[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
3.4

Motocykle używane: Harley-Davidson Sportster 48 vs Indian Scout

Harley-Davidson i Indian to dwaj odwieczni amerykańscy rywale z ponadstuletnią historią. Czy warto zainteresować się używanym Indianem Scoutem i jak wypada on na tle sprawdzonego Harleya-Davidsona Sportstera 48?

Indian Scout

Harley-Davidson Sportster 48

Produkcja: od 2014 r., V2 o poj. 1133 cm3; moc 100 KM; maks. moment obr. 98 Nm; masa z płynami 255 kg, poj. zb. paliwa 12,5 l Produkcja: od 2010 r., V2 o poj. 1202 cm3; moc 67 KM; maks. moment obr. 96 Nm; masa z płynami 253 kg, poj. zb. paliwa 7,9 l
Mocne strony Nowoczesny silnik to mocna strona tego motocykla, choć jego charakter nie wszystkim przypadnie do gustu. Lubi bowiem wysokie obroty i jest do bólu grzeczny. Osiągi, wygodna pozycja za sterami, wykończenie i lekka praca skrzyni biegów to kolejne plusy. Mocne strony Choć konstrukcyjnie silnik Evolution ma już ponad 30 lat, to właśnie on decyduje o charakterze motocykla. Wibruje, prycha, trzęsie i nie ma przy tym atomowych osiągów, ale czy nie taki powinien być silnik w stylowym chopperze? On żyje!
Słabe strony Chłodzony cieczą silnik sprawia wrażenie nieco syntetycznego, niepasującego do cruisera. Hamulce są skuteczne, ale bez zachwytów (tylny był objęty akcją serwisową), a zawieszenia męczą się na nierównych nawierzchniach. Wkurzają też za nisko osadzone podnóżki. Słabe strony Harry nie imponuje osiągami, a jego najsłabszą stroną jest malutki zbiornik paliwa. Tu względy praktyczne przegrały ze stylem, a to oznacza tankowanie co 120 km. Pozycja za sterami nie wszystkim przypasuje, a zawieszenia... No cóż, to Harley.
Osiągi Tu Indian bije na głowę Sportstera. Moc 102 KM pozwala osiągnąć setkę w 4 sekundy. Zbudowany przez Polarisa silnik jest oszczędny i znacznie lepszy pod względem elastyczności. Pojemniejszy zbiornik paliwa zapewnia większy zasięg. Osiągi Krótko mówiąc, szału nie ma. 67 koników robi sporo hałasu, ale w połączeniu z 96 Nm momentu rozpędza Sportstera raczej spokojnie. 5,2 s do setki i nieco ponad 10 s do 140 km/h – to nie imponuje. Forty Eight bardziej woli spacery niż sprinty.
Design W kwestii stylu Scout pozostaje wierny tradycjom Indiana, mimo że linie tego modelu są odrobinę nietypowe. Pięknie wyglądają dopracowane detale. Jednak chciałoby się, żeby Scout miał więcej polotu, jeśli chodzi o malowanie. No i brakuje Indianina na błotniku.. Design Nawiązania do historii i cała filozofia dorobiona do ,,48” nie mają znaczenia. Liczy się tylko to, że ten motocykl jest stylistycznym majstersztykiem. Wygląda pięknie, a lakiery typu Hard Candy Custom to bajka. Wykonanie mogłoby być lepsze.
Wielki Manitou. Indian Scout powrócił w wielkim stylu, jako motocykl, który ma świetne osiągi i wykonanie oraz całkiem przyzwoicie jeździ. Obiektywnie jest motocyklem nieco lepszym niż Sportster, ale deczko za bardzo syntetycznym jak na cruisera. Jeśli ci to nie przeszkadza, używaną sztukę znajdziesz za już 30 000 zł. Kaliber 48. Sportster 48 to motocykl sprawdzony i solidny, choć zdarzają mu się małe wpadki. Nie pojedziesz nim w dalszą podróż, brak tu komfortu i dobrych osiągów, ale jeśli najważniejsze są dla ciebie styl i charakter, ten Harry ma ich pod dostatkiem. Najtańsze sztuki z USA znajdziesz za 25 000 zł.

 

Zobacz również: A może wolisz bardziej uniwersalne maszyny, takie jak Honda Transalp albo Suzuki V-Strom?

REKLAMA

 

zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij