Harley-Davidson Nightster, czyli wyjście poza schemat [TEST, OPINIA, DANE TECHNICZNE]

Modelem Nightster Harley-Davidson śmiało wykracza poza wizerunek producenta ciężkich maszyn dla macho. Ten motocykl nie chce być wyzwaniem. I dobrze!

Nightster to świetny motocykl, jeśli nie chcesz nikomu niczego udowadniać, jeśli chcesz po prostu cieszyć się winklowaniem.

Na pewnym poziomie marki nie ma już złych motocykli. Nie pamiętam, kto jest autorem tych słów, ale zapadły mi one w pamięć, bo po prostu trafnie podsumowują dzisiejszy rynek jednośladów. Podczas testów dostrzegamy oczywiście różnice między nimi, jesteśmy w stanie porównać różne ich cechy i zwrócić uwagę na słabe punkty poszczególnych modeli. Jeśli jednak obracamy się w gronie uznanych światowych marek, nie znajdziemy dziś motocykla, który fatalnie się prowadzi, beznadziejnie hamuje, ma tragiczne brzmienie silnika czy nieakceptowalną kulturę jego pracy. Może zabrzmi to dziwnie, ale jeśli zastosować dziś kryteria oceny z lat 70., można powiedzieć, że dziś wszystkie motocykle są podobne. Czytaj: podobnie dobre.

Zobacz również: Indian FTR 1200 R, czyli szalony koń [TEST]

Harley-Davidson NightsterRugged Media
Reflektor LED to już dziś standard. Ten ładnie wygląda i bardzo sprawnie radzi sobie z oświetlaniem drogi.
 

Harley-Davidson Nightster - nowe rozdanie

Nightstera wybiorą ci, którzy zawsze chcieli mieć Harleya, ale bali się surowości maszyn z Milwaukee.

Bywają sprzęty, do których prowadzenia trzeba mieć krzepę. Takie od zawsze były maszyny z Milwaukee – twardo pracujące klamki, budząca respekt masa czy gabaryty kreowały wizerunek motocykla dla prawdziwego twardziela, a opanowanie jazdy taką maszyną oznaczało ciężką pracę, przynajmniej podczas wolnych manewrów.
Tyle, że dziś coraz mniej liczna jest grupa aspirująca do grona twardzieli. Rośnie samoświadomość i wystrzelone pod niebo ego przestaje być towarem cenionym. Zanika potrzeba udowadniania innym własnej wartości, przydatności czy przynależności, rośnie zaś chęć poszukiwania własnej drogi do dobrostanu. Coraz częściej zdajemy sobie sprawę, że w życiu nikomu niczego udowadniać nie musimy i to jest zupełnie w porządku.

Harley-Davidson NightsterRugged Media

 

Harley-Davidson śmiało wznosi się ponad największe własne ograniczenie, jakim jest wizerunek macho, i proponuje coś nie dla tradycyjnie rozumianych harleyowców, lecz dla ludzi szukających – tylko tyle i aż tyle – fajnego motocykla na co dzień. Brawo! I piszę to bez cienia sarkazmu, Sportsterem S byłem zachwycony, nazwałem go „cruiserem nowej ery”. Nightster idzie jeszcze krok dalej, jest jak chleb rozdawany przez pewnego pasterza z Galilei – dobry dla wszystkich, każdy odnajdzie w nim coś swojego, własnego, przyjemność wyłącznie dla siebie.

Harley-Davidson Nighster: szczypta taniochy

W promieniach porannego słońca Nightster sprawia wrażenie po prostu fajnego motocykla. Ani nie udaje mocarza, ani nie wygląda jak ubogi krewny, choć do kilku detali muszę się przyczepić. Na przykład do pomyślanej bez ładu i składu przestrzeni silnika – z prawej V-twina osłonięto dziwacznymi pokrywami, udającymi… V-twina. Po co? Nie dojdziesz. Z lewej, dla odmiany, jednostkę napędową zakrywają tandetna plastikowa osłona i dekiel z głupią miną. Wygląda to co najmniej dziwnie. Nawet konstruktorzy, których pytaliśmy o ten fakap, nie bardzo wiedzieli, co odpowiedzieć. Odrobinę irytujące są także przełączniki, umieszczone w bulwiastych obudowach – trudno sięgnąć do części z nich kciukiem, ponadto wygląda to tak, jakby producent niepotrzebnie rozbudował tę sekcję, zostawiając miejsce na dodatkowe przyciski, których nie ma.

Harley-Davidson NightsterRugged Media
Charakterny V-twin Revolution Max 975 ukryto za nieco tandetną plastikową atrapą. Wygląda to dziwnie.

 

Srogą zagwozdkę możesz mieć, kiedy pojedziesz zatankować. Wlew paliwa znajduje się pod kanapą, w tradycyjnym zaś miejscu tkwi plastikowa zaślepka z logo Harleya. Sam nie wiem, ja bym to jakoś inaczej rozwiązał, bo wygląda to trochę tak, jakby na samym końcu, gdy motocykl był już gotowy, ktoś zorientował się, że zapomniał zająć się tym elementem i dorobił coś na szybko.

Harley-Davidson NightsterRugged Media
Niespodzianka! Wlew paliwa i jego zbiornik powędrowały pod kanapę. Wymaga to przyzwyczajenia, ale pozytywnie wpływa na wyważenie motocykla.


Ale to tylko moje czepialstwo, bo poza tym Nightster to naprawdę fajny motocykl, o czym łatwo przekonać się, siadając za wygodną kierą. Od razu po zajęciu pozycji masz wrażenie, że od lat znasz ten sprzęt. Nawet jeśli przesiądziesz się na Nightstera z Yamahy XJR 1300 czy Triumpha Bonneville’a, nic cię nie zaskoczy. Zamiast typowych dla H-D rozdzielnych przełączników kierunkowskazów są tradycyjne, klamki są wygodne (prawa ma nawet regulację) i łatwo obsługiwać je dwoma palcami, a przez uczynienie z silnika elementu konstrukcyjnego motocykl jest przyjemnie lekki, jak na cruisera oczywiście.

Harley-Davidson NightsterRugged Media

Harley-Davidson Nighster - wszystko o nowym silniku

Sercem Nightstera jest silnik Revolution Max 975. To konstrukcja oparta na jednostce napędowej Sportstera S. Pojemność skokową zredukowano przez zmniejszenie o 8 mm średnicy cylindra i o 6,3 mm skrócenie skoku tłoka. Nightster i Sportster S mają ten sam stopień sprężania – 12:1. Głowica DOHC ma niemal identyczną konstrukcję jak w Sportsterze, ale zastosowany w mniejszym modelu system zmiennych faz rozrządu obsługuje tylko zawory dolotowe. Po wyłączeniu silnika krzywki dolotowe cofają się, aby zmniejszyć kompresję, a tym samym ułatwić rozruch motocykla. Producent twierdzi, że w silniku zastosowano dwa wałki wyrównoważające, które redukują wibracje.

Po odpaleniu silnika nie słychać już, jak to dawniej w motocyklach z Milwaukee bywało, charakterystycznego dudnienia (potato-potato). Brzmienie silnika uplasowałbym gdzieś pomiędzy KTM-em 1290 AdventureSuzuki V-Stromem 1050. Słychać, że to V-twin i to wszystko, na żadne odlotowe doznania akustyczne liczyć nie możesz.

Harley-Davidson NightsterRugged Media
Ascetyczny kokpit ma tylko to, co niezbędne. Przy takim silniku mocno odczuwałem brak tradycyjnego obrotomierza.

Harley-Davidson Nighster - wrażenia z jazdy

Spod hotelu ruszamy na kręte drogi Katalonii. Nightster ma trzy tryby jazdy – Rain, Road i Sport. Hardo próbuję zacząć od tego ostatniego, ale reakcja na ruchy rolgazu jest na tyle żywiołowa, że mimo seryjnej kontroli trakcji, która próbuje zapanować nad tylnym kołem, wracam do trybu Road, by lepiej wczuć się w motocykl. Mam wrażenie, że wraz ze zmianą trybu, oprócz reakcji na ruchy prawego nadgarstka, zmienia się też brzmienie jednostki napędowej, ale konstruktorzy tego nie potwierdzili. Już pierwsze metry uświadamiają mi, że ten sprzęt jest jak skrojony na miarę dres. W najmniejszym stopniu nie będzie wyzwaniem, raczej wygodną, dostępną dla każdego przyjemnością.

Katalońskie serpentyny nie każą na siebie długo czekać. Kręte drogi o świetnej jakości pozwalają docenić misterną pracę inżynierów z Milwaukee. Nightster prowadzi się bardzo lekko, jest poręczny niczym rower i w stu procentach przewidywalny. Szybko przełączam się w tryb Sport, by agresywniej wychodzić z winkli i w pełni korzystać z frajdy, jaką zapewnia radośnie warczący V-twin. Podjazd do szczytu zakrętu, dohamowanie, złożenie i gaz – wszystko to odbywa się pewnie i bezstresowo, a mocy brakuje tylko gdzieś do 3000 obr/min.

Harley-Davidson NightsterRugged Media

 

Z obranego toru jazdy mogą wytrącić Nightstera tylko wyboje. Pozbawione regulacji zawieszenia są wprawdzie skuteczne i dzielnie trzymają motocykl przyklejony do asfaltu, jednak skok tyłu na poziomie 76 mm może wytrząść kierowcę jak drinka w shakerze.
Ducha pierwotnej koncepcji Sportstera nigdzie nie czuć w tym motocyklu lepiej niż na krętych drogach. Pod technologią kryje się po prostu przyjemność z jazdy dla każdego, bez żadnej zbędnej otoczki.

Harley-Davidson NightsterRugged Media
Skoki zawieszeń wskazują na przeznaczenie motocykla do zadań wyłącznie asfaltowych i to na nawierzchniach dobrej jakości. 114 mm z przodu jeszcze ujdzie, ale 76 mm z tyłu to nie za wiele.

Na papierze Nightster legitymuje się umiarkowanym stadem koni mechanicznych – jest ich 89. Zupełnie inaczej wygląda to jednak na drodze, gdzie cruiser pokazuje swoje łobuzerskie oblicze. Zmienne fazy rozrządu w połączeniu ze sprawnie działającą elektroniką i umiarkowaną masą 221 kg czynią z tego motocykla prawdziwego zawadiakę, który bez najmniejszych kompleksów na krętych trasach może stawać w szranki ze znacznie mocniejszymi nakedami. Jest wszak jedna przeszkoda – kąt złożenia, który nigdy u Harleya nie był sprawą priorytetową. 32O – to szybko ostudzi zapał w zamykaniu opon; nawet ja, człowiek niechętny przytulaniu się do asfaltu, na kilku zakrętach krzeszę iskry.

Harley-Davidson Nighster - idealny na co dzień

Nightster to nie pierwszy model H-D stworzony do winklowania, ale na pewno jeden z lepszych. Wprawdzie harleyowcy z pewnością go nie polubią, ale pokochają go wszyscy inni – szczególnie ci, którzy potrzebują jakichś wodotrysków, lecz szukają fajnego motocykla do dojeżdżania do pracy, śmigania po urozmaiconych trasach i czerpania frajdy. Bez udowadniania nikomu niczego.

 

Harley-Davidson Nightster (2022) - dane techniczne

Silnik chłodzony cieczą, V2, kąt rozwarcia cylindrów 60o, rozrząd DOHC, wałki rozrządu napędzane łańcuchem, cztery zawory na cylinder, smarowanie z półsuchą miską olejową, wtrysk paliwa.
Przeniesienie napędu mechanicznie sterowane, antyhoppingowe wielotarczowe sprzęgło mokre w kąpieli olejowej, skrzynia sześciobiegowa, napęd tylnego koła pasem.
Średnica cylindra x skok tłoka 97 x 66 mm
Pojemność skokowa 975 cm3
Stopień sprężania 12:1
Moc maksymalna 89 KM (66 kW) przy 7500 obr/min
Maks. moment obrotowy 95 Nm przy 5750 obr/min
Rama grzbietowa z rur stalowych, silnik jako element nośny.
Zawieszenia przód – widelec upside-down Showa, średnica goleni 41 mm, z systemem Dual Bending Valve, tył – dwa amortyzatory emulsyjne, regulowane wstępne napięcie sprężyny.
Hamulce przód – jedna tarcza, śr. 320 mm, zacisk czterotłoczkowy, tył – jedna tarcza, śr. 260 mm, zacisk jednotłoczkowy
Rozmiary opon p/t 100/90 R19 / 150/80 R16
WYMIARY I MASY
Dł./szer./wys. 2250/836/1108 mm
Rozstaw osi 1545 mm
Wysokość kanapy 705 mm
Masa na sucho 211 kg
Pojemność zbiornika paliwa 11,7 l
Cena (lato 2022) ok. 74 300 zł

 

Zobacz również:
REKLAMA