REKLAMA

Kawasaki Z 650 - motocykl na dobry początek

Moim zdaniem Kawasaki Z 650 był tak dobry, że mógł zostać niezmieniony. Kawasaki ma jednak inne zdanie i w sezonie 2020 zdecydowano się delikatnie odświeżyć maszynę.

Nowy Z 650 wygląda świetnie. Od jego debiutu minęły zaledwie 3 lata, mimo to stylistyczny lifting był potrzebny, bo dzisiaj przedmioty żyją o wiele krócej niż przed laty.

Najpierw przemawiająca do wyobraźni liczba. Od debiutu w 2017 r. do sezonu 2020 tylko w Europie kupiono ponad 37 250 zetów 650. Wynik znakomity. Po co więc zmieniać coś, co działa, i to dobrze? Spece z Kawasaki wyszli z założenia, że ten trend w każdej chwili może się zmienić, a drobny lifting nikomu jeszcze nie zaszkodził.

Najbardziej widocznymi zmianami są reflektory na LED-ach i wyświetlacz TFT. Jeśli jesteś miłośnikiem nowych technologii, docenisz, że kokpit można przez Blue­tooth sparować ze smartfonem. W ten sposób dostajesz informacje o połączeniach i wiadomościach tekstowych, ponadto możesz wyświetlić wskazówki z nawigacji zainstalowanej na smartfonie. I to by było na tyle. Wszystkie pozostałe operacje, np. oddzwonienie, wysłanie SMS-a, wykonasz tylko na postoju.

Za ważniejsze uznaję to, że wyświetlacz jest przejrzysty i czytelny. Oprócz podstawowych informacji, takich jak prędkość czy obroty, pokaże chwilowe i średnie zużycia paliwa, dystans do tankowania, średnią prędkość, temperaturę silnika czy coraz rzadziej występującą informację o napięciu akumulatora. Szkoda, że zapomniano o temperaturze powietrza. Do obsługi służą dwa guziki w kokpicie. O sterowaniu wyświetlaczem z kierownicy zapomnij. Fajnym rozwiązaniem są kolory belki obrotomierza: po przekroczeniu 9000 obr/min zaczyna ona mrugać na pomarańczowo. Tuż powyżej 10 000 obr/min do akcji wkracza ogranicznik obrotów.

 

REKLAMA

REKLAMA

 

Kawasaki Z 650 - Akrapovič za 7 kawałków

A co zmieniło się w silniku? Głowica cylindrów została zmodyfikowana pod kątem poprawy wymiany mieszaki i szybszego usuwania spalin. Dyskusyjnej urody tłumik pozostał niezmieniony, ale katalizator u jego początku znacznie urósł. Dobra wiadomość: układ wydechowy został wykonany ze stali nierdzewnej. Zła natomiast jest taka, że od kolektorów po tłumik tworzy on jedną całość. Chcesz założyć akcesoryjny tłumik? Ups, no to masz problem! Niby tylko finansowy, ale przecież to nie byle co. Otóż Kawasaki ma w ofercie wydech Akrapoviča – piękny i o 2 kg lżejszy od seryjnego. Ale ta przyjemność kosztuje 7000 zł. W tej klasie motocykli to sporo.

Według zapewnień fabryki, moc maksymalna pozostała niezmieniona w porównaniu z modelem na sezon 2019 i wynosi 68 KM (50 kW) przy 8000 obr/min. Maksymalny moment obrotowy lekko spadł – z 66 Nm przy 6500 obr/min do 64 Nm przy 6700 obr/min. Nie powinieneś tego odczuć podczas jazdy.

 

Kawasaki Z 650Fot. MPS

TFT rządzi! Wyświetlacz TFT, pokazujący mnóstwo informacji, możesz sparować ze smartfonem. Ruchu w kierunku rozwiązań tego typu nie da się zatrzymać.

Kawasaki Z 650Fot. MPS

Nowa twarz. Reflektor zeta 650 zyskał nowy wygląd i zestaw jasnych diod LED.

 

Zobacz również: wiosna za pasem, najwyższy czas rozejrzeć się za oponami do twojego motocykla. Pomocą przy wyborze tych najlepszych niech będzie nasz test. 

 

REKLAMA

 

Ostatnia zmiana dotyczy seryjnych opon. Dotychczasowe Dunlopy D 215 wypadły, a weszły Sportmaxy Roadsmarty 2. Nowe gumy budzą mieszane odczucia. Z jednej strony ułatwiają składanie motocykla w zakręty, zachowują się neutralnie w złożeniach i nie powodują momentu prostującego podczas hamowania w zakrętach. Z drugiej strony miałem wrażenie, że nie zapewniają odpowiedniego feedbacku i nie pozwalają dobrze wyczuć granicy przyczepności, co prowadziło do drobnych uślizgów. Na szczęście dawały się one opanować. Sytuacja polepszyła się, gdy Dunlopy osiągnęły temperaturę roboczą. Wtedy przestałem narzekać na przyczepność i mogłem przyspieszyć.

 

Kawasaki Z 650Fot. MPS

Kawasaki Z 650 ma bardzo silną konkurencję w postaci Yamahy MT-07, Suzuki SV 650 czy Hondy CB 650 R.

 

Nic nowego w zawiasach Kawasaki Z 650

I stary, i nowy zet 650 mają takie same zawieszenia. Jedyna regulacja: irytująca i trudno dostępna zmiana wstępnego napięcia sprężyny amortyzatora. Fabryczny setup zawiasów jest dobry pod warunkiem, że jeździsz spokojnie. Jeśli wpadniesz na pomysł odkręcenia nieco mocniej, łatwo dojdziesz do granic ich możliwości. To ważne, bo silnik zeta 650 potrafi o wiele więcej niż pozwalają zawiasy.

Jakby na przekór wałkowi wyrównoważającemu, rzędowy twin serwuje sporo wibracji w całym zakresie obrotów. Dobrze reaguje na ruch manetką gazu i chętnie wkręca się na obroty. Od 3500 obr/min nie szarpie i równo pracuje także na szóstym biegu. Od 6000 obr/min łapie drugi oddech. W praktyce nowym zetem 650 najprzyjemniej jeździ się między 3000 a 7000 obr/min. Bardzo lekko pracujące sprzęgło z antyhoppingiem sprawia, że zmiany biegów są czystą przyjemnością. Mimo że silnik lubi pracować na wysokich obrotach, zużycie paliwa nie powinno przekroczyć 4,3 l/100 km. Ta wartość robi wrażenie.

 

REKLAMA

REKLAMA

 

Kawasaki Z 650Fot. MPS
Regulowana kanapa. Kanapę kierowcy można zmienić na wyższą o 30 mm. Nie jest to opcja, lecz dodatkowy wydatek.
Kawasaki Z 650Fot. MPS
Z jak Zorro. Styliści zadbali, by w tylnej lampie Kawasaki Z 650 także pojawił się element charakterystyczny dla linii zetów.

 

O czym jeszcze trzeba powiedzieć? No jasne! Po pierwsze o tym, że obie klamki są regulowane. To u zielonych standard. Po drugie o tym, że do obsługi przedniego hamulca wystarczą dwa palce i że nieco mocniejsze zaciśnięcie klamki nie wysadzi cię z siodła. Charakterystyka hamulców jest najlepsza dla maszyn tej klasy: działają skutecznie, ale bez sportowej kąśliwości.

Jeśli na seryjnej kanapie (wysokość 790 mm) kąt ugięcia nóg w kolanach będzie dla ciebie za duży, możesz zamówić akcesoryjną, wyższą o 30 mm. Tyle że taka przyjemność słono kosztuje – 835 zł. A skoro o kanapie mowa: zmieniono miejsce dla pasażera. Do tej pory jego wygoda nie była mocną stroną Kawy. Tak samo jest i w nowym modelu. Choć nieco więcej gąbki ma poprawić wygodę jazdy plecaczka, to jazda w dwie osoby powinna ograniczyć się raczej do wypadu na lody.

 

Kawasaki Z 650Fot. MPS
Jedna z większych zmian dotyczy opon: Sportmaxy Roadsmarty 2 zajęły miejsce Dunlopów D 215.

 

Będzie dobrze!

Podwyżka 2000 zł w porównaniu do modelu 2019 niewątpliwie nie jest skokiem na wyższą półkę cenową. Najbliższa przyszłość zeta 650 rysuje się w ciepłych barwach. Zaryzykuję stwierdzenie: będzie dobrze, bardzo dobrze!

 

REKLAMA

 

 Dane techniczne   Kawasaki Z 650

Silnik: chłodzony cieczą, dwucylindrowy, czterosuwowy, rzędowy, wałek wyrównoważający, rozrząd DOHC, wałki rozrządu napędzane łańcuchami, cztery zawory na cylinder, szklankowe popychacze, smarowanie z suchą miską olejową, wtrysk paliwa, średnica gardzieli 2 x 36 mm, regulowany katalizator.
Elektryka: alternator 336 W, akum. 12 V/14 Ah.
Przeniesienie napędu: mechanicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre z antyhoppingiem, skrzynia 6-biegowa, łańcuch O-ring, przełożenie wtórne 46:15.
Średnica cylindra x skok tłoka 83,0 x 60,0 mm
Pojemność skokowa 649 cm3
Stopień sprężania 10,8:1
Moc maks. 68 KM (50,2 kW) przy 8000 obr/min
Maks. moment obrotowy 64 Nm przy 6700 obr/min
PODWOZIE  
Rama: kratownicowa ze stali, silnik jako element nośny.
Zawieszenia: przód – widelec teleskopowy, średnica goleni 41 mm, tył – dwuramienny wahacz ze stali, centralny amortyzator z systemem dźwigni, regulowane napięcie wstępne sprężyny.
Hamulce: przód – dwie tarcze, średnica 300 mm, 2-tłoczkowe zaciski pływające, tył – jedna tarcza, średnica 220 mm, 1-tłoczkowy zacisk pływający, ABS.
Koła odlewy aluminium
Rozmiary felg p/t 3,50 x 17 / 4,50 x 17
Rozmiary opon p/t 120/70 ZR 17 / 160/60 ZR 17
WYMIARY I MASY  
Rozstaw osi 1410 m
Kąt główki ramy 65,5°
Wyprzedzenie 100 mm
Skoki zawieszeń p/t 125/130 mm
Wysokość kanapy 790 mm
Masa własna 187 kg
Pojemność zbiornika paliwa 15,0 l
Cena 31 900 zł

 

NASZYM ZDANIEM

Już poprzednia wersja zeta 650 była bardzo udana. Nie zaszkodziło kilka wkurzających drobiazgów, takich jak masujący wibracjami twin czy spartańska kanapa pasażera. Poza tymi drobiazgami Kawasaki Z 650 to była świetna maszyna. W nowym modelu nieco podkręcono wygląd, dołożono kompatybilny ze smartfonem wyświetlacz TFT oraz dołożono LED-owy reflektor. W efekcie niewielkim kosztem udało się mocno odświeżyć i tak bardzo fajną maszynę. Sukces wydaje się gwarantowany.

 

 

 

 

zobacz galerię

Zobacz również:
Moto Guzzi V9 Roamer kojarzy mi się z japońskim soft chopperem z lat 70. dwudziestego wieku. Styl jest ok, a jak ten motocykl jeździ?
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA