[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
3.6

Sportowe 600 z drugiej reki

Sportowe „600”, nawet te leciwe mają wielu zwolenników. Na ich korzyść przemawia to, że są mocne, szybkie, lekkie i całkiem poręczne. Na celownik wzięliśmy Hondę CBR 600 RR, Kawasaki ZX , Suzuki GSX-R 600 i Yamahę YZF-6R z lat 2003 - 2004.

| Data aktualizacji: 2019-05-14

Wszystkie motocykle opisane w tym odcinku są maszynami sportowymi (co nie oznacza, że nie nadają się do jazdy na co dzień), mają więc wspólne zalety i wspólne wady. Ich silniki zostały zaprojektowane do pracy w bardzo trudnych warunkach i przy wysokich obrotach kręconych praktycznie cały czas. Ale dzięki temu przy normalnej ulicznej lub nawet autostradowej jeździe, która nie jest tak obciążająca, są praktycznie wieczne. Tym bardziej że mechanika – w końcu podobna – nie musi zmierzyć się z tak okrutną mocą, jak w „1000”. I mają co najmniej jedną wspólną wadę – można nimi szaleć po torze wyścigowym. A to oznacza, że używane zgodnie z przeznaczeniem sztuki są zazwyczaj mocno wymęczone.

Jak to odkryć? Na przykład po dużym zużyciu tarcz hamulcowych. Przednie będą o wiele mocniej zjechane niż tylne. Trzeba też przyjrzeć się felgom przy ich styku z oponami – czy nie mają drobnych śladów po częstej zmianie opon. Jest jeszcze jeden sposób (jeżeli sprzedawca zgodzi się na częściowe rozebranie motocykla): przez otwory od świec, gdy tłoki są w górnym położeniu, świecąc mocna latarką oglądamy nagar, który zebrał się na nich. Jeżeli jest jasny – motocykl był katowany na torze; jeżeli ciemny – silnik pracował w umiarkowanych warunkach.

REKLAMA

 

 

Honda CBR 600

jest uznawana za motocykl świetny i trwały. Została zaplanowana jako sprzęt do sportu, ale też do normalnego użytkowania, i to się doskonale udało. Doświadczeni mechanicy w swoich aktach ani w pamięci nie mogą doszukać się żadnych typowych awarii czy usterek. Przebiegami rzędu 60 000 km w ogóle nie należy się przejmować, jeżeli motocykl jest porządnie utrzymany.

Warto jednak w takim motocyklu rozebrać silnik, przynajmniej od góry, przejrzeć go i ewentualnie wymienić pierścienie, uszczelki zaworów oraz łańcuch rozrządu. I można przejeździć kolejne 60 000 km. W motocyklu trzeba też skontrolować przednie zawieszenie i tylny teleskop (szczególnie ten ostatni) pod kątem wycieków oleju, bo guma uszczelniaczy z czasem twardnieje. Z przodu można je wymienić, ale nieszczelność tylnego amortyzatora wiąże się z wymianą na nowy, co oznacza konkretną kasę.

Jeżeli chodzi o CBR 600 RR, była tylko jedna kampania napraw gwarancyjnych – tylnej pompy hamulcowej (dotyczyła rocznika 2003 i 2004 – czasem pękało ucho trzpienia pompy w okolicach łożyska sferycznego; dotyczyło to skrajnych przypadków jeżdżenia w dużym zasoleniu: korozja, unieruchomienie i przy dużym nacisku na dźwignię mogło dojść do uszkodzenia).

REKLAMA

REKLAMA

 

REKLAMA

Kawasaki ZX-6R 636

zbudowano specjalnie dla motocyklistów, którzy nie mają ochoty na jazdę po torze, i dlatego sprzęt nie łapie się w żadnej klasie pojemnościowej. Ten przelitrażowany motocykl jest bardzo przyjazny właśnie dla chcących jeździć na co dzień. W wersji z roku 1995 należy dokładnie obejrzeć ramę między główką a górnym uchwytem silnika – występowały tam pęknięcia. Podczas jazdy próbnej trzeba zwrócić uwagę na działanie przedniego hamulca, bo w Kawach zwłaszcza do roku 1998 tarcze miały tendencję do krzywienia się. Innym typowym mankamentem, zwłaszcza wcześniejszych roczników, była korozja układu wydechowego.

 

Zobacz też: Używane ścigacze na tor

 

REKLAMA

 

REKLAMA

Suzuki GSX-R 600

Również Suzuki nie wykazuje typowych wad. Wyjątek stanowi pierwszy rocznik (1997), którego absolutnie nie należy kupować. Był on niedopracowany i miał nieudany, bo nieelastyczny silnik. Już na następny rok Suzuki zmieniło wiele elementów wewnętrznych i to znacznie poprawiło motocykl. Godne polecenia są wersje od 2001 roku, już z wtryskiem paliwa.

Zdarzają się GSX-R-y 600 konsumujące olej z powodu zużycia uszczelnień zaworów i pierścieni olejowych. Podczas jazdy próbnej należy sprawdzić, czy silnik po dłuższym ujęciu i dodaniu gazu nie kopci na niebiesko z wydechu. W GSX- -R-ach, tak jak w Kawach 600, należy sprawdzić wydech pod kątem korozji.

REKLAMA

REKLAMA

 

REKLAMA

Yamaha YZF-R6

to najbardziej ekstremalny przecinak dzisiejszego odcinka. Dlatego ją właśnie szczególnie należy sprawdzić pod względem katowania po torze, zwłaszcza jeśli pochodzi z Niemiec.

R-szóstki nie miały chorób wieku dziecięcego. Najczęściej awariom ulegały koła zębate drugiego biegu (do rocznika 2002). Było to związane głównie z brutalnym lub nieumiejętnym traktowaniem skrzyni biegów, a zwłaszcza przez użytkowników często jeżdżących na kole, ale dysponujących niskimi umiejętnościami w takich wyczynach. Należy dokładnie sprawdzić podczas jazdy próbnej, czy przechodzenie z jedynki na dwójkę odbywa się bez żadnych trudności. W roczniku 2003 nastąpiła zmiana konstrukcji kół zębatych drugiego biegu: zamiast trzech kłów owalnych zastosowano pięć trapezowych, co zwiększyło odporność na zużycie i poprawiło zapinanie dwójki. Kto chce R-szóstki do codziennej jazdy, najlepsza będzie dla niego wersja z roku 2005 – ma najłagodniejszą charakterystykę silnika, ale mocy oczywiście jej nie brakuje.

 

Zobacz też: test kasków integralnych

REKLAMA

 

REKLAMA
Wady i zalety:

Honda CBR 600 RR

 minus duża uniwersalność jak na supersporta
 minus świetna jakość wykonania
 minus trwały silnik
 minus kiepska ochrona przed wiatrem

Kawasaki ZX-6R

 minus elastyczny silnik
 minus  wygodna pozycja jeźdźca
 minus  zbyt małe lusterka
 minus  duże zużycie paliwa przy szybszej

Suzuki GSX-R 600

 minus mocny i elastyczny silnik
 minus niezła jakość wykonania
 minus niezbyt wygodna pozycja jeźdźca
 minus za małe lusterka

Yamaha R6

 minus motocykl ekstremalnie sportowy
 minus mocny silnik
 minus niewygodna do normalnej jazdy pozycja

 

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

 

REKLAMA
  Honda
CBR 600 RR
2003 r.
Kawasaki
ZX-6R
2004 r.
Suzuki
GSX-R 600
2004 r.
Yamaha
YZF-R6
2003 r.
silnik        
Budowa czterosuw, 4 cylindry, rzędowy czterosuw, 4 cylindry, rzędowy czterosuw, 4 cylindry, rzędowy czterosuw, 4 cylindry, rzędowy
Zasilanie wtrysk, śr. gardzieli 40 mm wtrysk, śr. gardzieli 38 mm wtrysk  wtrysk, śr. gardzieli 38 mm
Sprzęgło wielotarczowe, mokre wielotarczowe, mokre wielotarczowe, mokre wielotarczowe, mokre
Śr. cylindra x skok tłoka 67 x 42,5 mm 68 x 43,8 mm 67 x 42,5 mm 65,5 x 44,5 mm
Pojemność skokowa 599 cm3 636 cm3 599 cm3 599 cm3
Stopień sprężania 12:01 12,8:1 12,5:1 12,5:1
Moc maksymalna 115 KM (86 kW) przy 13 000 obr/min 118 KM (87 kW) przy 13 000 obr/min 120 KM (89,5 kW) przy 13 000 obr/min 117 KM (86 kW) przy 13000 obr/min
Maks. moment obrotowy 66 Nm przy 11 000 obr/min 67 Nm przy 11 000 obr/min 69,9 Nm przy 11 800 obr/min 66 Nm przy 12 000 obr/min
podwozie        
Rama  podwójna, grzbietowa, z aluminium  podwójna, grzbietowa, z aluminium podwójna, grzbietowa, z aluminium podwójna, grzbietowa, z aluminium
Widelec teleskopowy, śr. goleni 45 mm teleskopowy, śr. goleni 41 mm teleskopowy, śr. goleni 41 mm teleskopowy, śr. goleni 43 mm
Tarcze hamulcowe p/t 310/220 mm 280/220 mm 300/220 mm 298/220 mm
Rozmiary felg p/t 3,50 x 17/5,50 x 17 b.d. b.d. b.d.
Rozmiary opon p/t 120/70 ZR 17 / 180/55 ZR 17 120/65 ZR 17 / 180/55 ZR 17 120/70 ZR 17 / 180/55 ZR 17 120/60 ZR 17 / 180/55 ZR 17
wymiary i masy        
Rozstaw osi 1395 mm 1400 mm 1400 mm 1380 mm
Kąt główki ramy 66° 65,5° 66,85° 66°
Wyprzedzenie 95 mm 95 mm 93 mm 81 mm
Skoki zawieszeń p/t  120/120 mm 120/135 mm 120/130 mm 120/120 mm
Wysokość kanapy 820 mm 825 mm 825 mm 800 mm
Masa z paliwem 195 kg 191 kg 187 kg 189 kg
Ładowność b.d. b.d. b.d. b.d.
Poj. zb. paliwa/rezerwa 18/3,5 l 18/– l 17/– l 17,5/3,5 l
Przeglądy co 6000 km 6000 km 6000 km 6000 km
POMIARY        
Prędkość maksymalna 250 km/h 255 km/h 255 km/h 262 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 3,4 s 3,1 s 3,2 s 3,1 s

 

REKLAMA

 

REKLAMA

zobacz galerię

Zobacz również:
Tak, tak, to wcale nie jest żart. 25 lat temu, w listopadzie 1994 roku, na rynku pojawił się pierwszy numer „Motocykla”. Przez tych 300 miesięcy świat przyspieszył, podobnie jak współczesne motocykle. Przez 2,5 dekady przygotowaliśmy dla Ciebie 299 numerów naszego magazynu.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij