REKLAMA

Husqvarna Vitpilen 701 - Retro racer

Za wygląd Vitpilenowi 701 należy się Oscar, a jeśli chodzi o to, jak ten motocykl jeździ, temat jest bardziej złożony. Na próżno szukać tu wydumanych filozofii. „Biała strzała” przypomina motocykl sportowy z przeszłości i oferuje podobne wrażenia z jazdy ze wszystkimi tego skutkami. Jest jak aktor, który gra wyłącznie czarne charaktery.

Po ubiegłorocznym teście Hus­qvarny Svartpilen 701 i krótkim zapoznaniu się z Vitpilenem 701 niecierpliwie czekałem na ten test. „Biała strzała” wyraźnie trafia w mój gust. Trudno określić jej styl, bo ani to café racer, ani zwykły naked. Mógł­bym ją nazwać neo retro racerem albo techno café racerem lub uznać za sprzęta utrzymanego w hondowej stylistyce Neo Sports Café.

Sylwetka mocno przypomina maszyny z przeszłości, ale motocykl ma też dużo smaczków futurystycznych. Piękna lampa LED z tyłu, podświetlająca biały opływowy zadupek, ostre linie w zbiorniku, czarne szprychowe koła czy charakterystyczny reflektor – ten motocykl mógł­by wystąpić w grze Cyberpunk 2077 lub w filmie „Blade Runner 2049”. Wygląda po prostu genialnie i śmiem twierdzić, że niczego nie naśladuje, a raczej że wyznacza trendy.

Gdy już nacieszyłem oko, przyszedł czas, by posadzić cztery litery na siodle. Pierwsza dłuższa jazda udowodniła mi oczywistość – że wygląd to nie wszystko.

 

Zobacz również: Przeraża cię mocny singiel? Oto porównanie Svartpilena i Vitpilena ale z mniejszymi silnikami o pojemności 390 cm3

 

REKLAMA

REKLAMA

 

Husqvarna wycięła deskę

Smukła sylwetka motocykla i szeroka, ale skierowana nieco w dół kierownica wymusza mocno sportową pozycję za sterami. Wysoka, twarda jak dębowa deska i ładnie obszyta kanapa przypomina wysoki stołek, a wysoko zamocowane podnóżki wymuszają spore ugięcie nóg w kolanach. Pozycja mocno przypomina tę z wyścigówek z lat 70. Tego obrazu dopełniają sztywne zawieszenia WP z pełną regulacją, które już od początku pokazały, że nie ma tu miejsca na komfort.

Pochylona sylwetka sprawia, że podczas spokojnej jazdy spory ciężar spoczywa na przedramionach i nadgarstkach – po kilkunastu kilometrach pamiętasz każdą dziurę i uskok, a kolejne studzienki i pęknięcia w asfalcie omijasz szerokim łukiem. Powiedzieć, że jazda po mieście jest mordęgą to za dużo, ale niewątpliwie w imię stylu często przyjdzie ci zacisnąć zęby.

Reakcje widelca są sztywne i twarde, a prowadzenie po dziurawej drodze przypomina czasem walkę z młotem pneumatycznym. Po dłuższej trasie przypomną o sobie plecy i zdrętwiałe nogi. Na szczęście z odsieczą przychodzi im niewielki zbiornik paliwa Huski (12 litrów), który – czy tego chcesz, czy nie – spowoduje, że co 180–200 km będziesz miał okazję rozprostować kości. O ile nie skapitulujesz wcześniej. Wszystkie te uciążliwości są ceną za brak kompromisów.

 

Husqvarna Vitpilen 701 Fot. Jacek Hanusz
Nowością na ten sezon są seryjne szprychowane koła i malowanie. Bez wątpienia Vitpilen 701 jest piękny.

 

Silnik Husqvarny Vitpilen 701 tuszuje wszystkie wady

Sytuacja zmienia się na pokręconych górskich drogach. Wtedy zapomnisz o twardych zawieszeniach i kanapie. Przy czym, choć Huska prowadzi się stabilnie (jest niska i długa), na pewno przydałaby się nieco lepsza poręczność. W wolnych zakrętach trzeba się z nią odrobinę siłować, za to w szybko pokonywanych łukach radzi sobie znacznie lepiej. Początkowo myślałem, że problem leży w niewłaściwym ciśnieniu w oponach, ale okazało się, że ten typ tak ma. Feedback przodu jest niezły, natomiast hamulce mogłyby być nieco bardziej kąśliwe, bo choć skuteczności im nie brakuje, punkt zadziałania jest trochę rozmyty.

Na szczęście sporo tych niedoskonałości niweluje soczysta charakterystyka silnika. Na wyjściach z zakrętów docenisz siłę jednocylindrowca z 690 Duke’a, który nie da uciec nawet maszynom mocniejszym i bardziej sportowym. Ale tylko jeśli będziesz trzymał obroty. Na niskich motocykl szarpie i jest nieznośny. Kiedy przyjdzie do sprintu, Vitpilen będzie szedł jak burza, aż do odcięcia zapłonu przy 8500 obr/min. Wydaje się, że powinien kręcić wyżej i parę razy dałem się na to nabrać.

 

Zobacz również: O wiele więcej komfortu niż Husqvarna Svartpilen 701 oferują uniwersalne Yamahy Tracer 700 i 900. Którą wybrać? Dużą czy małą? Odpowiedź znajdziesz w naszym teście. 

 

REKLAMA

 

Działający w górę i w dół quickshifter to fajna sprawa, ale tu działa bardzo nieprecyzyjnie. Skok dźwigni jest spory, a notorycznie ustrzeliwane międzybiegi (między 3. a 4. oraz 4. i 5.) kilka razy wywołały niesmak. Podobnie jak wyskakujące od czasu do czasu chochliki w elektronice – np. migotanie kontrolek trakcji i ABS-u. Na dodatek wskaźnik zasięgu robi, co chce – raz pokazuje 300 km, by po chwili spaść do 200, a gdy zbliżasz się do rezerwy, przeskakuje z 60 km na zero. Elektronika w postaci kontroli trakcji przydaje się niezbyt często. Naciągnięte na 17-calowe koła Bridgestone’y S21 trzymają nieźle, a tył o szerokości 160 mm tylko dwa razy uciekł mi na ostrzejszych wyjściach z ronda.

Tym, co najbardziej mnie rozczarowało, był dźwięk silnika. Spodziewałem się, że Vitpilen 701 będzie gadał basowym, donośnym dudnieniem, jednak z wydechu dobywa się metaliczny stukot, który powoduje, że silnik brzmi trochę jak ciągnik rolniczy Zetor. To nie koniec zestawienia elementów do dopracowania. Zegar wygląda oldskulowo i bywa nieczytelny, lusterka to jakaś porażka – nie dość że wyglądają jak przodkowie z lat 90., to jeszcze telepią się jak alkoholik w delirce. Dojrzenie w nich czegokolwiek graniczy z cudem. Na szczęście motocykl nie przenosi aż takich wibracji, niemniej są one odczuwalne.

 

Husqvarna Vitpilen 701 Fot. Jacek Hanusz
Vitpilen 701 nie lubi dziurawych dróg. wybieraj więc tylko właściwe ścieżki.
Husqvarna Vitpilen 701 Fot. Jacek Hanusz
Husqvarna Vitpilen 701 Fot. Jacek Hanusz
Tylne oświetlenie robi genialne wrażenie, zwaszcza w nocy, kiedy przebija się przez biały zadupek i podświetla logo 701. Kokpit jest optycznie duży, ale tylko optycznie. Ekran jest niewielki i dostarcza minimum informacji. Obsługa to prościzna.
Husqvarna Vitpilen 701 Fot. Jacek Hanusz
Końcówka wydechu jest estetyczna, ale to, co się z niej dobywa, nie daje powodu do dumy, chyba że wysoko kręcisz silnik.

 

Musisz być twardy

Generalnie Huska ma w sobie coś z aktora charakterystycznego, tzn. takiego, który nadaje się do zagrania tylko specyficznych ról. Nie jest na tyle uniwersalny, by wpisać się we wszystkie potencjalne role. Może być obsadzony tylko do konkretnych, pasujących do jej charakteru. Ten zaś jest szorstki jak Ron Pearlman („Hellboy”, „Synowie anarchii”), zimny jak Chris­topher Walken („Łowca jeleni”, „Pulp fiction”) i surowy jak Mads Mikkelsen („Casino Royale”, „Valhalla”). Dlatego musisz być twardy, by się z nią dogadać.

Kiedy już pogodzisz się z brakiem wygody, twardymi zawiasami i takim sobie brzmieniem, wynagrodzi cię całkiem fajnymi własnościami prowadzenia i genialną stylówką, za którą – gwarantuję ci! – obróci się każdy na ulicy.

 

Husqvarna Vitpilen 701 Fot. Jacek Hanusz
To piękny motocykl, ale lusterka są jak kwiatek do kufajki. Jedyna rada to wybór z katalogu akcesoriów.

 

REKLAMA

REKLAMA

 

Dane techniczne Husqvarna Vitpilen 701

 

Silnik: chłodzony cieczą, jednocylindrowy, rozrząd DOHC, cztery zawory na cylinder, zasilany wtryskiem, śr. gardzieli 50 mm.
Przeniesienie napędu: hydraulicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre z antyhoppingiem, skrzynia 6-biegowa, łańcuch X-ring.
Śr. cylindra x skok tłoka 105 x 80 mm
Pojemność skokowa 693 cm3
Stopień sprężania 12,7:1
Moc maks. 75 KM (55 kW) przy 8500 obr/min
Maks. moment obrotowy 72 Nm przy 6750 obr/min
Rama: kratownicowa ze stali chromowo-molibdenowej.
Zawieszenia: przód – widelec upside-down WP Apex, średnica goleniu 43 mm, z pełną regulacją; tył – centralny amortyzator WP Apex, regulacja wstępnego napięcia sprężyny i tłumienia odbicia.
Hamulce: przód – jedna tarcza, śr. 320 mm, czterotłoczkowy zacisk Brembo monoblock, tył – jedna tarcza, śr. 240 mm jednotłoczkowy zacisk Brembo, ABS Bosch 9M+, kontrola trakcji.
Rozmiary felg p/t 17/3,5 cala / 17/5 cali
Rozmiary opon p/t 120/70 ZR 17 / 160/60 ZR 17
WYMIARY I MASY
Rozstaw osi 1434 mm
Kąt główki ramy 65°
Skoki zawieszeń p/t 150/135 mm
Wysokość kanapy 830 mm
Masa na sucho 157 kg
Poj. zbiornika paliwa 12 l
Cena 40 400 zł

 

 

 

zobacz galerię

Zobacz również:
Aby przeżyć wspaniałą przygodę, nie musisz mieć maszyny za kilkadziesiąt tysięcy. Czasami mniej znaczy więcej, zwłaszcza gdy trafisz na kiepskie drogi. KTM 390 Adventure jest na to doskonałym dowodem.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA