[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.7

Moto Guzzi V85 TT - powrót do przeszłości

Na początku 2019 roku do salonów Moto Guzzi ma trafić enduro w stylu lat 80. Czy to będzie początek powrotu segmentu dual sport? To nie jest przesądzone. jako jedni z nielicznych sprawdziliśmy, jak jeździ prototyp o nazwie V85 TT.

Włosi upierają się, że V85 TT nawiązuje do ciężkich enduro z lat 80., czyli np. do Yamahy XT 500, Hondy Transalp, Suzuki DR Big, Kawasaki KLR-a czy pierwszych BMW GS. Były to nieskomplikowane maszyny z mocnymi off-roadowymi genami, a do tego całkiem wygodne. Miały one nieco inny charakter niż dzisiejsze raczej luksusowe motocykle tego typu. Moto Guzzi swój nowy model określa jako classic enduro.

Gutek podoba się od pierwszego spojrzenia: łączy nieskomplikowany wdzięk z nowoczesną techniką. Do napędu użyto chłodzonej powietrzem poprzecznej V-dwójki. Dwa zawory na cylinder, laskowe popychacze oraz rozrząd OHV – bardziej klasycznie naprawdę się nie da. Producent twierdzi, że z „850” wycisnął moc 80 KM.

Spodoba ci się pozycja za sterami: niezbyt wysoka kanapa jest wygodna, a zbiornik paliwa ma zagłębienia na kolana. Całość uzupełniają wąskie boczki, które ułatwiają jazdę na stojąco. Szeroka kierownica dobrze leży w dłoniach. Dzięki niej masz pełną kontrolę. Średnica zawracania jest tak mała, że nawet ciasne uliczki nie będą straszne.

Motocykl, którym jeżdżę, to jeszcze prototyp. Na sucho waży on 208 kg, natomiast z płynami 229 kg (zbiornik zatankowany w 90%). Bike nie jest ociężały, a manewrowanie z niskimi prędkościami jest OK. Z pewnością przyczyniają się do tego niski środek ciężkości oraz umiarkowana wysokość kanapy.

REKLAMA
Kolorowy wyświetlacz TFT robi robotę! A najlepsze jest to, że mimo ogromu informacji zachowano ascetyczny styl. Ledowe światła to powiew nowoczesności. Robotę robi wstawka przypominająca logo Moto Guzzi. Brawa za styl!

REKLAMA

REKLAMA

Nerwowość? Brak w słowniku

Długość trasy naszego ekskluzywnego testu liczyła około 300 km. Startujemy z Noale w pobliżu Wenecji, a konkretnie z siedziby Aprilii (Moto Guzzi oraz Aprilia wchodzą w skład Piaggio Group), a kończymy w Alpach. Urozmaicona trasa oferuje ciasne winkle, ale też szybkie odcinki. Zawieszenia w każdych warunkach są stabilne i solidne. Silnik pełni funkcję elementu nośnego w nowej kratownicowej ramie z rur stalowych. Ta konstrukcja łączy lekkość ze sztywnością.

Regulowany widelec upside-down podczas hamowania nurkuje niezbyt głęboko, szybkie zmiany kierunku nie są jednak popisową konkurencją Gutka. Nie bez znaczenia jest tu dłuższy o 70 mm wahacz w porównaniu do V9. Z drugiej strony dzięki niemu V85 TT nie wie, co to takiego nerwowość. Gutek zachowuje stabilność i na prostych, i w zakrętach.

O ile V-dwójka napędzająca „850” w V9 generuje 55 KM, o tyle w V85 TT Włosi deklarują 80 KM. Udało się to osiągnąć m.in. dzięki większej przepustnicy (52 zamiast 38 mm), zmodyfikowanej magistrali olejowej z dwiema pompami, tytanowym zaworom, nowemu wałowi korbowemu, zmienionym korbowodom i tłokom. Widlasta dwójka najlepiej czuje się w zakresie od ok. 4500 obr/min do zadziałania odcięcia, tzn. do ok. 7500 obr/min. W najniższym zakresie silnik sprawia wrażenie lekko zdławionego.

Dzisiaj trudno wyobrazić sobie motocykl zupełnie pozbawiony elektroniki. V85 TT może pochwalić się LED-owym światłem i kolorowym wyświetlaczem TFT w kokpicie. Elektronika obejmuje także regulowaną kontrolę trakcji, tempomat i trzy tryby jazdy (nie było ich w naszym prototypie). Z opon wypróbowano do tej pory Metzelery Karoo Street (p. zdjęcie) oraz bardziej szosowe Metzelery Tourance Next.

Dzięki kompletnie nowej skrzyni biegów zniknął dźwięk towarzyszący zapinaniu pierwszego biegu. Co więcej, silnik zaskakuje dźwiękiem z wydechu. Łagodnie szeleszczące Moto Guzzi? Bez przesady! I jeszcze jedno – nie było okazji wjazdu w teren. Sprawdzimy to przy pierwszej okazji.
No i na koniec cena. Podstawowa wersja (szara) kosztuje 49 900 zł, z kolei Premium (na zdjęciach) to wydatek 51 400 zł.

Dopalacze jak z silnika odrzutowca? Nie do końca, ale trzeba przyznać, że tylna LED-owa lampa wygląda bardzo ciekawie.

REKLAMA

Dane techniczne Moto Guzzi V85 TT

Silnik dwucylindrowy, V 90°, czterosuwowy, chłodzony powietrzem, dwa zawory na cylinder, rozrząd OHV, wałki rozrządu napędzane łańcuchami, wtrysk paliwa, średnica gardzieli 52 mm, regulowany katalizator.
Przeniesienie napędu mechanicznie sterowane sprzęgło suche, napęd wałem.
Śr. cylindra x skok tłoka 84 x 77 mm
Pojemność skokowa 853 cm3
Moc maksymalna 80 KM (58,8 kW)
Maks. moment obrotowy 80 Nm przy 3400 obr/min
Rama z rur stalowych, silnik jako element nośny.
Zawieszenia przód – widelec upside-down, regulowane tłumienie odbicia, tył – dwuramienny wahacz z aluminium, centralny amortyzator, regulowane napięcie wstępne sprężyn i tłumienie odbicia.
Hamulce przód – dwie tarcze, średnica 320 mm, 4-tłoczkowe zaciski pływające, tył – jedna tarcza, zacisk 2-tłoczkowy, ABS.
Koła szprychowane.
Rozmiar opon p/t 110/80 R 19 / 150/70 R 17
Wysokość kanapy 830 mm
Masa na sucho 208 kg
Poj. zbiornika paliwa 21 l
Cena 49 900 zł/51 400 zł (wersja Premium)

zobacz galerię

Zobacz również:
Kawasaki Z 650 zaczęło się rozpychać łokciami na rynku uniwersalnych nakedów. Czy godnie zastąpi cieszący się dużą popularnością model ER-6n? Był tylko jeden sposób, żeby się o tym przekonać – jazda!
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij