[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Honda CB 1000 R - nowy w stadzie

145 koni mocy w silniku przejętym ze sportowego tysiąca i muskularny wygląd. Wśród litrowych power nakedów pojawił się nowy, a na imię ma CB 1000 R.

Raport z jazdy Honda CB 1000 R Honda CB 1000 R - jazda 

Muszę się do czegoś przyznać: stary CB 1000 R podobał mi się zawsze. Tak bardzo, że z przyjemnością postawiłbym go w garażu, mimo że nie był ani nieprzeciętnie mocny, ani zjawiskowo piękny. Miał jednak w sobie to coś. A, i jeszcze jedno – bardzo dobrze się prowadził. Po 10 latach od premiery nadszedł czas na zamiany, bo przecież konkurencja odjechała daleko do przodu, a coraz częstsze przegrane CB 1000 R w testach nie wróżyły niczego dobrego.

Nowa Honda CB 1000 R to całkiem inna bajka. Ma o 10 mm większy rozstaw osi, jest nieco niższa i o wiele bardziej zwarta, ponadto wygląda o niebo lepiej od poprzedniczki. Tym, co ją łączy ze starym modelem, jest silnik pochodzący z FireBlade’a (wersja z 2006 r.). W nowej odsłonie został on tak podkręcony, by osiągał moc 145 KM i w swojej kategorii mógł powalczyć z konkurencją. Konstruktorzy zapewniają, że wiele godzin pracy poświęconych elektronice dały oczekiwany efekt – motocykl jest o 20 KM mocniejszy od poprzednika, ale i o słabszy 25 KM od Bladego.

REKLAMA

 

Poczciwy stary Fireblade z roku 2006 był dawcą silnika. W nowej wersji ma on moc nie 125, ale 145 KM, moment obrotowy wzrósł z 99 do 104 Nm. Funkcjonalność to nie wszystko. Kokpit jest czytelny i łatwo obsłużysz go z kierownicy. Wygląd? Mnie nie poraził.  O włączonych podgrzewanych manetkach poinformuje cię mała ikona w kokpicie (tuż obok zegarka) albo mrugająca na kierownicy dioda.

 

REKLAMA

REKLAMA

 

Dużo lepszy silnik

To nie wszystko. Poprawiono też układ rozrządu (zawory unoszą się na większą wysokość), średnica przepustnic wzrosła z 36 do 44 mm, zastosowano nowe tłoki. By dopasować charakterystykę silnika do potrzeb naked bike’a, nieco obniżono stopień sprężania. W efekcie tych zmian silnik nie dość że jest sporo mocniejszy od poprzednika, to jeszcze oddaje moc płynniej, bez dziur na wykresie. Do wybaczenia jest to, że przy około 5500 obr/min pojawiają się wibracje, które znikają o 1000 obr/min wyżej. Dalej zaczyna się najprzyjemniejszy zakres obrotów, aż zabawę przerwie ogranicznik. Oczywiście możesz wybrać tryb jazdy oraz charakterystykę silnika, siłę hamowania nim i wielostopniową kontrolę trakcji ustawić pod własne oczekiwania.

REKLAMA

Żałuję, że nie mieliśmy możliwości dokładniejszego sprawdzenia, jak nowy cebek spisuje się na krętych hiszpańskich drogach, bo ulewny deszcz zepsuł całą zabawę. Plan pojeżdżenia po torze w Ascari wziął w łeb, a zakręty wokół Rondy zaliczyliśmy w tempie turystycznym. Na szczęście gdy wyszło słońce, Honda pokazała, że gdy asfalt jest suchy, drzemie w niej ogromny potencjał.

Przydają się wtedy charakterystyczna, mocno pochylona do przodu pozycja za sterami, szeroka kierownica i wysoko umieszczone podnóżki. To znakomita kombinacja do szybkiego połykania zakrętów. Co więcej, motocykl nie wymagał do wejścia w zakręt użycia siły, a seryjne opony – my akurat mieliśmy założone Bridgestone S21 (fabrycznie będą też montowane Dunlopy) – mają

 

REKLAMA

Spore rezerwy przyczepności.

Do zabawy z mocą 145 KM zachęcały znakomite hamulce Tokico. W dwie duże przednie tarcze hamulcowe wgryzały się czterotłoczkowe zaciski i robiły to bardzo skutecznie. O ile w poprzednim modelu Honda zdecydowała się na system C-ABS, o tyle w nowym CB 1000 R jest tylko ABS. To bez znaczenia. Najważniejsze, że do obsługi przedniego hebla wystarczą dwa palce. Precyzyjnie wyczujesz moment, gdy klocki zacisną się na tarczach, a punkt zadziałania nie rozmyje się w miarę pokonywania kolejnych winkli. Znakomite hamulce powodują, że bardziej skupiony musi być kumpel jadący za tobą. To właśnie z myślą o nim Honda wprowadziła system ostrzegający o nagłym hamowaniu. Gdy zrobi się gorąco, w Hondzie CB 1000 R momentalnie
zabłysną wszystkie kierunkowskazy.

 

REKLAMA
Z pełną regulacją. Widelec Showa ma pełną regulację. W prawej ladze widelca zmieniasz napięcie sprężyny, w lewej ustawiasz oba tłumienia. Od początku znakiem rozpoznawczym Hondy CB 1000 był masywny jednoramienny wahacz. W najnowszej wersji tradycji stało się zadość.

 

Jeśli zastanawiasz się, którą wersję wybrać, od razu podpowiem – tę z plusem w nazwie. Podstawowa to wydatek 56 900 zł. CB 1000 R+ kosztuje 61 300 zł, ale na pokładzie oprócz podgrzewanych manetek (działają całkiem fajnie) i kilku stylistycznych bajerów (nakładka na siedzenie, metalowa osłona chłodnicy, aluminiowe osłony widelca), ma jeszcze prawdziwy skarb.

Co to takiego? Quickshifter! I co w tym szokującego? – zapytasz. Jasne że wiele firm stosuje ten patent, jednak nie wszystkie quickshiftery są tak dopracowane, jak ten w Hondzie. Nie ma znaczenia, czy jedziesz wolno, czy szybko, nieważne, czy się zagapiłeś i niezdecydowanie przebijasz kolejne przełożenie – biegi zawsze przeskoczą błyskawicznie i precyzyjnie. Przy czym ten system działa tak samo dobrze w obie strony, tzn. zarówno podczas wbijania wyższego przełożenia, jak i podczas redukcji. Nie jestem chętny do wydawania kasy na takie gadżety, mimo to w tym przypadku nie wahałbym się ani sekundy.

Na Facebooku jeden z czytelników zadał mi pytanie, jak wyglądają plecy po jeździe w deszczu. Cóż, miałem to szczęście w nieszczęściu i znam odpowiedź na to pytanie. Choć wydaje się to zaskakujące, ale mały błotnik wraz z mocowaniem tablicy znakomicie spełniły swoją funkcję. Po powrocie do hotelu plecak był czysty, mimo że na drogach płynęły potoki błota naniesionego z pól.

 

REKLAMA

REKLAMA

Będzie ostro!

Teraz czekam na możliwość porównania CB 1000 R z rywalami. Czy wygra? Na pewno nie sprzeda skóry tak łatwo, jak poprzedniczka.

 

REKLAMA

Na nową wersję CB 1000 R Honda kazała czekać równo dekadę.

 

Dane techniczne

Honda CB 1000 R 

Silnik: chłodzony cieczą, czterocylindrowy, rzędowy, rozrząd DOHC, wałki rozrządu napędzane łańcuchem, cztery zawory na cylinder, wtrysk paliwa, średnica przepustnicy 44 mm. 
Elektryka: rozrusznik elektryczny, akumulator 
12 V/8,6 Ah.  
Przeniesienie napędu: mechanicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre, antyhopping, skrzynia 6-biegowa, napęd tylnego koła łańcuchem.
Śr. cylindra x skok tłoka 75 x 56,5 mm
Pojemność skokowa 998 cm3
Stopień sprężania 11,6:1
Moc maks. 145 KM (107 kW) przy 10 500 obr/min
Maks. moment obr. 104 Nm przy 8250 obr/min
Rama:  stalowa.
Zawieszenia: przód – widelec upside-down, średnica goleni 43 mm, regulowane napięcie wstępne sprężyn, tłumienie do- i odbicia, tył – jednoramienny wahacz aluminiowy, centralny amortyzator z regulacją napięcia wstępnego sprężyny i tłumienia odbicia. 
Hamulce: przód – dwie tarcze, średnica 310 mm, radialnie mocowane zaciski 4-tłoczkowe, tył – jedna tarcza, średnica 256 mm, zacisk 2-tłoczkowy, ABS.
Rozmiary opon p/t 120/70 ZR 17 / 190/55 ZR 17
WYMIARY I MASY  
Rozstaw osi 1455 mm
Kąt główki ramy 65°
Wyprzedzenie 100 mm
Skoki zawieszeń p/t 120/131 mm
Wysokość kanapy 830 mm
Masa na sucho 212 kg
Poj. zbiornika paliwa 16,2 l
Cena od 56 900 zł

 

Honda CB 1000 R - jazda 

 

 

zobacz galerię

Zobacz również:
Jeśli Austriacy dodają do nazwy motocykla literę R, można być pewnym, że szykuje się ostra jazda: będzie mocniejszy kop, większy speed, czyli zastrzyk adrenaliny masz jak w banku. Czy KTM 1190 Adventure R idzie tym tropem?
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij