[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
4.3

Moto Guzzi V85 TT, czyli jazda na chilloucie

Masz już dość życia w ciągłym pośpiechu, a współczesne motocykle kręcą cię mniej niż te sprzed lat? Receptą na tę przypadłość może być Moto Guzzi V85 TT.

Nowe klasyczne enduro – tak Włosi reklamują Moto Guzzi V85 TT. Nowy Gutek to chyba jeden z niewielu współczesnych motocykli, w których widać tak wielkie przywiązanie do tradycji, w którym tak bardzo liczą się styl, świetny wygląd i przyjemność z jazdy, niekoniecznie szybkiej jazdy.

Tak jak we wszystkich Gutkach, które ujrzały światło dzienne od lat 70., sercem V85 TT jest zamontowany wzdłużnie, chłodzony powietrzem silnik V2. Trochę jak ironia brzmi informacja, że w nowoczesnym bądź co bądź motocyklu wałek rozrządu jest nadal schowany gdzieś głęboko w silniku, że – jak to jest dziś modne – nie umieszczono go w głowicy oraz że po dwa zawory w każdym z cylindrów uruchamiają długie aluminiowe laski popychaczy. Gdzie zatem kryje się ta nowoczesność? W silniku jest nią chociażby tytanowy zawór ssący, o połowę lżejszy i większy od wydechowego. Dlaczego właśnie taki? Bo – tłumaczyli specjaliści z Mandello del Lario – pozwala on zastosować ostrzejsze czasy rozrządu. Czy rzeczywiście jest to niezbędne w silniku kręcącym zaledwie do 7500 obr/min? Oto jest pytanie!

Wygoda dla czterech liter

O ile silnik ma identyczną średnicę cylindra i skok tłoka jak dobrze znane V9, o tyle jego wnętrze jest nowe. Cały układ korbowy jest o około 30% lżejszy niż w V9, co ma poprawić dynamikę pracy. Układ smarowania z półsuchą miską olejową i zbiornikiem oleju wewnątrz silnika zmniejsza wysokość twina, ale także pełni funkcję chłodnicy oleju. Nowa jest również sześciobiegowa skrzynia. Niezmieniony pozostał napęd tylnego koła: nadal jest to wał umieszczony w prawym ramieniu wahacza. Przy czym całkiem inny jest sposób jego pracy. Otóż V85 TT to pierwsze Moto Guzzi, które tak delikatnie reaguje na zmianę obciążenia. Dodaniu gazu nie towarzyszy już mocne unoszenie się tyłu, jak miało to miejsce chociażby w Bobberze.

 

Dwuramienny wahacz jest podparty tylko jednym amortyzatorem (w opcji może to być Öhlins). Reakcja wału na zmianę obciążenia jest minimalna.

Zbiornik paliwa (powyżej po prawej) ma pojemność 23 litrów. Średnie spalanie 5,5 l/100 km oznacza przebieg ponad 400 km na jednym tankowaniu.

Lecący orzeł, symbol Moto Guzzi, powrócił w przedniej lampie, tym razem jako ledowe światła do jazdy dziennej.

 

 

REKLAMA

REKLAMA

 

V85 TT to jeden z motocykli, który zwraca na siebie uwagę smakowitymi detalami i znakomitym wykonaniem. Pierwszym przykładem niech będzie jednoczęściowa kanapa. Wzrok przykuwają jej stylowe kolorowe przeszycia. W wersji Sport Adventure Pack jej górną część, tę, na której sadzasz cztery litery, wykonano z tworzywa przypominającego alcantarę. O ślizganiu się na niej podczas jazdy nie ma mowy, a wyglądu mogą po­zazdrościć dużo droższe maszyny. Regulowane klamki oczywiście też są, regulowana przednia szyba również. Jest ona zamocowana w ładnym stalowym stelażu. W wersjach Sport i Urban Pack szyba jest niska. Moto Guzzi jako jedna z niewielu firm motocyklowych ma własny tunel aerodynamiczny. Po badaniach w nim przeprowadzonych Włosi doszli do wniosku, że jedna regulacja szyby – zmiana kąta pochylenia – wystarczy. Przy czym nie da się tego zrobić bez klucza imbusowego wożonego w schowku pod kanapą. Aluminiowe sety podnóżków z regulowanymi dźwigniami hamulca i zmiany biegów to kolejny znakomicie wyglądający element.

 

Zobacz również: oto nasz test pięciu turystycznych enduro. 

 

Gdy już nacieszysz się widokiem Gutka, oczywiście stwierdzisz, że nadszedł czas na jazdę. Wciśnięciu przycisku rozrusznika towarzyszy głuche stuknięcie startera, a budzący się do życia widlasty twin lekko szarpnie (jak we wszystkich Gutkach) motocyklem w prawo. Jego praca wcale nie jest ani gładka, ani agresywnie dynamiczna, co miał zapewnić lżejszy wał korbowy. Ale w tym przypadku to nie przeszkadza. Sprzęgło działa lekko, a jedynka wchodzi płynnie, choć zaskakująco głośno. Jeśli spodziewałeś się charakterystycznego kliknięcia informującego, że to już – nic z tego.

Zanim ruszysz, masz możliwość wyboru trybu pracy silnika. Do dyspozycji są trzy: Road, Rain i Offroad. Co może być sporym zaskoczeniem, zmienia się je guzikiem... rozrusznika. Bez paniki, niczego nie zepsujesz. Ustawienia Road i Rain różnią się od siebie przede wszystkim tym, że w drugim z nich podczas dość spokojnego odkręcania gazu w kokpicie dziko błyska dioda kontroli trakcji. Za to tryb Offroad wyłącza tylny ABS, co dopuszcza kontrolowane uślizgi tylnego koła. W tym przypadku reakcja przepustnicy jest niezwykle płynna, co sprawia, że wydaje się, jakby TT jechał na sporej dawce relanium. Dlatego na asfalt najlepszy jest tryb Road.

Na motocyklu siedzi się wysoko, pozycja jest wyprostowana, masywna kierownica jest mocno przesunięta w kierunku jeźdźca. Ze wzrostem nieco ponad 180 cm nie narzekałem na kąt ugięcia kolan. Miejsca na kanapie jest dla dwóch osób sporo. To dlatego, że Moto Guzzi jest dużym motocyklem – rozstaw osi 1530 mm jest większy o 5 mm niż w BMW 1250 GS i tylko o 50 mm mniejszy niż w KTM-ie 1290 Super Adventure R.

 


Seryjny tłumik można zastąpić ­akcesoryjnym, tytanowym, o połowę lżejszym od oryginału.

Powiewem nowoczesności jest apka do połączenia telefonu z kokpitem. Ten sam system działa w Aprilii Tuono.

Tylne lampy mają być nawiązaniem do dysz silników odrzutowych myśliwców. To prawda, wyglądają znakomicie.

 

REKLAMA

 

Jazdę na V85 uznasz za bardzo przyjemną, byleś nie szukał rakietowych przyspieszeń. Nie grożą ci one, bo moc 80 KM to dzisiaj nic nadzwyczajnego. Charakterystyka silnika najbardziej przypomina mi twina Yamahy TDM 850: mocny dół, wystarczający środek, a w górny zakres obrotomierza i tak niewielu będzie się zapędzać. Jeszcze jedno: V85 waży na sucho 208 kg, to nieduża jak na turystyczne enduro masa. Gdy zwolnisz i zaczniesz cieszyć się jazdą, docenisz wszystkie zalety maszyny. Widlasty twin brzmi przyjemnym basem. Reakcja wzdłużnie ustawionego silnika na gaz nie jest na tyle duża, by niebezpiecznie szarpać motocyklem. Skrzynia działa płynnie i dokładnie, choć będziesz musiał się do niej przyzwyczaić, żebyś zaczął pewnie przerzucać biegi.

V85 TT ma w wyposażeniu seryjnym jeden z dwóch zestawów gum. Pierwszy to nowe Micheliny Anakee Adventure. Na nich Gutek prowadzi się precyzyjnie i poręcznie, ale żeby zmusić go do wejścia w zakręt, musisz mocniej pchnąć kierownicę. Czy to wada? Chyba nie, bo V85 TT nie jest stworzony do szybkiej jazdy, a nisko zamocowane podnóżki powodują, że wystarczy odrobinę ostrzejszy zakręt, aby przytarły o asfalt. Drugi zestaw opon to Metzelery Tourance Next. Są bardziej niż Micheliny zorientowane na asfalt. Moim zdaniem to lepszy wybór, bo szutry nie są tym, co Gutek lubi najbardziej. Oczywiście dzięki prześwitowi 210 mm bez problemu poradzi sobie w lekkim terenie, ale zawieszenia o skoku 170 mm to nie jest najlepsze rozwiązanie na bezdroża.
Aluminiowa płyta pod silnikiem? Jest, tyle że stanowi element stylu. Jest na tyle delikatna, że bardziej stanowi ochronę przed kamieniami strzelającymi spod przedniego koła niż zabezpiecza silnik podczas przeskakiwania nad przewróconym pniem. Jeśli skok się nie uda, każda rysa na odstających na boki czarnych cylindrach będzie biła po oczach, szkodząc wyglądowi. To prawda, że w teren można wjechać jeszcze cięższymi maszynami, tylko po co to fundować V85?

Zaprzeczeniem konserwatywnego charakteru nowego Gutka jest system MIA łączący smartfon z wyświetlaczem TFT. Nie widziałem sensu wykorzystywania MIA do słuchania radia czy rozmowy przez telefon podczas jazdy (za to przyciskając guzik na kierownicy wiem, czyje połączenie odrzucam), natomiast możliwość wyświetlenia komend nawigacji uważam za znakomite rozwiązanie.

Orzeł znów leci

Oczywiście przekazywane dane są mocno okrojone (np. nie jest możliwe wyświetlanie mapy), ale w połączeniu z komendami głosowymi w zupełności wystarczają. Podobny system już działa w Aprilii Tuono. Po kilku latach orzeł z Mandello del Lario znów leci.

 

 

REKLAMA

REKLAMA

 

 

Dane techniczne

Moto Guzzi V 85 TT 

Silnik: chłodzony powietrzem, dwucylindrowy, widlasty, ustawiony wzdłużnie, rozrząd OHV, dwa zawory na cylinder, wtrysk paliwa, średnica gardzieli 52 mm, ride-by-wire.
Przeniesienie napędu:  mechanicznie sterowane, jednotarczowe sprzęgło suche, skrzynia 6-biegowa, napęd tylnego koła wałem.
Śr. cylindra x skok tłoka 84 x 77 mm
Pojemność skokowa 853 cm3
Stopień sprężania 10,5:1
Moc maks. 80 KM (59 kW) przy 7500 obr/min
Maks. moment obr. 80 Nm przy 5000 obr/min
Rama:  kratownicowa, ze stali.
Zawieszenia:  przód – widelec upside-down, śr. 41 mm, skok 170 mm, regulowane napięcie wstępne sprężyny i tłumienie odbicia, tył – dwuramienny wahacz z aluminium, pojedynczy amortyzator, skok 170 mm, regulacja napięcia wstępnego sprężyny i tłumienia odbicia.
Hamulce:  przód – 2 tarcze, śr. 320 mm, zaciski 4-tłoczkowe, tył – 1 tarcza, śr. 260 mm, 2-tłoczkowy zacisk pływający, ABS.
Rozmiary opon p/t 110/80 R 19 / 150/70 R 17
Wymiary i masy   
Długość 2240 mm
Rozstaw osi 1530 mm
Wysokość kanapy 830 mm
Masa na sucho 208 kg
Poj. zbiornika paliwa 23 l
Cena od 49 900 zł

 

zobacz galerię

Zobacz również:
Honda SH 300i Kosztuje 24 500 zł. Ma 16-calowe koła, silnik o mocy 25 KM i jest wyposażona tylko w to, co najpotrzebniejsze. Mniej znaczy więcej? A może mniej za więcej?
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij