[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
4.0

Modeka Wing - kurtka w stylu vintage

Jeśli styl to twoje drugie imię nie przejdziesz obojętnie obok kurtki Modeka Wing. Ale wygląd to zaledwie początek listy jej zalet. 

Modeka Wing - vintage style Modeka Wing - vintage style

Producent obiecuje

Kurtka ze skóry bawolej. Klasyczny krój i styl vintage. Jest wyposażona w wypinaną podpinkę ocieplającą, ma cztery kieszenie zewnętrzne (dwie na klatce i dwie po bokach) oraz trzy kieszenie wewnętrzne (dwie w podpince i jedna w kurtce). Protektory CE barków i łokci, a także kieszeń na protektor pleców (w jego miejscu fabrycznie zamontowana jest pianka). 

Modeka Wing - vintage style

Sprawdziliśmy

Kurtka Modeka Wing ma stylowy, klasyczny krój. A jeśli do tego dodasz miękko wyprawioną skórę – to się okaże, że po pierwszym założeniu nie będziesz jej chciał ściągnąć. Kurtka jest bardzo wygodna. W trakcie  kilkunastu miesięcy pokonała naprawdę dużo kilometrów w trasie, po mieście, podczas prezentacji i codziennych dojazdów, w sezonie i poza nim, bowiem Wing ma podpinkę ocieplającą w sam raz na jesienną niepogodę. W myśl zasady: „im bardziej złachana, tym bardziej oldskulowo wygląda”, nie oszczędzałem jej specjalnie. Mimo to skóra wciąż wygląda niemal jak zdjęta ze sklepowego wieszaka. Dzięki temu jestem pewien, że posłuży mi jeszcze wiele lat.

Nie tylko stan skóry jest świetny: zamki pracują teraz lepiej (na początku nieco się zacinały) i żaden nap się nie poddał, mimo intensywnego używania. Wprawdzie kurtka nie jest najlżejsza (czujesz, że masz ją na plecach), ale taki jest urok tego typu odzieży.

REKLAMA
Modeka Wing - vintage style Modeka Wing - vintage style
Smaczki stylistyczne, np. przeszycia czy lampasy na ramionach, dodają szyku. Kieszenie na klacie nie są zbyt przydatne. Lepiej sprawdziłaby się tutaj wentylacja.

 


Wing nie jest ideałem. Jego największa wada to całkowity brak wentylacji. W gorące dni w mieście gruba skóra daje więc mocno w kość. W miejscu mało użytecznych kieszeni na klacie (wąskie otwory i metalowy, drapiący zamek) spokojnie mogłyby pojawić się kanały wentylacyjne lub wszywki z siatki, które załatwiłyby sprawę. Druga wątpliwa sprawa to kieszenie. Zewnętrzne na bokach są nieco za płytkie. To nie pierwszy raz w kurtkach Modeki. Dalej: jedna kieszeń wewnętrzna w kurtce to za mało. To prawda, że w podpince są jeszcze dwie, ale kto przy zdrowych zmysłach w pełni lata wsiądzie na sprzęta w skórze z podpinką?

Modeka Wing - vintage style
Kieszeń wewnętrzna to łatwa w użyciu napoleonka. Szkoda, że jest tylko jedna.



Na szczęście kurtka nie jest czarna, co oznacza, że odrobinę wolniej nagrzewa się na słońcu. Nie jest też niestety wodoodporna – nasiąka i przemaka błyskawicznie.

Za styl, wygodny klasyczny krój, staranne wykonanie i supertrwałość Wing zasłużył na ocenę „super”, jednak całkowity brak wentylacji i nie do końca przemyślana sprawa kieszeni obniżyły tę ocenę. W sumie bardzo dobry z plusem. Plusa dałem za nawiązanie do kultowego filmu „Zabójcza broń”. W czwartej części tego sensacyjnego hitu grany przez Mela Gibsona detektyw Riggs występował w niemal identycznej kurtce.

 

Modeka Wing - vintage style

zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
Partnerem sekcji jest:
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij