[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Kawasaki Z 300, KTM 390 Duke i Yamaha MT-03 miejskie łobuzy czy coś dla początkujących

Kawasaki Z 300, KTM 390 Duke, Yamaha MT-03: niskie koszty eksploatacji, bezbolesne tankowania i całkiem przyzwoite osiągi oto czym kuszą maszyny o klasy "300".

Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03

Po co kupować motocykl o pojemności 300 cm3? Aby legalnie śmigać z prawem jazdy kategorii A2 – to pierwszy argument. Dość rozsądna cena (19 900–21 900 zł), niewielkie spalanie i niskie koszty eksploatacji – to następne.

Do tego jeśli nie masz gabarytów Pudziana i śmigasz głównie po mieście, to może być strzał w dziesiątkę. Nic dziwnego, że na zachodzie Europy motocykle tej klasy zdobywają coraz większą popularność.

Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03
Kawasaki Z 300

 

Kawa Z 300 jest produkowana w Tajlandii, KTM 390 Duke w Indiach, a Yamaha MT-03 w Indonezji. Od wersji w pełnych owiewkach różnią się one minimalnie: wyższe i szersze  kierownice oraz lampy to praktycznie wszystkie różnice. Ramy, silniki, zawieszenia, hamulce i koła są identyczne.

Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03 Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03
Wygląd Z 300 sugeruje, że to wilk. Ale nic z tego – to owca w wilczej skórze.  Wyświetlacz pokazuje niemal wszystko. Brakuje tylko wskaźnika zapiętego biegu.
Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03 Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03
 Puszka wydechu wygląda tak sobie. Aluminiowa osłona niewiele zmieniła.  Tarcza hamulcowa typu wave i prosty pływający zacisk stanowią zgrany zespół.

 

KTM jest raczej filigranowy. Siedzisz 79 cm nad ziemią (na Kawie i na Yamasze po 78 cm) i stwierdzasz niezwykłą poręczność tej pomarańczy. Wszystko jest tu węższe, szczuplejsze, krótsze i niższe niż w większym 690 Duke’u.

Z drugiej strony, kiedy te sprzęty stoją na parkingu łatwo je pomylisz z większymi kuzynami. A to znaczy, że jeśli jesteś średniego wzrostu, nie musisz składać się jak scyzoryk. Na Yamasze i Kawasaki pozycja jest rozluźniona, przy czym siedzisz lekko pochylony do przodu.

Więcej w jednym garze

W KTM-ie niezbyt spodobają ci się daleko z tyłu zamontowane podnóżki, natomiast dźwięk małego singla jak najbardziej. W celu obniżenia środka ciężkości wydech umieszczono pod silnikiem. Austriacy zapakowali do jednego gara więcej pojemności (373 cm3) niż Japończycy (Kawasaki 296 cm3, Yamaha 320 cm3).

Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03
KTM 390 Duke

 

Europejski krótkoskokowy singiel ma lepsze osiągi niż konkurenci, ale gorsze maniery. Poniżej 3000 obr/min nierówno pracuje, a do tego lubi szarpnąć łańcuchem. Jednak gdy odkręcisz, japońska dwucylindrowa konkurencja nie ma nic do gadania.

Na hamowni 390 Duke wycisnął 44 KM! To dużo więcej niż Kawasaki (39 KM) i Yamaha (41 KM). Jednak robotę robi tu przede wszystkim nawet o 50% wyższy moment obrotowy! Zwłaszcza w pierwszej połowie zakresu obrotowego (patrz wykres na str. 31). Pod tym względem 390 Duke rzuca konkurencję na kolana.

Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03 Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03
 Wyświetlacz pokazuje sporo, ale przydałaby się lupa do odczytywania wskazań obrotomierza.  Bajerancki wahacz i pomarańczowe koła – to m.in. dzięki nim 390 Duke wyróżnia się z tłumu.
Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03 Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03
 Puszkę wydechu schowano pod silnikiem i nie był to zły pomysł.  Pozory mylą – hamulec KTM-a wygląda najbardziej bojowo (radialny zacisk i przewody w stalowym oplocie). Wystarczyło jednak kilka awaryjnych hamowań pod rząd, aby heble wymiękły. Słabo!

 

Niestety, nie jest ideałem. Po pierwsze, musisz trzymać obroty powyżej 3000/min, po drugie, między 4000 a 5200 obr/min poczujesz wyraźny dołek (dotyczy on i momentu obrotowego, i mocy). Dopiero powyżej tej wartości krzywe KTM-a wyraźnie górują.

Zdziwi cię również to, jak szybko singiel wkręca się na obroty. W czasie wyprzedzania nieraz zaskoczy cię odcięcie zapłonu, które wkracza do akcji przy ok. 10 000 obr/min. Przyspieszenia małego księcia to jest to!

Przeciwieństwem austriackiego singla jest rzędowy twin Kawy. Im wyżej go kręcisz, tym lepiej. Silnik prawie nie wibruje, a przy tym wydaje charakterystyczne wysokie dźwięki. Jazdę uprzyjemniają precyzyjna skrzynia biegów i lekko pracująca klamka sprzęgła. Paradoksalnie nie będziesz tęsknił za brakującymi kucykami. Zamiast tego każdy start spod świateł czy wyprzedzanie oznacza kręcenie do odcięcia (12 600 obr/min).

Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03
Yamaha MT-03

 

Silnik Yamahy plasuje się dokładnie między KTM-em a Kawą. MT – skrót od Master of Torque – w silniku o małej pojemności to lekkie nadużycie. Rzędowy twin Yamahy o pojemności 320 cm3 najbardziej lubi środkowy zakres. Dysponuje większym kopem i to przy niższych obrotach niż Kawa oraz większą kulturą pracy niż KTM. Łączy to, co najlepsze z dwóch światów. A do tego trzeba dodać precyzyjnie pracującą skrzynię biegów i dobrze dozowalne sprzęgło.

Co jest za zakrętem?

Wąskie ścieżki, ciasne winkle i zero ruchu. Na ciasnych, wąskich drogach „300” mogą zawstydzić niejedną większą maszynę. Pod względem poręczności najlepszy jest KTM. To efekt najniższej masy (152 kg), najkrótszego rozstawu osi, najwęższej talii i najlepszych opon (Metzeler Sportec M5). Prowadzisz go z wielką łatwością i lekkością.

Pod tym względem także Yamaha wypada nieźle. Może to dziwić, bo MT-03 waży 169 kg, czyli aż o 17 kg więcej od KTM-a. Na szczęście połączenie żywiołowego silnika i udanego rozłożenia mas sprawia, że subiektywnie nie wywołuje wrażenia cięższego od KTM-a. Swoje trzy grosze dorzucają opony Michelin Pilot Street. Dlatego MT śmiga po winklach tak samo ostro, jak Duke.

 Przejrzysty kokpit ze wszystkimi ważnymi informacjami, łącznie z zapiętym biegiem.  Obrzydliwa puszka wydechu to niestety standard w tej klasie...
Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03 Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03
Zacisk hamulcowy wygląda w MT-03 tak sobie, na szczęście działa! Twin o pojemności 320 cm3 łączy dynamikę z kulturą pracy - to ci się spodoba najbardziej.

 

Zupełnie inaczej to wygląda z kanapy Kawasaki. Najdłuższy rozstaw osi (1405 mm) i najmocniej odchylony od pionu kąt główki ramy (64°) powodują, że ważący 172 kg Z 300 sprawia wrażenie spokojnego, wręcz ociężałego (wbrew dynamicznemu wyglądowi).

Również z powodu opon IRC Road Winner Kawa wiele traci. Na Z 300 masz słabe wyczucie przodu i taką sobie poręczność. Szkoda, bo zarówno hamowanie (patrz tabela na str. obok), jak również zestrojenie zawieszeń są całkiem niezłe. Zawiasy efektywnie tłumią nierówności i dysponują największymi rezerwami.

Na wyboistych drogach Yamaha, także dzięki komfortowej kanapie, jest bardziej miękka. Jednak jej zawieszenia dość szybko dochodzą do granic możliwości.

Z kolei KTM, mimo największych skoków zawieszeń (po 150 mm z przodu i z tyłu), nie zachwyca. Nierówno reagujący widelec i opornie pracujący amortyzator WP Suspension nieco psują zabawę akurat w popisowej konkurencji. Trudno coś z tym zrobić natychmiast, bo wszystkie trzy maszyny mają wyłącznie regulację napięcia wstępnego sprężyny amortyzatora.

To wynik cięcia kosztów. Tak samo, jak podatne na korozję wydechy czy klamki sprzęgła bez regulacji. Jednak pomijając te elementy maszynki nie wyglądają tanio. Zwłaszcza KTM, z radialnie przykręconym zaciskiem hamulcowym i charakterystycznym, wpadającym w oko aluminiowym wahaczem, widelcem upside-down, podświetlonymi przełącznikami i stylistyką wzorowaną na 690 Duke’u.

Tankowanie = radość

Właściciele stacji benzynowych nie przepadają za takimi klientami. I nic dziwnego – KTM wciąga jedynie 3,3 litra wachy na 100 km, ciut więcej (po 3,7 l) potrzebują twiny Kawy i Yamahy. Zbiornik o pojemności 17 litrów w przypadku Kawy Z 300 oznacza zasięg 460 km! Dwa pozostałe sprzęty przejadą ponad 300 km. Chyba że wyjedziesz na autostradę i tam zablokuje ci się manetka.

Każdy z tych sprzętów jest w stanie utrzymać 150 km/h. Jednak to nie ma większego sensu – męczą się silniki i ludzie za sterami. Lepiej wybrać krętą drogę i bawić jazdą po zakrętach.

REKLAMA

REKLAMA

Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03

Najbardziej do gustu przypadła nam Yamaha. Jest to bowiem najlepszy kompromis między dynamiką a kulturą pracy. A do tego neutralnie się prowadzi i potrafi utrzymać wysokie tempo.

Wywołującemu emocje KTM-owi dolegają hamulce (patrz ramka poniżej) i zestrojenie zawieszeń. Z kolei w Kawasaki nie podobały nam się ociężałość i opony IRC.

 

Jest problem – hamulce 390 Duke’a wykazują mocny fading
Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03
 

Porównanie między pierwszą (czerwona linia) a szóstą próbą (niebieska linia) dobitnie pokazuje skutki fadingu w KTM-ie. W pozostałych dwóch maszynach nie było znaczących różnic między pomiarami nr 1 i 6.

Cięcie kosztów dotknęło m.in. układu hamulcowego. Jedna tarcza z przodu to standard we wszystkich trzech maszynach. Kawasaki i Yamaha mają przy tym proste dwutłoczkowe zaciski pływające. Jedynie KTM ma radialny 2-tłoczkowy zacisk hinduskiej marki Bybre (skrót od By Brembo). Mimo to „austriak” uzyskał najgorszy wynik w teście hamowania. Jeśli chcesz hamować skutecznie, w testowanej trójce to oznacza, że musisz użyć siły. Cierpi na tym precyzja hamowania, ale da się przeżyć.

Jako że te maszyny idealnie nadają się na kręte drogi, bardzo ważna jest stabilność hebli. Sześć awaryjnych hamowań co ok. 20 sekund ze 100 km/h do zatrzymania symulowało szybki zjazd z przełęczy. Dla Kawasaki nie stanowiło to żadnego problemu: jednolita skuteczność hamowania, precyzyjnie pracujący ABS i najkrótsza średnia droga hamowania, wynosząca 41,8 m. Nieźle! Podobnie stabilne, ale z mniej precyzyjnie pracującym ABS-em (droga hamowania 43 m) hamulce Yamahy również trzymały niezły poziom.

Zaskoczeniem in minus okazały się natomiast hamulce KTM-a. Po początkowo typowych dla tej klasy wartościach (42,8 m), skuteczność hamowania gwałtownie zmalała. Droga hamowania wzrosła do 47,3 m (czwarta próba), następnie do 50 m (szósta próba). Jeszcze dziwniejsze było to, że mimo maksymalnego ściśnięcia klamki hamulca ABS nie wkroczył do akcji. Do wyjaśnienia jest, czy ten fading był winą za niskiej temperatury wrzenia płynu hamulcowego, czy spowodowanego gorącem odkształcenia klocków i/lub zacisków. Będziemy trzymać rękę na pulsie.

Wykresy mocy i momentu obrotowego
Test porównawczy KTM 390 Duke, Kawasaki Z 300, Yamaha MT-03

Krzywe mocy i momentu obrotowego odzwierciedlają różnice pojemności silników. Nie ma co się dziwić, że twin Kawasaki o najmniejszej pojemności (296 cm3) traci do obu konkurentów. Rekompensuje to łatwością wkręcania się na wysokie obroty. Odcięcie zapłonu następuje przy 12 600 obr/min! W praktyce będziesz korzystał z całego zakresu obrotomierza.

Z kolei twin Yamahy o pojemności 320 cm3 jest mocniejszy od Z 300. W oczy rzuca się bardzo płasko biegnąca krzywa momentu obrotowego – czuć to wyraźnie podczas jazdy. MT-03 bardzo równomiernie rozwija moc.

Jeśli chodzi o osiągi, to zdecydowanym liderem jest singiel KTM-a o pojemności 373 cm3. Jednak nie jest ideałem – imponującym osiągom towarzyszą nierówna praca poniżej 3000 obr/min oraz wyczuwalny w czasie jazdy dołek między 4000 a 5200 obr/min.

 

Ocena końcowa
1. Yamaha MT-03. Nowa Yamaha jest najbardziej wyważona i za to ją polubisz. Chcesz jechać ostro – odkręcasz gaz, chcesz wolniej – nic nie szarpie. Cieszy udane zestrojenie zawieszeń.
2. Kawasaki Z 300. Kawa przegrała o włos. Ma niezłe zawieszenia, lubiący obroty silnik oraz stabilnie prowadzi się w każdych warunkach. Krew będą ci psuć opony IRC oraz taka sobie poręczność.
3. KTM 390 Duke. Jego asy to najniższa masa, najmocniejszy silnik i najlepsza poręczność. Jednak wszystko zepsuło zestrojenie zawieszeń i niestabilne hamulce.

 

dane techniczne Kawasaki Z 300 KTM 360 Duke Yamaha MT-03
silnik      
Budowa
Wtrysk, śr. gardzieli
Sprzęgło
Śr. cylindra x skok tłoka
Pojemność skokowa
Stopień sprężania
Moc maksymalna
Maks. moment obrotowy

R2
2 x 32 mm
wielotarczowe, mokre, z antyhoppingiem
62 x 49 mm
296 cm3
10,6:1
39 KM (29 kW) przy 11 000 obr/min
27 Nm przy 10 000 obr/min

jednocylindrowy,
1 x 46 mm
wielotarczowe, mokre
89 x 60 mm
373 cm3
12,9:1
44 KM (32 kW) przy 9500 obr/min
35 Nm przy 7250 obr/min

R2
2 x 32
wielotarczowe, mokre
68 x 44,1 mm
320 cm3
11,2:1
42 KM (30,9 kW) przy 10 750 obr/min
30 Nm przy 9000 obr/min

 podwozie      
Rama
Widelec, średnica goleni
Śr. tarcz hamulcowych p/t
Systemy wspomagające
Rozmiary felg p/t
Rozmiary opon p/t
Opony

grzbietowa ze stali
teleskopowy, 37 mm
290/220 mm
ABS
2,75 x 17 / 4,00 x 17
110/70 17 / 140/70 17
IRC Road Winner

kratownicowa ze stali
upside-down, 43 mm
300/230 mm
ABS
3,00 x 17 / 4,00 x 17
110/70 ZR 17 /
150/60 ZR 17
Metzeler Sportec M5 Interact

grzbietowa ze stali
teleskopowy, 41 mm
298/220 mm
ABS
2,75 x 17 / 4,00 x 17
110/70 17 / 140/70 17
Michelin Pilot Street

 wymiary i masy      
Rozstaw osi
Kąt główki ramy
Wyprzedzenie
Skoki zawieszeń p/t
Wysokość kanapy1
Masa z paliwem1
Ładowność1
Poj. zbiornika paliwa
Przeglądy co

1405 mm
64°
82 mm
120/132 mm
780 mm
172 kg
178 kg
17 l
6000 km

1367 mm
65°
94 mm
150/150 mm
790 mm
152 kg
183 kg
11 l
5000 km

1367 mm
65°
94 mm
150/150 mm
790 mm
152 kg
183 kg
11 l
5000 km

 ceny  19 900 (z ABS 21 900) zł  20 570 zł  21 700 zł
 wyniki pomiarów      
Prędkość maks. Przyspieszenia
0-100 km/h
0-140 km/h
Elastyczność
60-100 km/h
100-140 km/h
Średnie zużycie paliwa
Zasięg
166 km/h

6,1 s
13,3 s

7,5 s
10,2 s
3,7 l/100 km
459 km

160 km/h

5,3 s
10,8 s

7,1 s
7,1 s
3,3 l/100 km
333 km

170 km/h

5,8 s
14,1 s

8,2 s
9,9 s
3,7 l/100 km
378 km

zobacz galerię

Zobacz również:
Muszę się do czegoś przyznać: Tak, jestem fanem sprzętów z epoki socjalizmu. Dlatego na co dzień jeżdżę Simsonem S50. Mimo to na dwa tygodnie postanowiłem zamienić go na Hondę Monkey 125. Co z tego wynikło?
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA