[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
5.0

Moto Guzzi MGX-21 - test

Zawsze chciałeś mieć jeden z pojazdów Batmana? Pamiętaj: czasami marzenia się spełniają! Zapraszam cię na przejażdżkę po mrocznym Gotham City na najnowszym Moto Guzzi MGX-21.

Moto Guzzi MGX-21 - być jak Bruce Wayne.

Wszyscy przestępcy siedzą za kratkami, więc Gotham City znów jest bezpieczne. Po kolejnej wygranej Dobra nad Złem, Batman – jak każdy superbohater po wykonaniu zadania – wraca do domu. Oczywiście motocyklem. Jakim? Utrzymaną w mrocznych klimatach Gotham City maszyną - Moto Guzzi MGX-21.

Jego kolor to obowiązkowa matowa czerń, a bajeranckie dodatki wykonano z karbonu. Przez mrok najlepiej przebijają się wystające z boków zbiornika paliwa czerwone pokrywy zaworów. Nazwa jest skrótem od Moto Guzzi eXperimental, a liczba 21 oznacza rok założenia firmy. MGX-21 jest baggerem, maszyną z wielką owiewką, wysokim przodem (w customowych baggerach są stosowane koła o średnicy nawet 26 cali!) i nisko opadającym tyłem. Moda na takie maszyny rozkręca się dzisiaj w najlepsze, a największym rynkiem jest USA. Jest się więc o co bić.

REKLAMA

Żeby nowy bike był odpowiednio odjechany, upgrade Moto Guzzi Californii nie wchodził w rachubę. Dlatego ludzie z Mandello del Lario popuścili wodze wyobraźni. Przednie koło tego baggera ma średnicę 21 cali i chociażby z tego powodu przednia część maszyny jakby sama z siebie wystrzeliła wysoko do góry. Żeby koło o tak dużej średnicy zmieściło się w ramie i na dodatek sprzęt skręcał, jej główka ma bardzo płaski kąt. Wynik 58° nie ma sobie równych wśród innych maszyn seryjnych! To samo dotyczy wyprzedzenia o niespotykanej wartości 187 mm, jak również rozstawu osi – 1,7 m.

Jestem na pierwszych jazdach tym sprzętem. Postawienie MGX-21 do pionu wymaga porządnego napięcia mięśni. Każdy kilogram maszyny ze wszystkich sił opiera się zmianie położenia. Widlasty silnik o pojemności 1,4 litra gra donośnie. Dzięki krótkim skokom dźwigni zmiany biegów jedynka wskakuje jakby sama z siebie. Silnik nawet w najostrzejszym z trzech trybów pracy łagodnie i bez gwałtownych szarpnięć reaguje na gaz. O wiele więcej problemów pojawia się, gdy powoli wjeżdżam w pierwszy zakręt. MGX-21 składa się w niego z ogromnym oporem. Co jest grane?! Winę za to ponosi seryjnie montowany amortyzator skrętu. Jest on zamontowany wzdłuż motocykla i łączy ramę z dolną półką widelca. Z powodu krótkiego skoku jego siła tłumienia podczas wolnej jazdy jest ogromna, co powoduje, że masz kłopot, jeśli chcesz delikatnie skręcić. Spece z Moto Guzzi twierdzą, że gdyby nie on, jazda z tak dużym przednim kołem nie byłaby bezpieczna. Mnie to nie przekonuje.

Moto Guzzi MGX-21 - być jak Bruce Wayne. Moto Guzzi MGX-21 - być jak Bruce Wayne.
Czadowo wyglądające okrągłe zegary sprawiają wrażenie klasycznych. Na prawym masz wszystkie informacje związane z maszyną, mapami zapłonu i kontrolą trakcji. Lewy wyświetlacz służy do obsługi radia. W takim sprzęcie przecież musi grać muzyka!

REKLAMA

REKLAMA

Soczysty moment obrotowy

Sytuacja zmienia się jednak, gdy wskazówka prędkościomierza przekroczy granicę 50 km/h. Oczywiście MGX-21 nie zmienia się wtedy nagle w zwinne supermoto, ale zapewnia wtedy znacznie większą stabilność jazdy. Spora w tym zasługa silnika. Przy 50 km/h na szóstym biegu wał korbowy obraca się z prędkością 1600 obr/min. Na ostre otwarcie przepustnic przy tak niskich obrotach jednostka napędowa reaguje zaskakująco szybko i płynnie. Przy 3000 obr/min osiąga maksymalny moment obrotowy, wynoszący soczyste 121 Nm. Moc maksymalna 97 KM jest uzyskiwana sporo wyżej, bo przy 6500 obr/min.

Moto Guzzi MGX-21 - być jak Bruce Wayne.

Efekt? Za miastem Gutek błyskawicznie rozpędza się do dopuszczalnych prędkości. Podczas jazdy na długich prostych prowadzi się stabilnie i bez kołysania. Co dziwne, podczas szybciej pokonywanych zakrętów też nie ma się do czego przyczepić. Prześwit w złożeniu jest minimalnie większy niż standard w tej klasie. Za to maszyna nie przepada za zmianą kierunku podczas jazdy w złożeniu. Ponownie przydadzą się wtedy wyrobione mięśnie.

Radialnie montowane zaciski hamulcowe Brembo z przodu nigdy nie tracą kontroli nad tym kawałem żelastwa i, co ważne, są łatwo dozowalne. W sytuacjach ekstremalnych skórę uratuje ci ABS. Jeśli chodzi o kontrolę trakcji, podczas jazdy możesz wybrać jeden z czterech poziomów: od „wyłączona” do „bardzo czuła”.

REKLAMA

W trakcie sprintów od winkla do winkla docenisz ustawienia podwozia. Widelec z lagami o średnicy 45 mm prowadzi koło precyzyjnie, a podczas ostrego hamowania nie dobija. Za to dwa amortyzatory z tyłu potrafią dopuścić do kołysania podczas jazdy na długich, nierównych asfaltach. Dla mnie ważniejsze jest to, że mają one problem z precyzyjnym tłumieniem sporych mas nieamortyzowanych, np. masywnego wału napędowego. Ale są to rzeczy, do których można się przyzwyczaić.

Moto Guzzi MGX-21 - być jak Bruce Wayne.
Przednie koło ma średnicę 21 cali i jest ozdobione karbonową osłoną.

REKLAMA

Moto Guzzi MGX-21 - być jak Bruce Wayne.
Gdyby Batman szukał motocykla dla siebie, na pewno głęboko zastanowiłby się nad Moto Guzzi MGX-21.

Generalnie rzecz biorąc MGX-21 świetnie wygląda, ale również nieźle się prowadzi, jak na baggera oczywiście. A ponieważ pozycja jeźdźca za wysoką, zamocowaną do górnej półki dwuczęściową kierownicą, na kanapie o wysokości 740 mm i opierającego nogi na wygodnych podnóżkach jest komfortowa, radość z jazdy jest tym większa. Dlatego nie trzeba się bać dłuższych wypadów. Zresztą zachęca do nich duży zbiornik paliwa – 21,5 litra. Jeśli nuży cię jazda bez wpadającej w ucho muzyki, do dyspozycji masz niezłej jakości sprzęt grający. Słuchanie radia, odtwarzanie muzyki (Bluetooth), zestaw głośno mówiący – to wszystko tu jest.

Ponieważ jesteś jak Bruce Wayne, nie musisz martwić się o kasę. Dlatego niemal 100 000 zł wydane na Moto Guzzi MGX-21 nie powinno szczypać cię tak bardzo, jak zwykłych śmiertelników.

Dane techniczne Moto Guzzi MGX-21 (2016 rok)
SILNIK
Budowa V2, czterosuwowy, chłodzony powietrzem, rozrząd SOHC, dwa zawory na cylinder, wtrysk paliwa, średnica gardzieli 2 x 52 mm, regulowany katalizator.
Przeniesienie napędu mechanicznie sterowane jednotarczowe sprzęgło suche, skrzynia 6-biegowa, napęd wałem.
Śr. cylindra x skok tłoka  104 x 81,2 mm
Pojemność skokowa 1380 cm3
Moc maksymalna 97 KM (71 kW) przy 6500 obr/min
Maks. moment obrotowy 121 Nm przy 3000 obr/min
PODWOZIE
Rama podwójna, kołyskowa, ze stali
Zawieszenia przód – widelec teleskopowy, śr. goleni 45 mm, tył – dwuramienny wahacz z aluminium, dwa amortyzatory, regulowane napięcie wstępne sprężyn i tłumienie odbicia.
Hamulce przód – dwie tarcze, średnica 320 mm, zaciski 4-tłoczkowe, tył – jedna tarcza, średnica 282 mm, 2-tłoczkowy zacisk pływający, kontrola trakcji, ABS.
Rozmiar opon p/t 120/70 21 / 180/60 R 16
WYMIARY I MASY
Rozstaw osi 1700 mm
Kąt główki ramy 58°
Wysokość kanapy 740 mm
Masa z paliwem 341 kg
Poj. zbiornika paliwa 20,5/5 l
Cena ok. 99 900 zł (koniec 2016 roku)

zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij