[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.0

Czarny, zły i szybki - BMW K 1600 B

Linia krążowników BMW wzbogaciła się w tym sezonie o nowy model – K 1600 B. Czy zaplanowana z myślą o amerykańskim rynku maszyna jest warta swojej ceny?

W tym sezonie do komfortowego K 1600 GTL i nieco bardziej sportowego K 1600 GT dołączyła przeznaczona na amerykański rynek wersja K 1600 B. Mimo iż maszyna nie ma monstrualnie wielkiego przedniego koła oraz – tak jak GT i GTL – toczy się na 17-calowych felgach, niska szyba, boczzne kufry i spłaszczony tył pozwalają domyślić się, że B w nazwie oznacza baggera.

K 1600 B nie idzie jednak drogą wytyczoną przez podobne maszyny zza oceanu, tzn. nie stracił nic z użyteczności. Owszem, ma charakterystyczne dla baggerów muskularny przód i mocno opadający tył, zdobny w boczne kufry o opływowych, wydłużających sylwetkę kształtach, ale szybę można podnieść jednym naciśnięciem guzika, a na wkomponowanej w błotnik tylnej kanapie pasażer siedzi wygodnie i ma do dyspozycji solidne uchwyty. Ponadto niemiecki bagger jeździe o niebo lepiej niż maszyny zza oceanu, ale o tym za moment.

REKLAMA

Wsteczny z rozrusznika

Futurystyczne kształty i metaliczny lakier Blackstorm sprawiają, że bagger BMW wygląda trochę jak pojazd batmana.

Zasiadłszy za osadzoną na długich mostkach, mocno wysuniętą w stronę jeźdźca stalową kierownicą, przez moment ogarniałem rozmiary motocykla. Beemka jest duża i swoje waży, nie nazwałbym jej jednak ciężkim klocem, bo kilogramy są rozmieszczone w taki sposób, że nie masz wrażenia, iż sprzęt tylko czeka, aby cię przytłuc. W manewrowaniu nim pomaga montowany seryjnie elektryczny „bieg wsteczny”. Działa to tak, że naciskasz guzik R na kierownicy i uruchamiasz rozrusznik, po czym maszyna zaczyna pomału pełzać do tyłu. Towarzyszy temu dźwięk lekko podwyższonych obrotów silnika. Reakcja przechodniów – bezcenna.

 

REKLAMA

Wracając do masy: jedynym momentem, gdy poczułem, że beemka waży z paliwem 336 kg, był ten, gdy stawiałem ją na centralnej podstawce. Dobre wyważenie nie zmienia tego, że K 1600 B jest maszyną dla dużego, silnego chłopa, o czym oprócz gabarytów świadczą szeroki ster i mieszczący ponad 26 litrów paliwa zbiornik.

Boczne kufry to w baggerze element obowiązkowy. Za sprawą wkomponowanych w nie tylnych świateł wyglądają jak milion dolarów. W prawym jest port USB do podpięcia MP-trójki z muzą lub podładowania telefonu. Niestety, w kufrach nie zmieścisz każdego kasku. K 1600 B ma nie kokpit, lecz centrum dowodzenia w pełnym tego słowa znaczeniu. Z lewej prędkościomierz z niezbyt czytelnymi cyframi, z prawej obrotomierz, w środku wielki kolorowy ekran z mnóstwem informacji. Pomarańczowa litera R z jego lewej strony informuje, że maszyna ma włączony bieg wsteczny. Za sprawą systemu Keyless Ride miejsce stacyjki zajął duży klawisz start/stop (kluczyk/pilot nosisz w kieszeni).W prawym jest port USB do podpięcia MP-trójki z muzą lub podładowania telefonu. Niestety, w kufrach nie zmieścisz każdego kasku.

Wężykowanie w pakiecie

Pora odpalić silnik. Melodia grana przez rzędową szóstkę to balsam dla serca i duszy. Podczas ostrych startów miarowy basowy bulgot zamienia się w dziki ryk, a przymykaniu gazu towarzyszy boskie strzelanie w wydechy. Maszyna ma niesamowitego kopa, co wcale nie dziwi wobec tego, że sześciocylindrowy piec generuje 160 KM mocy i 175 Nm momentu obrotowego. Zwłaszcza że 122 Nm są do dyspozycji już odrobinę powyżej 1500 obr/min. Współpracujący z sześciobiegową skrzynią silnik rozpędza maszynę do zegarowych 210 km/h. Na więcej nie pozwala elektroniczna blokada. Może to i dobrze, bo pędzący ponad 200 km/h K 1600 B wyraźnie wężykuje. Podejrzewam, że to robota kufrów. Na szczęśćie owa jazda „tropem węża” nie jest uciążliwa, zwłaszcza że przy podniesionej na maksa szybie ochrona przed wiatrem jest znakomita.

REKLAMA

 

REKLAMA

Komfort „tylnej twarzy”

Pozycja, niezależnie od tego, czy stopy trzymasz na podnóżkach, czy na akcesoryjnych podłogach, opartych na dyskretnie ukrytych gmolach, jest wygodna, zwłaszcza że pęd powietrza nie rozchyla kolan ani nie próbuje oderwać stóp od podłóg. Kanapa to prawdziwa poezja: „tylna twarz” nie boli nawet po pokonaniu na raz 350 km, ponadto jest podgrzewana (tak jak manetki oraz miejsce pasażera).

Po prawicy oprócz elektronicznego rolgazu umie­szczono włącznik centralnego zamka blokującego dostęp do kufrów (przycisk z kluczykiem) i włącznik trybów. Rozrusznik uruchamia także bieg wsteczny.  Klawiatura. Wśród przycisków jest włącznik tempomatu (u góry), biegu wstecznego (R), klawisz elektrycznego podnoszenia szyby i pokrętło (przy manetce) do obsługi wyświetlacza .

Mająca niemal 2,5 metra długości maszyna to król autostrad, który jednak nieźle radzi sobie także na zwykłych drogach. Owszem, nie ma co liczyć na oszałamiającą poręczność czy zwrotność, jednak gdy oswoisz się z rozmiarami, pośmigasz całkiem ostro. Trzeba się przyzwyczaić do pracy zawieszeń ESA, które dość wyraźnie izolują jeźdźca od asfaltu.

REKLAMA

Spokojny lans w cruiserowym stylu? A może szybki przelot autostradą? Bagger spokojnie poradzi sobie i z tym, i z tym.

Za mało feedbacku

Ujeżdżając K 1600 B, miałem chwilami wrażenie, że unoszę się kilka centymetrów nad drogą, więc nie czułem, co dzieje się na styku opon z asfaltem. Zmiana trybu pracy zawieszeń z Cruise na Road nieco poprawiła sytuację, mimo to nadal czułem się trochę nieswojo. Kolejna rzecz, do której trzeba przywyknąć, to skrzynia – na piątce i szóstce po zamknięciu gazu prawie nie występuje hamowanie silnikiem. Wyraźne jest dopiero od czwórki w dół.

 

REKLAMA

Na pochwałę zasługują natomiast hamulce, które są megaskuteczne. Jedyny wytyk: mogłyby mieć wyraźniejszy punkt zadziałania. No i kufry – do nich też musisz przywyknąć, zwłaszcza jeśli jeździsz po mieście. Są dość pojemne, ale uważaj, bo nie każdy kask się w nim zmieści.

REKLAMA

Dane techniczne - BMW K 1600 B

Silnik: chłodzony cieczą/olejem, 6-cylindrowy, rzędowy, rozrząd DOHC, cztery zawory na cylinder, smarowanie z mokrą miską olejową, wtrysk paliwa.
Elektryka: alternator 700 W, akum. 12 V/19 Ah.
Przeniesienie napędu: wielotarczowe sprzęgło, mokre, skrzynia 6-biegowa, wał napędowy.

Pojemność skokowa  1649 cm3
Stopień sprężania 12,2:1
Moc maks. 160 KM (118 kW) przy 7750 obr/min
Maks. moment obrotowy 175 Nm przy 5250 obr/min
Rama: grzbietowa, odlewana z aluminium, silnik jako element nośny.
Zawieszenia: przód – widelec Duolever, tył – jednoramienny wahacz Paralever.
Hamulce: przód – dwie pływające tarcze, śr. 320 mm, zaciski 4-tłoczkowe, tył – jedna tarcza, średnica 320 mm, zacisk 2-tłoczkowy, kontrola trakcji, ABS (częściowo zintegrowany).
 Rozmiary opon 120/70 ZR 17 / 190/55 ZR 17
WYMIARY I MASY  
Dług./szer./wys. 2489/1000/1465 mm
Rozstaw osi 1618 mm
Kąt główki ramy 62,2°
Wyprzedzenie 106,4 mm
Wysokość kanapy 750 mm
Masa (z paliwem) 336 kg
Dopuszczalna masa całkowita 560 kg
Poj. zbiornika paliwa/rezerwa 26,5 /4 l
Cena od 92 100 zł

 

zobacz galerię

Zobacz również:
Po nowych Husqvarnach widać walkę o każdy gram, ale też o uniwersalność. Huską FE 350 pojeździsz w tygodniu dla przyjemności, a w weekend wystartujesz w zawodach.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA