Nowe opony motocyklowe - Bridgestone T32

Jakość i właściwości opon turystyczno-sportowych wkraczają na wyższy poziom. Nowe Bridgestone’y T32 są tego najlepszym przykładem. Czy mokro, czy sucho, te opony mocno zbliżają się do poziomu przyczepności gum sportowych.

Bridgestone Battlax T32 Fot. Bridgestone

Zacznę od tego, że sposób przeprowadzenia testu Bridge­stone’ów T32 różnił się od jazd testowych opon innych producentów. W ciągu dwóch dni nawinąłem ponad 900 km w zróżnicowanych warunkach drogowych, a przede wszystkim w zmiennej pogodzie i na różnych motocyklach. To dało mi możliwość solidnego sprawdzenia, co mają do zaoferowania T32.

Mimo że test odbywał się na drogach Toskanii, warunki drogowe były często zbliżone do tych, które możemy spotkać w Polsce – asfalty o zmiennej przyczepności, często nierówne i dziurawe, mieszały się ze wspaniałymi krętymi fragmentami na bocznych, rzadko uczęszczanych drogach. Do tego pogoda zmieniała się niemal z godziny na godzinę. I tak pierwszego dnia mieliśmy wspaniałe słońce, a drugiego napotkaliśmy ulewny deszcz, przesychające drogi o zmiennej przyczepności i totalne oberwanie chmury w końcowym etapie. Działo się! Właściwie tylko jedno było niezmienne – zaufanie do opon.

Bridgestone Battlax T32 Fot. Bridgestone

 

Zobacz również: Tylna opona o szerokości 190 mm kontra moc 200 KM. Rezultat łatwo przewidzieć, ale współczesne opony coraz lepiej znoszą ostre traktowanie. Które najlepiej? Nasz test.

 

Bridgestone T32 - na słońce i deszcz

I na suchym, i na mokrym T32 oferują świetną przyczepność i genialne wyczucie.

Pierwszego dnia dostałem do dyspozycji nową Yamahę Tracer 9 obutą w lekko używany już komplet T32. Zamysłem testu było nawinięcie jak najdłuższego dystansu na jednym komplecie, żeby sprawdzić, jaki wpływ na zachowanie opony ma zużycie. To jednak zeszło na dalszy plan, kiedy okazało się, że przewodnikiem jest młody francuski zawodnik, który nie oszczędzał ani nas, ani opon. Narzucił wysokie tempo, które spowodowało, że opony szybko uzyskały temperaturę roboczą, która według producenta wynosi zaledwie 40–45o C. To niewiele jak na opony sportowe, ale w przypadku gum, które powinny wytrzymać trudy długodystansowych wycieczek, taki zakres temperatury pracy jest jak najbardziej uzasadniony.

Fragmenty ostrej jazdy po pokręconych drogach na północ od Rzymu przeplatały się z odcinkami w typowo turystycznym tempie. To pozwoliło ocenić właściwości opon. Dobre wrażenie robiło tłumienie własne, które wspierały zestrojone pod kątem turystyki półaktywne zawieszenia. To złożyło się na komfortową jazdę. Jeszcze lepiej było w przypadku feedbacku, który często w przypadku elektronicznych zawieszeń jest przytępiony. W T32 jednak wyczucie tego, co dzieje się na styku opon z asfaltem, było niewiarygodne! Opony informowały nawet o najdrobniejszych nierównościach i dostępnej w danej chwili przyczepności, a tej z kolei zawsze zapewniały pod dostatkiem.

Duża poręczność także podczas szybkiego przerzucania z jednego złożenia w drugie była imponująca, a niemal całkowity brak momentu prostującego podczas hamowania w złożeniach sprawiał, że chwilami czułem się wręcz nieswojo. Opony pozwalały wchodzić w głębokie złożenia podczas hamowania bez obawy o utratę przyczepności i zupełnie nie opierały się korektom toru jazdy w zakręcie.

Mimo że spece z Bridgestone’a, zapytani o wspólne cechy T32 i imponujących gum sportowych S22, milczeli jak zaklęci, odpowiedzi udzieliła jazda. Zachowanie T32 podczas dynamicznej jazdy było niemal równie imponujące jak cenionych S22, mimo że konstrukcja tych pierwszych jest bardziej turystyczna. Ale ponieważ w dobrych warunkach i przy słonecznej pogodzie wszystkie współczesne opony radzą sobie dobrze, dlatego jako jeden z niewielu cieszyłem się, kiedy poranek następnego dnia przywitał nas ulewą.

 

Bridgestone Battlax T32 Fot. Bridgestone
Pulse groove to nowy wzór bieżnika Bridgestone’a o zmiennej szerokości rowków. Ma za zadanie poprawić odprowadzanie wody.



REKLAMA

REKLAMA

 

Nowe opony Bridgestone T32 prawdziwy test 

Zwykle zachowanie na mokrym decyduje o tym, czy opony turystyczne są dobre, czy też nie. Przecież podczas podróży pogoda zawsze może zaskoczyć. Pierwsze kilometry w deszczu w siodle BMW F 900 XR na T32 przejechałem jak baletnica na ostrzu noża. Niepewność połączona z nieznajomością poziomu przyczepności mokrych dróg blokowała głowę. Po około 30 km francuski przyjaciel zaczął podkręcać tempo, a ja również czułem się coraz lepiej w trudnych warunkach. Po kilkudziesięciu kilometrach zacząłem zastanawiać się, gdzie jest granica przyczepności tych opon na mokrym. Feed­back wciąż był wyśmienity, trakcja na wyjściach z zakrętu z odkręconą manetką bez zarzutu, przyczepność w złożeniach – imponująca.

Kiedy podczas jednej z przerw sprawdziłem wskazania BMW pokazujące głębokość złożeń, doznałem szoku: 40o w prawo i 39o w lewo. To potwierdziło moje wrażenie, że T32 trzymają na mokrym jak diabeł. Po ponad 400 km w deszczowych warunkach stwierdziłem, że chyba nigdy nie jechałem tak szybko w deszczu!

 

MARKETING KONTRA ŻYCIE

Przy konstruowaniu opon Battlax T32, Bridgestone wykorzystał swoje wszystkie najnowsze rozwiązania dotyczące opasania, oplotu, mieszanki i rzeźby bieżnika. Cel: zapewnić jak najlepsze właściwości podczas jazdy.

Mowa tu o patentach z niewiele mówiącymi nazwami, takimi jak HTSPC (innowacyjny oplot), MS Belt (opasanie), RC Polymer, Silica Rich EX, 3LC i Nano Pro Tech (dwuskładnikowa mieszanka zawierająca nowoczesne polimery i krzem), a także Pulse Groove (gęstszy wzór bieżnika, rowki o zmiennej szerokości i dodatkowe wypustki odprowadzające wodę). Ponadto zmieniono kształt opony, aby zoptymalizować stabilność i zapewnić bardziej liniowe, przewidywalne zachowanie. Wszystko to ma zapewnić doskonałe własności prowadzenia, wysoki poziom przyczepności, dobre wyczucie, odporność na zużycie i jak najlepsze odprowadzanie wody.

Każdy z producentów stosuje swoje sztuczki i marketingowe nazwy, by przekonać do swojego produktu. W przypadku T32 mamy większe o 12% pole styku opony z asfaltem i odczuwalną poprawę właściwości prowadzenia w każdych warunkach. O 7% skróciła się droga hamowania w porównaniu do T31. Wszystko to bez szkody dla trwałości. W przypadku T32 w wersji GT dla ciężkich motocykli poprawa właściwości nie jest tak znacząca, choćby przez brak zastosowania nowego bieżnika w przedniej oponie i rzadszy wzór bieżnika w tylnej. Tu kluczem było zachowanie odpowiedniej stabilności opon, a także zwiększenie trwałości o 10%.

Bridgestone Battlax T32 Fot. Bridgestone

T32 to opony turystyczno-sportowe, nie dziwi więc jednoskładnikowa mieszanka w przedniej oponie. Z tyłu są dwa rodzaje mieszanki – bardziej miękka po bokach i twarda na środku.
Bridgestone Battlax T32 Motocykl

Bridgestone Battlax T32 Fot. Bridgestone

Klasyczna pajęczyna, prezentująca porównanie właściwości T32 z poprzednim modelem T31, jest tak skonstruowana, aby pokazać przewagę nowych opon. Niemniej nie mija się z prawdą!

 

Nowe opony Bridgestone T32  wybór na każde warunki

T32 to kolejny wyższy poziom opon turystyczno-sportowych. Oczywiście docenią je turyści jeżdżący w różnych warunkach, ale też ci, którzy lubią latać po krętych górskich drogach. Chodzi nie tylko o poziom przyczepności i doskonałe właściwości prowadzenia oferowane przez nowe opony Bridgestone’a, ale przede wszystkim o ich neutralne i przewidywalne zachowanie, pozytywnie wpływające na pewność siebie w każdych warunkach, również tych granicznych.

Bridgestone Battlax T32 Fot. Bridgestone

Producenci nie ustają z pracami nad optymalizacją rzeźby bieżnika. Wszystko po to, by poprawić zachowanie na mokrym.

 

 

 

Zobacz również:
Japończycy z Suzuki nowego V-Stroma 1050 nazywają „master of adventure”, czyli mistrz przygody. Czy wygląd nawiązujący do DR Biga, poprawiona elektronika i zawieszenia wystarczą do dobrej zabawy w każdych warunkach? Sprawdzam.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA