[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Crossówki KTM na sezon 2019

Coś takiego nie zdarza się często! Na włoskim torze Malagrotta nowe crossówki KTM-a zaprezentowali zawodnicy z MXGP: Ryan Dungey i Tony Cairoli.

Jazda na motocyklu to dla niego życie. W barwach sekcji motocyklowej Automobilklubu Karkonoskiego jeździ od 1987 roku, w siodle wyczynowych enduro spędzając jakieś 260 godzin rocznie.

Wśród zadań, jakie postawiono przed inżynierami KTM-a projektującymi SX-y na sezon 2019, jednym z głównych było poprawienie ergonomii i zapewnienie jak największej swobody ruchów, co miało poprawić prowadzenie. Do tego doszły zmiany w silnikach 2T i 4T polegające na podwyższeniu mocy i płynniejszym jej oddawaniu. Wszystkie dwu- i czterosuwowe SX-y nowej generacji otrzymały jeszcze bardziej zaawansowaną technicznie ramę ze stali chromowo-molibdenowej, która zyskała na sztywności, gwarantując lepszą zwrotność i stabilność.

Nowe plastiki o poprawionym wyglądzie i  ergonomii oraz nowe kanapy z paskami żelowymi dają jeźdźcowi lepszą przyczepność i wyczucie motocykla. Ponadto układ chłodzenia zyskał na wydajności. Udało się to uzyskać, zwiększając o 4 mm średnicę kanałów cieczy chłodzącej i montując o 12 mm niżej niż dotychczas większe chłodnice. W ten sposób jeszcze bardziej obniżono środek ciężkości maszyny. Nowe KTM-y z serii SX mają zmienioną obudowę airboxu, zapewniającą lepszą ochronę filtra i lepszy przepływ powietrza.

W dwusuwach i czterosuwach udoskonalono układy wydechowe, co zwiększyło moc i poprawiło charakterystykę momentu obrotowego. Przednie zawieszenie to teraz widelec WP AER 48 o średnicy goleni 48 mm. Amortyzator WP opracowano, uwzględniając cechy nowej ramy i wahacza.

Nowe układy wydechowe trafiły do silników i dwu-, i czterosuwowych. Najwięcej frajdy daje jazda na akcesoryjnych Akrapovičach albo FMF.

Zobacz również test crossowych 250 4T - www.motocykl-online.pl/testy/Test-Crossowek-KTM-Husqvarna-Yamaha-Honda-Kawasaki,10704,1

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Jak to jeździ?

Na pierwszy ogień idzie 250 SX-F w czterosuwie. Pierwsze moje wrażenie jest takie, że ten motocykl jest nadzwyczaj lekki. Zmiana toru jazdy jest łatwa i bezproblemowa. Na początku mam wrażenie, że przednie zawieszenie na większych nierównościach za bardzo przenosi uderzenia na kierownicę. Po dłuższej jeździe to wrażenie minęło (być może zawieszenie się rozgrzało) i dalsza jazda była już czystą przyjemnością.

W zakrętach nawet przy maksymalnym odkręceniu gazu, motocykl pozostawał w linii przejazdu, którą obrałem, prowadząc się stabilnie i przewidywalnie. Jest to zasługa liniowo oddawanej mocy silnika i zawieszeń dobrze wykonujących swoje zadania.

Niestety, na seryjnym wydechu w bandach z ciężkiego, mokrego piachu brakowało mocy do pewnego wyjścia z winkla. Problemu tego nie było w modelu 250 SX-F, który dostał układ wydechowy FMF. Dodawał on mocy i diametralnie zmieniał charakterystykę silnika. Reakcja na gaz była natychmiastowa, a z piaskowych band motocykl wręcz wystrzeliwał, zachowując przy tym poręczność i lekkość w prowadzeniu.

Zawiasy z nowymi ustawieniami, dostosowanymi do specyfiki nowej ramy, dobrze pochłaniały skoki i uderzenia. Jazda tym motocyklem dawała dużo przyjemności i, co najważniejsze, nie męczyła szybko. W gamie czterosuwowych motocykli KTM-a 250 SX-F, dopieszczony o gadżety z katalogu Power Parts, jest moim faworytem.

Potem przyszła kolej na 350 SX-F. Różnica między nim a 250 SX-F-em była widoczna tylko w sposobie oddawania mocy: „350” miała jej znacznie więcej, przy czym – tak jak „250” – najwięcej frajdy z jazdy dawała w wersji z układem wydechowym FMF lub Akrapovič. Sposób prowadzenia? Taki sam, jak w 250 SX-F, tylko na większej petardzie!

REKLAMA
Amortyzator WP, uwzględniający specyfikę nowej ramy i wahacza, otrzymał lepszą charakterystykę tłumienia. Przednie zawieszenie to WP AER 48 o średnicy 48 mm z oddzielnymi funkcjami dla obu goleni widelca – tłumienie znajduje się po prawej stronie, a sprężyna powietrzna po lewej.

Zobacz również test porównawczy crossowych 450 sprzed lat - www.motocykl-online.pl/testy/Test-porownawczy-crossowek-klasy-MX1,8624,1

REKLAMA

Zero szans na uślizg

Ucieszyłem się, gdy nad tor nadciągnęły deszczowe chmury, dało mi to bowiem możliwość sprawdzenia kontroli trakcji w obu modelach. Na znanej mi już z poprzednich okrążeń linii przejazdu oba czterosuwy prowadziły się jak po sznurku, nie tracąc przyczepności i nie dając tylnym kołom szansy uślizgu. To bardzo dziwne uczucie, gdy nastawiasz się na skontrowanie ciałem czegoś, co nie następuje. Oswojenie się z tą elektroniczną zabawką wymaga jednak dłuższego wjeżdżenia się. Dzięki brakowi uślizgów tyłu można urwać parę sekund na okrążeniu. Nie sądziłem, że to powiem: – To działa!

Uwielbiam dwusuwy, więc jazda 250 SX-em dała mi najwięcej frajdy. Już na pierwszych metrach pierwszego zakrętu poczułem niesamowitą lekkość motocykla oraz natychmiastową reakcję na pochylenie i zmianę kierunku. Odkręciłem gaz i motocykl momentalnie wkręcił się na obroty, przyspieszając przewidywalnie. Wpasowany w nową kanapę, pochwaliłem w myśli doskonałe wyczucie bike’a w złożeniu i sposób, w jaki wchodził w piaszczystą bandę. Jeszcze głębsze złożenie? Żaden problem! Odkręcam gaz, liźnięcie sprzęgłem i wystrzeliwując opuszczam winkiel.

REKLAMA

Jest zabawa!

Wpadam na sekcję piaszczystych muld, poprzecinanych koleinami. Przenoszę ciężar ciała na tył i tnę je w poprzek po obranej linii. Motocykl prowadzi się bardzo stabilnie, zawieszenia fenomenalnie wybierają nierówności i nie dają powodu do niepokoju. Koleiny za mną, a ja już jadę w kolejnym głębokim złożeniu. Taka jazda daje przyjemność i nakręca do dalszego ataku.
Genialna ćwiartka!

W moim odczuciu 95-kilogramowy SX 250 w dolnym zakresie obrotów ma charakterystykę mocy zbliżoną do modelu EXC o tej samej pojemności. Według mnie między innymi dzięki temu motocykl tak precyzyjnie prowadzi się w zakrętach. SX 250 jest mocnym i szybkim motocyklem, niemającym równych sobie w klasie.

W silnikach dwu- i czterosuwowych poprawiono układ chłodzenia. Powiększono średnice kanałów chłodzących oraz powiększono i obniżono chłodnice.

A może enduro? Zobacz test Yamahy WR 450 F www.motocykl-online.pl/testy/Yamaha-WR-450-F-raport-z-jazdy,10433,3

REKLAMA

REKLAMA

Dane techniczne KTM 250 SX (2019)

Silnik jednocylindrowy, dwusuwowy, chłodzony cieczą, zapłon Kokusan, gaźnik Mikuni TMX 38, zawór w układzie wydechowym, rozrusznik – kopniak. 
Przeniesienie napędu hydraulicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre DDS, skrzynia pięciobiegowa, napęd tylnego koła łańcuchem, przełożenie wtórne 14:50, kontrola trakcji.
Śr. cylindra x skok tłoka 64,4 x 72 mm
Pojemność skokowa 249 cm3
Rama ze stali chromowo-molibdenowej, aluminiowy tylny stelaż ramy. 
Zawieszenia przód – widelec upside-down, średnica goleni 48 mm, pełna regulacja, tył – centralny amortyzator mocowany systemem dźwigni, pełna regulacja. 
Hamulce przód – jedna tarcza, średnica 260 mm, zacisk 2-tłoczkowy, tył – jedna tarcza, średnica 220 mm, zacisk 1-tłoczkowy. 
Rozmiar felg p/t 1,60 x 21 / 2,15 x 19 
Rozmiar opon p/t 80 x 100-21 / 110/90/19
Rozstaw osi 1485 mm
Kąt główki ramy 63,9°
Skoki zawieszeń p/t 310/300 mm
Wysokość kanapy 950 mm
Masa z paliwem 95,5 kg
Prześwit 375 mm
Poj. zbiornika paliwa 7 l

zobacz galerię

Zobacz również:
Sceneria: hałdy przy kopalni rudy żelaza, miliony ton odpadów. Motocykl: KTM 950 R Super Enduro, czyli prawie 100 KM i charakter prawdziwego hard enduro. I krajobrazy, i maszyna trochę nie z tego świata.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij