[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
5.0

Can-Am Ryker - świetna zabawa gwarantowana

Trudno przyrównać Rykera do quada. Nie jest też motocyklem. Co to więc za dziwadło? Dwa koła z przodu, jedno napędzane z tyłu. Ty siedzisz w środku, trzymasz za typowo motocyklową kierownicę i świetnie się bawisz. Mało tego, wystarczy ci prawo jazdy kategorii B.

Wiem, że wśród was – naszych czytelników – nie brak przeciwników tego typu pojazdów. To zrozumiałe, że jako motocykliści nie uważacie trajki za godną miana motocykla. Tyle że wśród przeciwników większość stanowią ci, którzy jazdy na trajkach Can-Ama (Spyder, Ryker) nigdy nie próbowali, wyrażają więc opinię o czymś, o czym nie mają pojęcia. Tak, Can-Am Ryker to trajka, ma więc swoje ograniczenia. Znacznie ważniejsze od nich jest jednak to, jak fajnie można się na nim bawić.

Haters gonna hate

Ryker to pochodna Spydera, który pojawił się już 10 lat temu. W tym przypadku daleko padło jabłko od jabłoni, bowiem w odróżnieniu od nastawionego na bezpieczną jazdę Spydera, Ryker pozwala pobrykać. I to zarówno na drogach asfaltowych, jak i na szutrówkach (pod warunkiem że zdecydujesz się na wersję Rally). Mniejsze rozmiary i znacznie niższa masa od klasycznego Spydera (w okolicach 300 kg w stanie gotowym do jazdy – zależnie od wersji), a także niższa cena – to czyni z Rykera łakomy kąsek.

REKLAMA

Za serce służy mu rzędowy trzycylindrowiec o pojemności 900 cm3 produkcji Rotaxa. Jest chłodzony cieczą, rozwija około 82 KM mocy i 79 Nm momentu. Silnik wymaga wyższych obrotów, bo tylko wtedy pokazuje cały swój potencjał; na niskich obrotach preferuje raczej cruising. Jest to spowodowane zastosowaniem skrzyni CVT, która przenosi power na koło nie tak bezpośrednio, jak tradycyjna. Can-Am zastosował CVT, by do maksimum uprościć jazdę. Podobnie jest z elektroniką – w Rykerze ogranicza się ona do ABS-u, kontroli stabilności i dość prostej kontroli trakcji. Dwa ostatnie systemy dopuszczają uślizgi tylnego koła w trybie Sport, a zwłaszcza w trybie Rally. W trybie Eco trzeba jechać grzecznie.

Za każdym razem gdy przesadzisz, komputer dość brutalnie odetnie ci moc i odda ją dopiero wtedy, gdy wszystkie koła wrócą na swój tor. Pod względem zabawy to właśnie tryb Rally, dostępny w wersji Rykera o tej samej nazwie, daje najwięcej frajdy. Zwłaszcza na odcinkach szutrowych, wyjściach z rond i mniejszych uliczek pozwala przyjemnie zamiatać tyłem i wychodzić bokiem. Tryb Sport również umożliwia niewielkie drifty, ale wtedy zabawa kończy się szybciej.
Ryker bywa podsterowny.

 

Kokpit jest prosty i zawiera tylko najważniejsze informacje. Obsługa za pomocą dwóch przycisków jest całkowicie intuicyjna.

Kierownicę też możesz ustawić. Klamra umożliwia poluzowanie i przysunięcie lub odsunięcie od siebie kierownicy. Proste i skuteczne.

Podnóżki są regulowane. Wystarczy podnieść je do góry i przesunąć. Hamulec też możesz wyregulować. Wszystko to wymaga sporo siły.

 

REKLAMA

REKLAMA

 

Na równych szutrowych drogach Ryker zachowuje się podobnie do sportowego quada, tyle że łatwiej nad nim zapanować. Na asfaltowych drogach zaś wymaga skupienia i pilnowania pasa, a przy wyższych prędkościach również pracy ciałem podobnej do tej na motocyklu. Dociążanie wewnętrznego koła w zakrętach zapewnia szybsze i płynne ich pokonywanie. Musisz przy tym pamiętać, że Ryker bywa podsterowny. Jeśli przesadzisz, a elektronika wyczuje, że wypadasz z toru jazdy, szybko interweniuje, odcinając moc i przywracając przyczepność. Podczas normalnej jazdy nie ma to wielkiego znaczenia, ale gdy przejdziesz w tryb bojowy zabraknie ci odrobiny rezerw. Mimo to byłem zaskoczony, z jakimi prędkościami wpisywałem się w długie łuki i ciasne zakręty. Byle droga była równa.

REKLAMA

Pozycja za sterami zależy właściwie od ciebie. Siedzisz nisko (na 615 mm), a 20-litrowy zbiornik masz przed sobą. Szeroka kierownica jest prosta, typowo motocyklowa, ale możesz ustawić ją bliżej lub dalej od siebie. Podobnie jest z podnóżkami. Duże ząbkowane kawały metalu możesz podnieść i przesunąć w zależności od tego, czy chcesz siedzieć aktywnie (bliżej), czy też w cruiserowym stylu (nogi wyciągnięte). Możesz też wyregulować dźwignię hamulca pod prawą nogą. To o tyle ważne, że jest to jedyna dźwignia hamulca w Rykerze (oprócz postojowego), nie ma on żadnych klamek. Szkoda, że wszystko to wygląda siermiężnie i jest wykonane w amerykańskim stylu – prostota rządzi. Być może jest pancernie, ale polotu i finezji nie ma za grosz.

Wredna gęba Rykera

Podobnie z przełączaniem napędu na bieg wsteczny. Dźwignia jest, działa i możesz przełączyć ją lewą ręką albo stopą. À propos napędu – tylne koło (w wersji Rally wzmocnione) o średnicy 15 cali i z oponą o samochodowym bieżniku oraz profilu 205/55 jest zawieszone na potężnym jednoramiennym wahaczu i napędza je wał. Leżący amortyzator KYB ma regulację napięcia wstępnego sprężyny (kluczem hakowym) oraz tłumienia dobicia (4-stopniowe pokrętło).

Z przodu w wielowahaczowym zawieszeniu siedzą amortyzatory KYB z regulacją wstępnego napięcia sprężyn i większym o 25 mm skokiem niż w standardowej wersji – 162 mm. Koła są znacznie węższe – 145/60, ale i większe – 16-calowe. Między nimi króluje wredna gęba – duża atrapa chłodnicy i zmrużone światła, za którymi pulsuje silnik.

 

Zobacz również: oto cztery motocykle trójkołowe którymi możesz jeździć mając prawo jazdy kategorii B. 

 

REKLAMA

 

Z przodu znalazło się miejsce na 7-litrowy schowek. Wersja Rally – oprócz elektroniki, kół i lepszych zawieszeń – różni się akcesoriami: jest płyta pod silnikiem, osłona chłodnicy, handbary czy dłuższy błotnik tylnego koła. Rally jest też wyższy.

REKLAMA

Can-Am umożliwia personalizację Rykera, udostępniając wśród akcesoriów panele owiewek w różnych kolorach, dodatkowe osłony, torby i kufry, bardziej wyczynowe zawieszenia Fox, kufer centralny lub siedzenie pasażera z dodatkowym oparciem, co uczyni z Rykera pojazd dwuosobowy (podnóżki pasażera również są dostępne). Jeśli chcesz mieć maszynę, jakiej nie ma nikt inny, to do dzieła – możesz wybierać spośród 75 000 kombinacji.

Ile za trzy koła Rykera?

Ryker w wersji Rally kosztuje 58 700 zł. Jeśli to za dużo, możesz zdecydować się na zwykłą, nieco uboższą wersję za 51 500 zł, a jeśli to wciąż za dużo, dostępny jest też z dwucylindrowym silnikiem o pojemności 600 cm3 i mocy 50 KM za 42 900 zł. Frajda jest wtedy mniejsza, mimo to jak w banku masz, że ludziska będą się za tobą oglądać na ulicy.

 

 

 

Dane techniczne

Ca-Am Ryker 

Silnik: chłodzony cieczą, rzędowy trzycylindrowy, zasilany wtryskiem, ride-by-wire.
Przeniesienie napędu:  bezstopniowa przekładnia CVT, napęd wałem, bieg wsteczny.
Śr. cylindra x skok tłoka 74 x 69,7 mm
Pojemność skokowa 900 cm3
Moc maks. 82 KM (61 kW) przy 8000 obr/min
Maks. moment obrotowy 79 Nm przy 6500 obr/min
Rama:  stalowa.
Zawieszenia:  przód – podwójne wahacze, amortyzatory KYB z regulacją wstępnego napięcia sprężyn, skok 162 mm, tył – jednoramienny wahacz, leżący amortyzator KYB z regulacją wstępnego napięcia sprężyn i tłumienia dobicia, skok 175 mm.
Hamulce:  zintegrowane; przód – dwie tarcze, śr. 270 mm, dwutłoczkowe zaciski Nissin, tył – jedna tarcza, śr. 220 mm, zacisk jednotłoczkowy, ABS.
Rozmiary opon p/t 145/60 R16 / 205/55 R15
Systemy elektroniczne:  SCS (kontrola stabilności), TCS (kontrola trakcji), HHC (asystent ruszania pod górę).
Wymiary i masy  
Rozstaw osi 1709 mm
Wysokość kanapy 615 mm
Masa na sucho 285 kg
Prześwit 112 mm
Poj. zbiornika paliwa 20 l
Cena 58 700 zł

 

 

 

zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij