[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
3.6

Honda NM4 Vultus: mroczny rycerz

Styliści Hondy lubią mroczne klimaty. Dowód? NM4 Vultus. Z wyglądu to Wujek Samo Zło, tyle że ognistą whisky (vel bimber) zamienił na mleko sojowe i kiełki...

| Data aktualizacji: 2019-09-10
testy, Honda NM4 Vultus, Honda Batman, nietypowe motocykle Honda NM4 Vultus: Mroczny rycerz

Gdyby Gotham City leżało w Japonii, w garażu Batmana z pewnością stałaby Honda NM4 Vultus. Czarny mat owiewek udanie połączono z czarnym połyskiem, a przy tym wygospodarowano dwa schowki (jeden z gniazdem zapalniczki). Do całości znakomicie pasują wbudowane przednie kierunki oraz obie lampy na diodach LED. Swoje robią również długa i niska sylwetka oraz tylny kapeć o szerokości 200 mm.

Zobacz też: Marine Turbine Technologies Y2K 2002

Najbardziej niezwykły motocykl seryjny?

Czytaj uważnie, weź udział w quizie i zgarnij nagrody.

Gdzie byś się nie zatrzymał, od razu nawiążesz nowe znajomości – Vultus ma dar przykuwania wzroku przechodniów, nie bez znaczenia jest też +20 do charyzmy. Mało tego – gdy na niego patrzysz, masz wrażenie, że to sam chaos wyciąga łapę po twoją duszę, a szaleńcze pościgi, strzelaniny i wojny gangów to dla NM4 chleb powszedni.

Przednia lampa nie spodobałaby się Batmanowi. Jej skuteczność po zmroku jest taka sobie. Dźwięk z wydechu, jak to w NC, jest bezpłciowy. Wahacz i regulacja łańcucha mogłyby być lepiej dopracowane.

 

Niestety, jeśli uważniej przyjrzysz się obliczu (vultus to z angielskiego oblicze, twarz), dostrzeżesz kilka szpecących pryszczy. Przede wszystkim tylna zębatka oraz napinacz łańcucha wyglądają jak z chińskiej „125”. Do całości słabo pasują też proste jak konstrukcja cepa zaciski hamulcowe, cieniutka rurka kierownicy, mocowana na strasznie długich mostkach, oraz kokpit. W tym ostatnim jest tyle finezji, co w exposé Ewy Kopacz. Dobrze, że przynajmniej jest przejrzysty i czytelny. Fajnym bajerem są podświetlane ramki zegarów i możliwość zmiany koloru tła. Do wyboru masz 27 opcji... Szkoda tylko, że trzeba oderwać rękę od kiery, aby przeklikać się przez menu komputera.

Zobacz też: Układy wydechowe Akrapovica

Honda NM4 Vultus - szalona?

Nie można zapominać, że za tym szaleństwem stoi Honda. Co to oznacza? Serduchem tego potwora jest rzędowy twin przejęty razem z ramą i hamulcami z serii NC. Z pojemności 745 cm3 wyciśnięto 55 KM oraz 68 Nm (jeśli wygadasz to gapiom – respekt minus 40...). Vultus jest łagodny, do bólu przyjazny i przewidywalny. Coś jak jamnik przebrany za pitbulla. Za przeniesienie napędu odpowiada dwusprzęgłowa skrzynia DCT – do wyboru masz tryb D (drogowy), S (sportowy) i ręczny (biegi zmieniasz przyciskami na lewej końcówce kiery). Kolejne przełożenia wchodzą dość miękko, niemniej do ideału nieco brakuje. Szczególnie gdy się nie spieszyłem, irytowała mnie zmiana biegu na wyższy w środku zakrętu. Dla Batmana początkującego motocyklisty to same zalety.

Kokpit słabo pasuje do mrocznej reszty. Za to jest poprawny i funkcjonalny, niemniej największy bajer (27 kolorów podświetlenia) niewielu wyrwie z butów. Wszystkie światła bazują na LED-ach. W przypadku tylnej lampy efekt jest po prostu znakomity.

 

Doceniłby on również niemal bezszelestne poruszanie się oraz zaskakująco dobrą poręczność. Dzięki DCT nie przeszkadzał mi wolnoobrotowy charakter silnika, a dobrze dobrane przełożenia i dość nisko (przy 4750 obr/min) uzyskiwane 68 Nm zapewniają zaskakująco sprawne przemieszczanie się. Mocy zaczyna brakować w czasie wyprzedzania przy wyższych prędkościach (od 120 km/h w górę).

Im szybciej jedziesz, tym bardziej wkurza szyba kierująca strumień powietrza prosto pod kask. Niżsi mają łatwiej, również jeśli chodzi o miejsce na nogi i ręce – kierownica jest dość blisko przysunięta do tułowia. Przydałyby się również ciut szersze podesty na stopy. W czasie dłuższych przelotów docenisz kanapę pasażera, która może robić za oparcie (pamiętacie np. wueskę Dudek?), i to ustawiane w trzech pozycjach.

To, że zbiornik mieści 11,5 litra wachy, jestem w stanie przeżyć, bo ostrzej traktowany Vultus pali nieco ponad 5 l/100 km, a przy spokojnej jeździe schodzi do 3,5, więc zasięg jest przyzwoity. Gorzej sprawa wygląda ze wskaźnikiem paliwa. Gdy na autostradzie odpali się rezerwa, nie panikuj, bo do zbiornika wlejesz raptem 8 litrów benzyny...

Zobacz też: Reitwagen Daimler - testujemy najstarszy motocykl na świecie

Hamulce całkiem nieźle radzą sobie z wyhamowaniem masy 245 kg. Przód jest lepiej dozowalny oraz skuteczniejszy niż tył, który działa w trybie 0-1: albo nic, albo czujesz pulsowanie dźwigni (ABS).

Honda wygląda jak mroczny sprzęt z garażu superbohatera.

W owiewkę wkomponowano lusterka. Może przeszkadzać, że kawałek pola widzenia zasłania kierownica. Prawym kciukiem wybierasz tryb D (spokojniejszy) lub S (agresywniejszy), a palcem wskazującym przełączasz się na manualną zmianę biegów.

 

Być jak Bruce Wayne - niekonwencjonalny motocykl

Gdy pierwszy raz zobaczyłem Vultusa, pytanie, po jaką cholerę Honda zrobiła CTX-a 700 z owiewką, nasunęło mi się samo. Odpowiedź znalazłem w cenniku: 46 900 kontra 33 900 zł (tyle kosztuje CTX) *dane z 2016 roku. Mimo że 13 tysiaków to spora różnica, i tak wybrałbym NM4. Dlaczego? Choćby dlatego, że wygląda jak mroczny sprzęt z garażu superbohatera.  

Honda NM4 Vultus - dane techniczne

SILNIK  
Budowa dwucylindrowy, rzędowy, chłodzony cieczą, 4-suwowy, rozrząd SOHC, 4 zawory na cylinder, wtrysk paliwa.
Przeniesienie napędu sześciobiegowa, dwusprzęgłowa skrzynia DCT.
Śr. cylindra x skok tłoka 77 x 80 mm
Stopień sprężania 10,7:1
Moc maksymalna 55 KM (40,3 kW) przy 6250 obr/min
Maks. moment obrotowy 68 Nm przy 4750 obr/min
PODWOZIE
Zawieszenia przód – widelec teleskopowy, śr. goleni 43 mm, skok 125 mm, tył – centralny amortyzator z systemem dźwigni, regulowane napięcie wstępne sprężyny, skok 100 mm.
Hamulce przód – jedna tarcza, śr. 320 mm, zacisk dwutłoczkowy, tył – jedna tarcza, śr. 240 mm, zacisk jednotłoczkowy, ABS.
Obręcze odlewy aluminiowe 3,5 x 18 / 6,25 x 17
Rozmiary opon p/t 120/70-18 / 200/50-17
Opony w teście Dunlop Sportmax D423
WYMIARY I MASY
Dł./szer./wys. 2380/933/1170 mm
Rozstaw osi 1645 mm
Kąt główki ramy 57o
Wyprzedzenie 110 mm
Wysokość kanapy 650 mm
Prześwit 130 mm
Masa własna 245 kg
Pojemność zbiornika paliwa 11,6 l

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij