Husqvarna Svartpilen 125 - test, opinia, dane techniczne

...zdrowy duch. W husqvarnie wzięli to sobie do serca i na bazie podwozia Svartpilena 401 skonstruowali wersję 125. Efekt? Piorunujący! Moim zdaniem to jeden z najlepszych motocykli w tej klasie.

Husqvarna Svartpilen 125 Fot. Jacek Hanusz

Wiele elementów przejęto z większego Svartpilena 401, co zresztą widać na wadze – 146 kg na sucho to niemało.


Czarna Strzała (ze szwedzkiego svartpilen) w wersji mini wygląda całkiem nieźle. Co ważniejsze, prawie nie widać po niej oszczędzania na detalach i jakości wykonania. Ma to swoje odbicie w cenie. 21 500 zł to sporo, ale Svartpilen 125 jest nieźle wyposażony – ma widelec upside-down WP (bez regulacji), radialny czterotłoczkowy zacisk hamulcowy ByBre współpracujący z tarczą o średnicy 320 mm oraz markowe opony Pirelli Scorpion Rally STR. W niezbyt czytelnym kokpicie możesz wybrać tryb pracy ABS-u. Ten o nazwie Supermoto odłącza ABS w tylnym kole.

Husqvarna Svartpilen 125 zegarFot. Jacek Hanusz
Okrągły zegar znamy już doskonale. Dużo informacji i taka sobie czytelność. Na szczęście w „125” przyciski działają bardzo lekko.
Husqvarna Svartpilen 125 regulowana klamka hamulcaFot. Jacek Hanusz
Mała rzecz, a cieszy. Regulowane klamki hamulca i sprzęgła to nie jest standardowy widok w tej klasie. Można? No jasne!

 

Ostro także w realu

W kratownicowej ramie (identycznej jak w większym modelu 401) osadzono jednocylindrowy silnik o pojemności 125 cm3, który rozwija dozwoloną przepisami maksymalną moc w tej kategorii, czyli 15 KM przy 10 500 obr/min. Bardzo istotna jest wartość momentu obrotowego, który wynosi 12 Nm i jest uzyskiwany przy 8000 obr/min. Te dane mówią wiele – silnik o pojemności połowy szklanki kocha obroty, i to nie tylko na papierze, ale również w realu. Jak dla mnie dolna skala obrotomierza może nie istnieć (fakt, na Huskę wsiadłem bezpośrednio po Ducati Streetfighterze V4; jego test znajdziesz na str. 34). Jeśli Svartpilenowi 125 sypiesz z garści i trzymasz obroty na poziomie 8000–11 000/min, w zamian w całkiem dynamicznym tempie zawiezie cię z punktu A do punktu B. Mało tego – łatwość i lekkość prowadzenia oraz zwarta budowa oznaczają, że Huska wciąga korki nosem. Sprawę ułatwiają dość szeroka kierownica i wyprostowana pozycja za sterami.
Niemała – jak na „125” – masa 146 kg straszy tylko na papierze. Wystarczy, że ruszysz, abyś przestał ją odczuwać. Na Husce mieszczę się swobodnie, mimo że mam 190 cm wzrostu, niemniej wyglądam na niej trochę dziwnie (patrz zdjęcie na str. 42). Kąt ugięcia kolan mógłby być mniejszy, ale nie ma tragedii. Kanapa początkowo wydaje się bardzo wygodna, ale po kilkudziesięciu kilometrach zmienisz o niej zdanie. W mieście i na krętej drodze docenisz skuteczne hamulce. Z przodu masz do dyspozycji czterotłoczkowy zacisk współpracujący z pojedynczą tarczą wielkości pizzy (320 mm) – ten zestaw działa bardzo skutecznie, a do obsługi wystarcza jeden palec. Klamki zarówno hamulca, jak i lekko pracującego sprzęgła dysponują regulacją. W razie czego masz jeszcze całkiem precyzyjnie działający tylny hebel, który przyda się przede wszystkim w czasie objeżdżania korków oraz na szutrach.

Husqvarna Svartpilen 125 Fot. Jacek Hanusz
Chłodnica wygląda na przejętą z gazowej nagrzewnicy. Ozdobne panele po bokach próbują ratować wygląd. Najważniejsze, że działa.
Husqvarna Svartpilen 125 zbiornik i bagaznikFot. Jacek Hanusz
Tak jak w svartpilenie 401, na zbiorniku znajdziesz plastikowy stelaż, który może robić za bagażnik. Czasem się przydaje.
Husqvarna Svartpilen 125 tłumikFot. Jacek Hanusz
Dźwięk seryjnego wydechu nie spłoszy nawet kaczki, ale na dłuższą metę nie męczy. W trybie Supermoto ABS na tył można wyłączyć.
Husqvarna Svartpilen 125 siedzienieFot. Jacek Hanusz
Tylna lampa i kierunkowskazy, tak jak przód, bazują na LED-ach. A kanapa? Raczej dla szczupłych pasażerek.

 

REKLAMA

REKLAMA

Więcej zalet niż wad

Svartpilen to jedna z najlepszych „125”, jakimi w życiu jeździłem.

Jeśli chcesz się dynamicznie przemieszczać, musisz zgodzić się na częste mieszanie w sześciobiegowej skrzyni. Na szczęście działa ona dość precyzyjnie. Kostkowe opony Pirelli Scorpion Rally STR wymagają nieco przyzwyczajenia, a w głębszych złożeniach – przynajmniej na początku – trzeba im okazać trochę zaufania. Gdy się do nich przyzwyczaisz, zaimponują rezerwami przyczepności. Przynajmniej na suchym (nie było mi dane jeździć w deszczu).
Wysoka kierownica, kostki na bieżnikach oraz osłona gruszki na kolektorze wydechowym i spodu ramy – to zachęca do zjechania z asfaltu. Jednak nie spodziewaj się zbyt wiele – raczej sztywno zestrojone zawieszenia o niezbyt ambitnym skoku 142 mm (z przodu i z tyłu) szybko ostudzą gorącą głowę. Szutry jak najbardziej, ale większe nierówności już niekoniecznie – docenisz wtedy wspomnianą osłonę kolektora i spodu ramy...
Podoba mi się styl Husqvarny, choć w oczy kłują tanie śruby (np. mocowanie wahacza, poprzeczka kierownicy) wyglądające jak ze sklepu rolniczego. Można się również czepiać dyskusyjnego mocowania tablicy rejestracyjnej oraz słabo czytelnego kokpitu. Jednak te niedociągnięcia przyćmiewa dość bogate wyposażenie (np. szprychowane koła, ledowe oświetlenie), stylówa, która mi się bardzo podoba, oraz radość z jazdy. Otwarta pozostaje sprawa trwałości – testowana sztuka, gdy ją oddawałem, miała na liczniku 1800 km.

Dane techniczne  HUSQVARNA SVARTPILEN 125

Silnik: jednocylindrowy, czterosuwowy, chłodzony cieczą, rozrząd DOHC, 4 zawory na cylinder, wtrysk paliwa, smarowanie z suchą miską olejową, katalizator.
Elektryka: akumulator 12 V 8 Ah.
Przeniesienie napędu: mechanicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło w kąpieli olejowej, skrzynia 6-biegowa, napęd tylnego koła łańcuchem X-ring.
Śr. cylindra x skok tłoka 58 x 47,2 mm
Pojemność skokowa 125 cm3
Stopień sprężania 14,5:1
Moc maks. 15 KM (11 kW) przy 10 500 obr/min
Maks. moment obrotowy 12 Nm przy 8000 obr/min
Rama: kratownicowa z rur stalowych.
Zawieszenia: przód – widelec upside-down, śr. goleni 43 mm, brak regulacji; tył – bezpośrednio mocowany centralny amortyzator, regulowane wstępne napięcie sprężyny, dwuramienny wahacz z aluminium.
Hamulce: przód – jedna tarcza, śr. 320 mm, zacisk czterotłoczkowy, tył – jedna tarcza hamulcowa, śr. 230 mm, zacisk jednotłoczkowy, ABS.
Rozmiary opon p/t 110/70-17 / 150/60-17
Opony w teście Pirelli Scorpion Rally STR
WYMIARY I MASY
Rozstaw osi 1357 mm
Kąt główki ramy 65°
Wyprzedzenie 95 mm
Skoki zawieszeń p/t 142/142 mm
Wysokość kanapy 835 mm
Masa na sucho 146 kg
Prześwit 145 mm
Poj. zbiornika paliwa 9,5 l
Cena 21 500 zł

 

REKLAMA

Kasa? Nie Ma dramatu!

21 500 zł to z jednej strony sporo kasy, ale na tle konkurentów nie ma dramatu. KTM za 125 Duke’a życzy sobie tyle samo (w końcu to ten sam koncern), z kolei za Yamahę MT 125 trzeba wyłożyć o 400 zł więcej, a za Kawasaki Z 125 zapłacisz o 100 zł więcej. Również mająca swój styl Honda CB 125 R Neo Sports Café kosztuje nieco mniej, bo okrągłe 20 000 zł.

Husqvarna Svartpilen 125 Fot. Jacek Hanusz
Wysocy nie będą narzekać na brak miejsca za kierownicą, ale muszą się liczyć z pełnymi zdziwienia spojrzeniami przechodniów.

Zobacz także: Yamaha MT125 - nasz test

MOIM ZDANIEM

To najlepsza, ale też jedna z najdroższych „125”, jakimi jeździłem. W oczy kłuje kilka niedociągnięć dotyczących wykonania (tanie śruby, brzydkie mocowanie tablicy), ale w zamian Svartpilen 125 da ci mnóstwo radości z jazdy. Szczególnie jeśli nie będziesz schodził poniżej 8000 obr/min.

Zobacz również:
Gdy Aprilia RS 660 spijała śmietankę, zdobywając zainteresowanie wszystkich dookoła, w jej cieniu dojrzewał bohater drugiego planu. Aprilia Tuono 660 to maszyna, która może nieźle namieszać wśród nakedów klasy średniej.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA