REKLAMA

Bielizna termoaktywna Rukka Coolmax

Nasz test bielizny termoaktywnej Rukka Coolmax trwał 2 lata. Przez ten czas poznaliśmy jej wady i zalety. Wnioski są następujące:

Bielizna termoaktywna Rukka Coolmax

Rozpoznanie
Bielizna termoaktywna wykonana z coolmaxu.

Przebieg choroby
Bielizna Rukki nie poraża wyglądem. Bo niby czego można się spodziewać po delikatnej koszulce z krótkimi rękawkami i cienkich kalesonach? Ala ta bielizna to potęga! Tkanina, z której wykonano zestaw, przypomina luźną dzianinę i ma za zadanie odprowadzać wilgoć ze skóry. Działanie widać niemal natychmiast po włożeniu. Od razu znika wrażenie wizyty w saunie. Ostatecznym chrztem były dwa dni spędzone jesienią wraz z quadem na poligonie w Drawsku. Po całym dniu jeżdżenia czułem się komfortowo, nie doznałem nieprzyjemnego uczucia mokrej ściery leżącej na plecach, do czego przyzwyczaiły mnie bawełniane T-shirty. Zestaw przez dwa lata używania jest praktycznie jak nowy. Prać należy w worku z dużymi okami. To sposób na uniknięcie zaciągania materiału. Największym wrogiem bielizny są rzepy, które niszczą tkaninę.  

Cena: koszulka 163 zł, kalesony 205 zł
 
Zobacz również:
Świetnie wygląda, jest znakomicie dopasowany i trudno zajechać go w terenie – oto najkrótsza charakterystyka Nolana N53.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA