BMW R 18 B - baggery atakują!

Świat zwariował! Podczas gdy Harley-Davidson wypuszcza na drogi turystyczne enduro, BMW – dotychczas kojarzone bardziej z motocyklami adventure – atakuje rynek cruiserów. Jego bronią w walce o nowego klienta jest BMW R 18 B.

BMW R 18 B świetnie wygląda, ale także, co nie mniej ważne, znakomicie się prowadzi.

Recepta na baggera jest prosta: motocykl musi być wielki, niski, niesamowicie długi oraz wyposażony w przednią półowiewkę i dwa kufry boczne. W silniku bardziej od mocy liczy się duży moment przy niskich obrotach i elektryzujące brzmienie z wydechu. To potrafią tylko twiny. No i radość z jazdy! Musi być duża, w myśl zasady, że duże jest piękne.

Do tej pory mistrzami w konstruowaniu baggerów byli Amerykanie. Zresztą motocykle utrzymane w tym stylu przywędrowały do Europy, właśnie zza Wielkiej Wody. Ale skoro nic nie trwa wiecznie, BMW postanowiło pokazać, na co je stać. Za bazę dla niemieckiego baggera posłużył zaprezentowany w roku 2020 BMW R 18. W baggerze (stąd litera B w nazwie) rewolucji technicznej nie było: nieco zmieniono kształt ramy, skrócono rozstaw osi i zwiększono wyprzedzenie, co wymusiło nieco inny kąt główki ramy. Silnik pozostał nietknięty. Największa różnica w R 18 B w stosunku do innych motocykli tej klasy polega na tym, że niemiecki bagger ma całe mnóstwo bardzo zaawansowanej elektroniki. O tym jednak za chwilę.

BMW R 18 BFot. Markus Jahn
Tego nie spotkasz nigdzie indziej. W kokpicie R 18 B pojawił się nietypowy wskaźnik dostępnej w danej chwili mocy silnika.
BMW R 18 BFot. Markus Jahn
Ten silnik to potęga! Jest duży, mocny i zaskakująco oszczędny. Podczas testów średnie zużycie paliwa nie przekroczyło 6,4 l/100 km.

 

BMW R 18 B czym się różni od innych baggerów?

R 18 B ma trzy rozwiązania, którymi nie dysponuje żaden inny bagger. Pierwszym z nich jest aktywny tempomat. Dokładnie ten sam, który pracuje w turystycznym RT. Jego zadaniem jest, co oczywiste, utrzymywanie stałej prędkości, ale potrafi on także przyspieszyć, gdy odległość od jadącego z przodu pojazdu się zwiększy i, co ważne, samodzielnie przyhamować, gdy zajdzie taka potrzeba. Z RT-ka został przeszczepiony pomysł na wentylowany schowek telefonu, co przydaje się, gdy ten przegrzeje się podczas pracy lub jazdy w słońcu.

Druga sprawa: pierwszy raz w seryjnym motocyklu widziałem analogowy wskaźnik dostępnej w danym momencie mocy. Z dużym przybliżeniem pokazuje, ile pary ma w danej chwili silnik. Podczas jady na krętych drogach jego wskazówka szalała od lewej do prawej w rytm dodawania i odejmowania gazu. Gdy zapytałem Josefa Miritscha, speca od chłodzonych powietrzem bokserów, o co w tym chodzi, odpowiedział krótko: „Gdy patrzysz na wskazówkę poziomu paliwa albo ładowania akumulatora, ta stoi w miejscu jak zamurowana. Śmigająca po skali igła obrotomierza ma imitować takie emocje, jak w maszynach sportowych. Stąd pomysł na wskaźnik mocy”. Kupujesz to tłumaczenie?

Zresztą elektronicznych gadżetów na pokładzie R 18 B jest o wiele więcej. Przekonał mnie ogromny wyświetlacz o przekątnej 10,25 cala, znajdujący się w kokpicie tuż pod czterema analogowymi zegarami. Niemcy konsekwentnie unikają korzystania z Aple Carplay, jak i z Android Auto, funkcję łącznika telefonu z motocyklem powierzając własnej aplikacji. Na Androidzie działa ona bez zastrzeżeń, szybko łącząc się z motocyklem. To dzięki niej możliwe jest wyświetlanie w kokpicie map i danych z nawigacji. O wiele fajniejszymi informacjami są jednak dane pokazujące kąt złożenia motocykla w zakręcie, wartości przyspieszeń i opóźnień, a także podstawowe dane o motocyklu, jak i o przeglądach.

BMW R 18 BFot. Daniel Kraus
R 18 B to bodaj najwygodniejszy bagger ever. Komfort jest zasługą klasycznej pozycji i niedaleko wysuniętych podnóżków.
BMW R 18 BFot. Markus Jahn
Za dopłatą. Wersja standardowa ma głośniki tylko w przedniej owiewce. Jeśli dołożysz 3400 zł, w kufrach osadzisz dwa subwoofery o mocy 90 W każdy. Są one dziełem Marshalla – firmy z czołówki głośnikowej, wzmacniaczowej itp. specjalności.
BMW R 18 BFot. Markus Jahn
Sekretny schowek na górze zbiornika kryje miejsce do podłączenia telefonu. Gdy ten zbyt mocno się rozgrzeje, do akcji wkracza mały wentylator.

Jak brzmi BMW R 18 B

BMW R 18 B tylko na parkingu sprawia wrażenie ociężałego. Po wyjechaniu na drogę nieprzyjemne uczucie szybko znika.

W rytm klasycznych rockowych kawałków płynących z głośników Marshalla (ich obecność to nowość w świecie jednośladów) silnik budzi się do życia. Towarzyszy mu typowe dla bokserów szarpnięcie motocyklem. Jego brzmienie jest głębokie, choć zapewne mocno skastrowane przez obowiązujące normy.

Hydraulicznie sterowane jednotarczowe sprzęgło działa dość miękko, podobnie jak skrzynia biegów. Moim zdaniem jest to najlepiej działająca przekładnia w tej klasie motocykli. Drogi masywnej wajchy do zmiany przełożeń są przyjemnie krótkie, a kolejne biegi wpadają, dając o tym znak charakterystycznym kliknięciem.

 

Zobacz także: Harley-Davidson, Indian czy Triumph? Który z klasycznych bobberów jest najlepszy? Odpowiedzią jest nasz test. 

 

 

Zanim jednak ruszysz, skup się. Ważący 398 kg motocykl, na postoju ma subtelność betonowego kloca i wręcz czeka na byle okazję, by się z tobą siłować. Na nic zdaje się niska kanapa. Konstruktorzy chyba dostrzegli ten problem, bo w standardzie BMW R 18 B jest wyposażony w elektrycznie napędzany bieg wsteczny. Wystarczy chromowaną wajchę znajdującą się gdzieś przy lewej łydce ustawić w pozycji R i przy pracującym silniku nacisnąć guzik rozrusznika, aby motocykl zaczął powoli cofać się.

W porównaniu do innych motocykli tej klasy zaryzykuję stwierdzenie, że BMW R 18 B jest najwygodniejszym baggerem, jakim do tej pory jeździłem. Podnóżki (a nie podłogi, jak u większości) są umieszczone z tyłu, a szeroka kierownica wymusza lekkie pochylenie się do przodu. W efekcie kręgosłup nie jest mocno wygięty w łuk, a tyłek jest odpowiednio podparty. Ta pozycja jest moim zdaniem kluczem do sukcesu. Jeśli dodasz do tego wygodną kanapę, możesz być pewien, że dystanse ponad 250 km pokonasz bez przerw na rozprostowanie kości. Fajne jest to, że wśród akcesoriów są specjalne stelaże pozwalające jeździć z nogami wyciągniętymi daleko do przodu i nieopierającymi się o wielkie cylindry. Skoro klienci tego potrzebują...

BMW R 18 BFot. Markus Jahn
Ogromny wyświetlacz w kokpicie został przejęty z turystycznego RT-ka. Podoba mi się, że nie kłóci się on z klasycznymi zegarami.
BMW R 18 BFot. Markus Jahn
Bez wstecznego ani rusz, Ogromna masa (398 kg) powoduje, że cofanie tym motocyklem może być problemem. Wtedy sytuację ratuje bieg wsteczny.
BMW R 18 BFot. Markus Jahn
Najsłabsze ogniwo to bezapelacyjnie przełączniki na kierownicy żywcem wyjęte z GS-a. Do funkcjonalności trudno się przyczepić, ale do cruiserowego stylu mają się one nijak.


BMW R 18 B największy bokser, który nie chce być sportowcem

Zaraz po ruszeniu szybko możesz przebić kolejne biegi aż do najwyższego, bo od 2000 do 4000 obr/min masz do dyspozycji 150 Nm momentu. To wystarczy, by ruszyć z posad bryłę świata. Ten bokser nie jest typem sportowca, więc kręcenie go wyżej nie ma sensu. Zresztą od mniej więcej 2500 obr/min pojawiają się wibracje, które nie nikną aż do końca skali obrotomierza.

Najwięcej frajdy z jazdy dał mi tryb Rock. Silnik reaguje wtedy najbardziej bezpośrednio i najdynamiczniej. Rock jest idealny na amerykańskie autostrady, a Rain – z jego płynnością i mocno opóźnioną reakcją na odkręcenie gazu – chyba tylko na paradzie zlotowej.

Z przyjemnością stwierdziłem, że R 18 B potrafi pojechać szybciej, tylko trzeba dać mu szansę. Gdy minie parkingowa ociężałość, bagger składa się w zakręty bardzo płynnie. Trzeba wtedy dać mu mocniejszy impuls kierownicą i więcej siły poświęcić na wyjazd z zakrętu. Kombinacje kolejnych zakrętów pokonuje z zaskakującą gracją. Byłem zaskoczony, jak duże poczucie bezpieczeństwa dawały seryjne Bridgestone’y Battlax Cruise.

W połączeniu z niewielkimi skokami zawieszeń (tylne ma skok o 30 mm większy niż R 18) gwarantowały sporo komfortu. To prawda, że trasa jazdy testowej prowadziła asfaltami dobrej jakości, a pogoda była wręcz wymarzona – 23 stopnie na plusie i słońce. Gdy wskazówka prędkościomierza minęła granicę 140 km/h, za owiewką pojawiło się tornado. Tego zupełnie się nie spodziewałem. Mimo to motocykl nie stracił na precyzji prowadzenia. Jazda 170 km/h też nie była problemem.

 

Zobacz również: Takiego testu opon nie zrobił jeszcze nikt na świecie! Testujemy opony przeznaczone specjalnie do cruiserów i chopperów. 

 

 

Z dużymi prędkościami muszą poradzić sobie hamulce. Co by nie mówić, idzie im nieźle – w tarcze o średnicy 300 mm wgryzają się czterotłoczkowe zaciski, a całość jest wspomagana przez w pełni zintegrowany ABS. Hamulce są skuteczne, ale wymagają mocnego uścisku. Wolałbym, by działały precyzyjniej, ale idę o zakład, że przyszłym właścicielom R 18 B nie będzie to przeszkadzało.

BMW R 18 BFot. Daniel Kraus
Opony bez problemu akceptują tego typu złożenia. Aplikacja wskazuje wtedy kąt złożenia 40O.

 

Dane techniczne BMW R 18 B

Silnik: dwucylindrowy, chłodzony powietrzem i olejem, cztery zawory na cylinder, dwa wałki rozrządu umieszczone w bloku silnika.
Elektryka: rozrusznik elektryczny, alternator 660 W, akumulator 12 V/26 Ah.
Przeniesienie napędu: jednotarczowe, hydraulicznie sterowane sprzęgło suche, skrzynia sześciobiegowa + bieg wsteczny, napęd tylnego koła wałem.
Śr. cylindra x skok tłoka 107,1 x 100,0 mm
Pojemność skokowa 1802 cm3
Stopień sprężania 9,6:1
Moc maksymalna 91 KM (67 kW) przy 4750 obr/min
Maksymalny moment obrotowy 158 Nm przy 3000 obr/min
Rama: kołyskowa, z przykręcanymi podciągami.
Zawieszenia: przód – widelec teleskopowy, średnica goleni 49 mm, tył – dwuramienny wahacz, centralny amortyzator.
Hamulce: przód – dwie tarcze pływające, średnica 300 mm, zaciski czterotłoczkowe, tył – jedna tarcza, średnica 300 mm, zacisk czterotłoczkowy, w pełni zintegrowany ABS.
Rozmiary felg p/t 3,5 x 19 / 5,0 x 16
Rozmiary opon 120/70 R19 x 180/65 B16
WYMIARY I MASY
Rozstaw osi 1695 mm
Kąt główki ramy 62,7°
Wyprzedzenie 183,5 mm
Skoki zawieszeń p/t 120/120 mm
Wysokość kanapy 720 mm
Masa na sucho 398 kg
Dopuszczalna masa całkowita 630 kg
Poj. zbiornika paliwa/rezerwa 24,0/4,0 l
Cena od 124 000 zł

 

BMW R 18 B Nigdy nie mów nigdy

Nie jestem miłośnikiem dużych i ciężkich motocykli w amerykańskim stylu. Mimo to BMW R 18 B dało mi sporo frajdy z jazdy. I o to w tej zabawie chodzi! Spodobało mi się zgrabne przemycenie nowoczesnych rozwiązań do klasycznego stylu, bo jak inaczej nazwać system doświetlania zakrętów ukryty w przednim reflektorze czy skomplikowany, ale skuteczny Full Integral ABS. Super, że w tym przypadku formie dorównała funkcja. Chyba świat stanął na głowie!

BMW R 18 BFot. Markus Jahn
Aby nie popsuć linii motocykla, boczne kufry mają pojemność zaledwie 27 litrów.

 

 

 

zobacz galerię