[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.4

Harley Street Rod, czyli Bollywood w HD

Kiedyś, kupując Harleya, płaciłeś za legendę, a motocykl dostawałeś gratis. Dzisiaj, kupując H-D Street Roda, dostajesz fajny motocykl, do którego legenda jest tylko dodatkiem. 

Harley-Davidson Street 750 generalnie nie wzbudzał zachwytów. Takiego sobie wykonania i słabych hamulców nie był w stanie zrównoważyć nawet fajny silnik o pojemności 749 cm3. Na dodatek motocykl był produkowany w kraju, który w żaden sposób nie kojarzył się z wolnością, ogromnymi przestrzeniami i prostymi po horyzont drogami – w Indiach. Teraz do salonów wjeżdża nowa wersja „750” – Street Rod.

Najmniejsze V2 Harleya

W październiku 2016 z linii produkcyjnej zjechał ostatni V-Rod, z chłodzonym cieczą widlakiem o pojemności 1247 cm3, który przez 15 lat produkcji zasłużył sobie na miano kultowego. Silniki Streeta i Street Roda to najmniejsze i jedyne V-dwójki w ofercie Harleya, których cylindry są rozchylone pod kątem 60O i mają chłodzenie wyłącznie cieczą. Od strony technicznej oba są do siebie bardzo podobne, choć kilka drobnych zmian powoduje, że ten w Street Rodzie jest o wiele fajniejszy.

REKLAMA
 Od momentu debiutu w 2014 r. z fabryki w Indiach wyjechało 35 000 Harleyów w wersji Street. 

Po pierwsze poprawiono w nim układ dolotowy, a dokładnie dostał on inny filtr powietrza i przepustnice o średnicy 42 zamiast 38 mm. Wreszcie silnik ma czym odetchnąć. Po drugie podwyższono stopień sprężania – z 11:1 do 12:1. Po trzecie, może najważniejsze, w głowicach pojawiły się nowe wałki rozrządu.

Efekt? Moc maksymalna wzrosła z 58 do 71 KM, a maksymalny moment obrotowy z 59 do 65 Nm (przy 4000 obr/min). Tych zmian nie można nazwać rewolucyjnymi, niemniej w małym i lekkim, jak na standardy Harleya-Davidsona, Street Rodzie robią robotę.

Krótkoskokowy silnik chętnie wkręca się na obroty, a wibracje są niewielkie. Nawet gdy rozpędzisz się do prędkości maksymalnej, czyli około 180 km/h, wibracje kierownicy czy podnóżków w ogóle nie będą ci przeszkadzały. Ważne jest to, że mimo tych wszystkich zmian silnik zachował niezłą elastyczność. Jazda setką na szóstym biegu powoduje, że wał korbowy kręci się 3750 obr/min. Do wyprzedzania wystarczy tylko mocniej odkręcić gaz. Redukcja? Niekoniecznie, choć na pewno przyda się na autostradzie. Zmiana biegów nie jest problemem, bo sześciobiegowa skrzynia działa precyzyjnie. Musisz się tylko przyzwyczaić do tego, że biegi wskakują... cicho.

REKLAMA

REKLAMA

Grunt to pozycja

Gdy po raz pierwszy dosiądziesz Street Roda, być może zaskoczy cię pozycja na nim. Szeroka kierownica zmusi cię do lekkiego pochylenia się. Podnóżki są wysunięte mocno do przodu, więc jeśli do tej pory jeździłeś zwykłymi motocyklami, uznasz, że są w miejscu, w którym nie powinno ich być.

A kolana? Nawet jeśli nie jesteś zbyt wysoki, będą wystawały ponad 13,2-litrowym zbiornikiem. Czy taka jazda jest wygodna? Paradoksalnie tak! Gdy się do niej przyzwyczaisz, co trwa krótką chwilę, będziesz zadowolony. Przejechałem 350 km z jedną przerwą na tankowanie. Tragedii nie było.

REKLAMA
Zegar Street Roda ma średnicę 9 cm. Na ciekłokrystalicznym wyświetlaczu możesz sprawdzić godzinę, trzy przebiegi, aktualne obroty silnika i zapięty bieg. Harley-Davidson Street Rod: kuta dźwignia hamulca dobrze wygląda. Podnóżki są o wiele za krótkie. 205-milimetrowy prześwit powoduje, że nie przytrzesz nimi zbyt szybko.

Street Rod to jeden z najłatwiej prowadzących się Harleyów, jakimi do tej pory jeździłem. Choć minimalnie przytył w porównaniu do Streeta (238 zamiast 233 kg), jego masę poczujesz tylko na parkingu, przetaczając motocykl. Gdy tylko ruszysz, wrażenie ociężałości błyskawicznie zniknie.

W porównaniu do zwykłego Streeta, w nowym wprowadzono kilka zmian. Kąt główki ramy jest ostrzejszy, wyprzedzenie mniejsze, o 10 mm zmniejszył się rozstaw osi i minimalnie wydłużono tylny wahacz. Efekt, w połączeniu ze wspomnianą wcześniej szeroką kierownicą, jest ogromny. Wystarczy lekki impuls, żeby motocykl złożył się w zakręt. Choć daleko mu do nakedów, Street Rod precyzyjnie prowadzi się przez winkle, nie musisz walczyć z maszyną ani nieustannie kontrolować toru jazdy.

Harley-Davidson Street Rod: hamulce robią wrażenie. Tylna tarcza ma średnicę 300 mm i wgryza się w nią dwutłoczkowy zacisk. Skuteczność? Bez zarzutu.

Do dokładnego prowadzenia swoje dokładają masywny widelec upside-down i zmienione amortyzatory z charakterystycznymi czerwonymi sprężynami i zbiorniczkami wyrównawczymi. Oba zawiasy nie są szczytem finezji, ale chyba nie o to w tym motocyklu chodzi. Dla mnie ważniejsze jest to, że zestrojono je dość komfortowo, że nie dobijają podczas jazdy na dziurawych polskich drogach i że gwarantują bezpieczną jazdę na autostradzie. Nawet tam ten Harley nie wie, co to wężykowanie.

Sporym zaskoczeniem będzie dla ciebie ogromny prześwit Street Roda. Zwiększył się on z 15 w Streecie do ponad 20 cm! To wcale nie oznacza, że Harley nagle stał się turystycznym enduro. Ta zmiana spowodowała, że zwiększył się prześwit w złożeniu. Przycieranie podnóżkami w każdym winklu? Od dzisiaj nie jest to wcale takie oczywiste.

REKLAMA

REKLAMA

Koniec z hamulcami

Nie ma co ukrywać: hamulce nie były mocną stroną żadnego z Harleyów. Na dodatek Street 750 poległ z kretesem w jednym z naszych testów. Nie dość że klamka oparła się o kierownicę, to jeszcze droga hamowania wydłużyła się aż po horyzont. Na szczęście Street Rod prezentuje się pod tym względem znacznie lepiej. Po pierwsze, w przednim kole są teraz dwie tarcze, a nie jedna. Po drugie, wszystkie (nawet tylna) mają sporą średnicę 300 mm, a przewody hamulcowe zyskały stalowy oplot.

Najważniejsze jednak, że heble nawet po kilku ostrych hamowaniach nie wykazały tendencji do przegrzewania się. Trochę szkoda, że przednie heble ciągle nie działają precyzyjniej, a moment, w którym klocki zaczynają się zaciskać na tarczy, nie jest łatwy do wyczucia. Regulacja klamki? Takie rzeczy są możliwe chyba tylko w ofercie akcesoriów.

REKLAMA

REKLAMA

The winner is... Nagrodę za najbardziej tandetny detal w Street Rodzie jednogłośnie zdobywają przełączniki po obu stronach kierownicy. Harley-Davidson Street Rod: drobiazgi, które robią robotę. Jeśli się przyjrzysz, w LED-owej tylnej lampie i kierunkowskazach zauważysz zgrabnie ukryte logotypy H-D.

Dane techniczne Harley-Davidson Street Rod

Silnik: chłodzony cieczą, V2 60°, czterosuwowy, rozrząd OHC, wałki rozrządu napędzane łańcuchem, cztery zawory na cylinder, smarowanie z mokrą miską olejową, wtrysk paliwa, śr. gardzieli 42 mm.
Elektryka:  alternator 420 W, akum. 12 V/12 Ah.
Przeniesienie napędu:  mechanicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre, skrzynia 6-biegowa, napęd tylnego koła pasem zębatym.
Średnica cylindra x skok tłoka 85 x 66 mm
Pojemność skokowa 749 cm3
Stopień sprężania 12:01
Moc maks. 71 KM (52 kW) przy 9000 obr/min
Maks. moment obrotowy 65 Nm przy 4000 obr/min
rama:  stalowa.
Zawieszenia:  przód – widelec upside-down, śr. 43 mm, tył – jednoramienny wahacz stalowy, dwa amortyzatory, regulacja napięcia wstępnego sprężyny.
Hamulce:  przód – dwie tarcze, średnica 300 mm, 2-tłoczkowe zaciski Brembo, tył – jedna tarcza, średnica 300 mm, 2-tłoczkowy zacisk pływający, ABS.
Rozmiary felg 3,50 x 17 / 4,50 x 17
Rozmiary opon 120/70 R 17 / 160/60 R 17
Rozstaw osi 1510 mm
Kąt główki ramy 63°
Wyprzedzenie 99 mm
Skoki zawieszeń p/t 132/117 mm
Wysokość kanapy 765 mm
Masa na sucho 238 kg
Dopuszczalna masa całkowita 431 kg
Poj. zbiornika paliwa/rezerwa 13,2 l
Cena 37 000 zł

zobacz galerię

Zobacz również:
40 lat od zakończeniu produkcji pierwszego scramblera Ducati, włoska firma pokazała światu jego nowe wcielenie. Podczas prezentacji w kalifornijskim Palm Springs sprawdziliśmy, ile z ducha lat siedemdziesiątych mają nowe Scramblery Ducati.  
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA