MZ 125 RT 2004

Masz 16 lat, prawko kategorii A1 w kieszeni i czujesz, że dajesz radę. Pozostaje poszukać sprzętu lepszego niż motorower i świat jest twój... Może to być np. MZ 125 RT.

Skonstruowana w odradzającej się fabryce w Zschopau (tereny byłej NRD) MZ 125 RT to stylowy naked. Prezentuje się bojowo – z przodu oko okrągłego reflektora, znakomicie oświetlającego drogę po zmierzchu. Tarczowe hamulce z dwutłoczkowymi zaciskami dumnie błyszczą na 17-calowych felgach. Oprócz tego, że ładnie wyglądają, są bardzo skuteczne. Nie znajdziemy tu typowego zadupka ani plastikowych boczków. Obszerna kanapa z uchwytami dla pasażera sąsiaduje bezpośrednio z tylną lampą i błotnikiem. Respekt wzbudza tylny laczek o szerokości 140 mm. Wydech wykonano ze stali nierdzewnej, dobywający się zaś z niego dźwięk mile zaskakuje – nie słychać bowiem odgłosu roju wściekłych pszczół. Jeździec spogląda na klasyczne analogowe zegary. Całości dopełnia metalizowany lakier. Jakość wykonania – zero zastrzeżeń.


 
 
 
Zegary umieszczono w plastikowych obudowach z chromowanymi obwódkami.  
 Kolanko wydechu ma tendencję do przebarwiania się. Kontrolę poziomu oleju ułatwia wykonany z tworzywa, maleńki bagnet. 

Osadzony w stalowej ramie silnik to własna konstrukcja inżynierów MZ. Czterozaworowa, czterosuwa jednostka ma moc 15 KM i jest chłodzona cieczą. Wentylatorem na chłodnicy zachwyciłby się zapewne tylko maniak podkręcania procesorów w komputerach, ale to szczegół. Silnik bardzo lubi obroty, czerwone pole zaczyna się dopiero od 10 500 obr./min, wtedy też następuje odcięcie zapłonu. Maszynka ma 6- biegową skrzynkę, więc jest w czym mieszać. Ostatnie przełożenie ma raczej charakter nadbiegu – przyspieszanie odbywa się wtedy zdecydowanie ślamazarnie. Poza tym, przyspieszenia są bardzo dobre, MZ uczy, jak w pełni wykorzystać moc daną przez fabrykę. Jazda na maksa (między 5000 a 10 500 obrotów) nie wywołuje wiru w baku. Przy takiej jeździe silnik zadowala się zaledwie 3,5 l na 100 km.

RT to na tyle uniwersalny sprzęt, że możesz nim śmigać do szkoły, a po południu wybrać się z kumplem za miasto. Również płeć piękna nie odrzuci propozycji przeja żdżki czy też podwiezienia.

Niegdyś znana i bardzo popularna marka MZ wraca, oferując nową jakość. Szkoda tylko, że na 125 RT trzeba przeznaczyć aż 16 700 zł – to trochę zniechęca.


zobacz galerię

Zobacz również:
Jakość i właściwości opon turystyczno-sportowych wkraczają na wyższy poziom. Nowe Bridgestone’y T32 są tego najlepszym przykładem. Czy mokro, czy sucho, te opony mocno zbliżają się do poziomu przyczepności gum sportowych.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA