposób. Tym bardziej szkoda, że nawigacja po menu nie należy do najłatwiejszych.
Aprilia Tuono V4 1100 FactoryFot. Jacek Hanusz
Silnik to dobry znajomy z poprzedniego modelu, tyle że został przystosowany do wymagań normy Euro 5.

 

REKLAMA

REKLAMA

Bywało lepiej

Być może egzemplarz testowy to sztuka, która zjechała z taśmy w piątkowe popołudnie, tuż przed fajrantem, dlatego pracownicy nie przyłożyli się do dopasowania, ale czy tak czy inaczej...
Na szczęście wystarczy, żebyś zasiadł za kierownicą, aby większość tych drobiazgów zeszła na drugi plan. Serce V4 budzi się ze snu z mocnym pulsem i wyraźnym, ale nienachalnym łoskotem z wydechu. Na obrotach jałowych jest właściwie cichutko... Ech, ta norma Euro 5! Na Aprilii wciąż siedzi się trochę jak na kuli armatniej. Mimo ucywilizowania jej pod kątem pasażera i turystyki, wciąż nie wyzbyła się mocno sportowego sznytu. Nieco przeprofilowany zbiornik ułatwia wklejenie się w motocykl, twarda kanapa, pochylona do przodu pozycja i wysoko zamocowane podnóżki dają się we znaki zwłaszcza podczas autostradowych przelotów. Dłuższa chwila w bezruchu powoduje odrętwienie pewnych partii ciała. Na krętych lokalnych drogach jest znacznie lepiej. W przypadku takich osobników jak ja (wielka stopa) problemem jest jeszcze jedno usprawnienie dla pasażera – obniżone podnóżki, które przeszkadzają podczas bardziej sportowej jazdy.

Aprilia Tuono V4 1100 FactoryFot. Jacek Hanusz
Tuono V4 1100 należy do sprzętów, które potrafią wypić. – 7 l/100 km znika bez specjalnego proszenia. a może to ja mam ciężką rękę...?

Czas na zadośćuczynienie

Ale i to schodzi na dalszy plan, kiedy przeskakujesz po kolejnych biegach, używając dwukierunkowego quickshiftera i odkręcając manetkę. Wtedy krajobraz mocno się rozmywa, a pojazdy w lusterkach bardzo szybko stają się kropkami. Do około 5000 obr/min 175-konna V-czwórka jest raczej wstrzemięźliwa i spokojna, ale gdy dotrzesz wyżej na skali obrotomierza, z airboxu, silnika i układu wydechowego dobywa się potępieńcze wycie i dudnienie niczym z piekielnej kuźni, a moment obrotowy wykonuje swoje zadanie. Dajesz do pieca przy 150 km/h, a przód robi się dziwnie lekki... Jedno jest pewne – poweru nie brakuje.
Tyle że trzeba się nieco przyzwyczaić do dystrybucji mocy, a oprócz tego połapać się w elektronice, aby wybrać odpowiednią dla siebie jedną z trzech map zapłonu lub ustawić wszystkie parametry według własnego uznania w ramach trzech konfigurowalnych trybów. Tylko wtedy będziesz miał pewność, że odświeżona elektronika nie będzie ci przeszkadzać i zapewni odpowiedni poziom kontroli.
Do ustawienia jest całkiem sporo – od kontroli trakcji i ABS, po wheelie control i poziom hamowania silnikiem. Wszystko współpracuje z sześcioosiowym modułem IMU. Ogarnięcie obsługi tego wszystkiego wymaga cierpliwości i metodycznego podejścia (lub przeczytania instrukcji), a do tego wrażliwość przycisków na kierownicy jest taka sobie. Kiedy już to ogarniesz, wszystko wyda ci się całkiem logiczne.

Aprilia Tuono V4 1100 FactoryFot. Jacek Hanusz
Nowy wahacz ze wzmocnieniem idącym od dołu był inspirowany Aprilią RS GP – motocyklem startującym w MotoGP.
Aprilia Tuono V4 1100 FactoryFot. Jacek Hanusz
Początkowo obsługa za pomocą przycisków na kierownicy jest całkowicie nieintuicyjna i wymaga przyzwyczajenia. Później jest nieco lepiej.
Aprilia Tuono V4 1100 FactoryFot. Jacek Hanusz
Charakterystyka pracy amortyzatora nie jest bezkompromisowo sztywna, ale w razie czego możesz go podregulować.

 

REKLAMA

Droga i tor

Tym razem podczas testu odwiedziliśmy m.in. Tor Krzywa i bawiliśmy się przednio. W pełni regulowane zawieszenia nie są może tak precyzyjne, jak w wersji Factory i motocykl wymaga użycia siły, żeby wszedł w głębokie złożenia. Niezbyt chętnie reaguje też na korekty w zakrętach. Pociechą jest to, że wrażliwie działający tył zapewnia dobrą stabilność i kiedy już wstrzelisz się w odpowiednią linię, Tuono idzie jak po sznurku. Swoje na pewno dokładają opony Pirelli Diablo Rosso III, które na drodze spisywały się bardzo dobrze nawet podczas szybszych przelotów, natomiast na torze brakowało feedbacku i poręczności. Podobnie z oddawaniem mocy – krótki Tor Krzywa z ciasnymi łukami wymaga, by motocykl dość płynnie reagował na gaz, a reakcje w Tuono na mapie Sport były nieco zbyt nerwowe.
Grzechem za to byłoby powiedzieć coś złego o hamulcach – zaciski i radialna pompa Brembo robią genialną robotę.

Dane techniczne APRILIA TUONO V4 1100

Silnik: chłodzony cieczą, V4, rozrząd DOHC, 4 zawory na cylinder, wtrysk paliwa, ride-by-wire.
Przeniesienie napędu: mechanicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre, skrzynia 6-biegowa, napęd tylnego koła łańcuchem.
Śr. cylindra x skok tłoka 81 x 52,3 mm
Pojemność skokowa 1077 cm3
Stopień sprężania 13:1
Moc maksymalna 175 KM (129 kW) przy 11 350 obr/min
Maks. moment obr. 121 Nm przy 9000 obr/min
Rama: grzbietowa z aluminium.
Zawieszenia: przód – widelec upside-down, śr. goleni 43 mm, skok 120 mm, pełna regulacja, tył – dwuramienny wahacz z aluminium, amortyzator z pełną regulacją, skok 129 mm.
Hamulce: przód – 2 tarcze, śr. 330 mm, radialne zaciski 4-tłoczkowe Brembo M50, tył – 1 tarcza, śr. 220 mm, 2-tłoczkowy zacisk pływający, ABS.
Rozmiary opon p/t 120/70-17 / 200/55-17
WYMIARY I MASY
Rozstaw osi 1452 mm
Kąt główki ramy 65,2o
Wyprzedzenie 99,9 mm
Wysokość kanapy 837 mm
Masa na sucho 209 kg
Poj. zbiornika paliwa 17,9 l
Cena 69 900 zł

Powiew cywilizacji

Zadziwiające jest to jak bardzo cywilizowane jest Tuono V4 1100 A.D. 2021 w porównaniu do zeszłorocznego Tuono Factory. Z jednej strony rozumiem i doceniam, że pomyślano o pasażerze, komforcie w trasie i innych tego typu sprawach, a z drugiej strony Tuono zawsze kojarzyło mi się z drapieżnikiem, który nie idzie na żadne kompromisy. Właściwie sam nie wiem, co jest lepsze. Ta włoska maszyna jest pełna sprzeczności i zmienna jak kobieta.

Aprilia Tuono V4 1100 FactoryFot. Jacek Hanusz
Zobacz również:
Przy wyborze motocykla zazwyczaj kierujemy się albo emocjami, albo wynikami testów. Maszyna, która łączy oba te kryteria, znacznie ułatwiłaby decyzję, prawda? Tracer 9 i Tracer 9 GT są próbą Yamahy pójścia w tym kierunku.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA