REKLAMA

Multitool Leatherman Wave - mały warsztat w kieszeni.

Lepiej nosić niż się prosić jak głosi przysłowie i dlatego warto poświęcić nieco miejsca w kieszeni na jedno z bardziej uniwersalnych narzędzi jakie może towarzyszyć motocykliści - solidny multitool Leathermana.

Wave to świetnie leżący w dłoni,  poręczny multitool rozsądnej wielkości. Niewielkie rozmiary 100 x 35 mm po złożeniu sprawiają, że bez problemu zabierzesz go wszędzie ze sobą, przy czym z powodu wagi  - 241 g i braku klipsa do wpięcia w kieszeń lepiej nosić go w plecaku. Tu przydaje się wysuwane oczko pozwalające zapiąć go smyczą lub przywiązać by nie wypadł.

100 x 35 x 18 mm i 241 g – takie wymiary i waga sprawiają, że zmieścisz w plecaku, w kieszeni lub umieścisz w specjalnym etui i przypniesz do paska.

Multitool Leatherman Wave
Kategoria: przybornik EDC
Czas testu: 3,5 roku
Cena: 469 zł
Importer: www.militaria.pl


Producent obiecuje

Wiele narzędzi w jednym. Wygodne rękojeści zapewniają możliwość otwarcia czterech narzędzi bez konieczności rozkładania kombinerek. Dwa gniazda na wymienne końcówki śrubokrętów. Narzędzia zewnętrzne mają blokady typu liner-lock (obsługa jedną ręką), pozostałe – blokady typu back-lock,  zwalniane przyciskiem w tylnej części rączek kombinerek. Całość wykonano z wysokiej jakości stali nierdzewnej.

Zobacz też: Cold Steel Voyager - ostrze dla podróżnika

Jedna ręką

W skład niezbędnika Leatherman Wave wchodzą:
Uniwersalne kombinerki z przecinakiem do drutu i przyrządem do zdejmowania izolacji - z tych funkcji korzystałem najchętniej. Tu warto dodać, że szpiczaste końce kombinerek przydały się kilka razy  do zdejmowania i zakładania siegerów (sprężynujących pierścieni) zabezpieczające montowane w wydechach db-killery.

Do dyspozycji są także nóż zwykły - z ostrzem typu drop point o półpłaskim szlifie i długości 75 oraz mające tę sama długość ząbkowane ostrze świetnie nadające się do cięcia linek, sznurków i plastikowych rurek. Oba ostrza można wygodnie otwierać kciukiem, w czym pomocne są podłużne otwory w klingach. Jest też składana piła do drewna oraz dwustronny pilnik. Dostęp do tych narzędzi możliwy jest "z marszu" a ostrza blokują solidnie trzymające blokady liner lock pozwalające na złożenia multitoola jedna dłonią.

Jeden dwustronny bit (śrubokręt płaski + krzyżak) jest w standardzie. Dodatkowy zestaw Bit Kit (10 sztuk) to koszt 81 zł.

REKLAMA

REKLAMA

 

Mały warsztat

Po otwarciu kombinerek zyskujemy dostęp do kolejnych, ulokowanych w ramionach narzędzi: nożyczek, miarki (łącznie 8 cali/19 cm), otwieracza do puszek, dwóch gniazd na wymienne bity: małego i dużego - każde wyposażone w dwustronny, płaski i krzyżakowy bit. Oraz do płaskiego śrubokręta i wysuwanego oczka do kluczy. Jeśli to dla ciebie za mało, możesz dokupić zestaw 20 bitów na www.militaria.pl

Jak wspomniałem, najczęściej korzystam z kombinerek, zwykłego noża oraz nożyczek, ale Leatherman sprawdził się również jako dziadek do orzechów i... młotek. Zarówno oba noże, jak i nożyczki dobrze trzymają ostrość, główne ostrze przydaje się podczas szykowania mięsa i ryb na grilla, piła błyskawicznie poradziła sobie z trzonkiem od łopaty, a wąski koniec kombinerek pozwolił oszczędzić pazury podczas wymiany bezpieczników i wyciągania z obsadki żarówki z ukręconym kloszem lub gwoździa z opony.

Jedyne potknięcie – ukruszona wymienna końcówka cienkiego śrubokręta płaskiego.

 

Niezniszczalny?

Nie tłukłem nim kamieni, nie wbijałem w blaszane elementy karoserii, nie ciąłem gwoździ i drutu kolczastego - nie musiałem. Ale i nie obchodziłem się z nim jak z jajkiem. Od ponad trzech i pół roku Wave towarzyszy mi codziennie wpięty za pomocą smyczy w kieszeni plecaka i czeka na wezwanie. Mimo to, nie licząc kilku rys, wygląda jak nowy.
Był jednak mały zgrzyt - nie wiem jakim cudem ukruszyła się płaska końcówka mniejszego z wymiennych bitów - a szkoda bo świetnie nadawała sie do śrubek od okularów. Poza tym nic. Zresztą nawet gdyby sie coś stało, to na Leathermana Wave masz aż 25 lat gwarancji. W tej sytuacji ocena może być tylko jedna - z czystym sumieniem daję super.

zobacz galerię

Zobacz również:
Nie wyobrażasz sobie życia bez wyjazdów na tor? Myślisz o ściganiu się? Dobry kombinezon to podstawa. Oto nasz test kombinezonu Spidi Track Wind Replica Evo. 
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA