[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ

OCEŃ
5.0

Nowości Enduro KTM-a na 2020 - Sezon na pomarańcze

Czy dni dwusuwowych silników są policzone? Nic z tych rzeczy! Wśród nowości KTM-a na sezon 2020 Jest m.in. EXC 150 TPI. To nie wszystko!

KTM Jednym z najbardziej zaskakujących modeli okazał się 150 EXC TPI. 

Skoro świt pakujemy graty i wyjeżdżamy na miejsce prezentacji zorganizowanej przez Szkołę Offroadową Bassella na południu Hiszpanii. Rześki poranek i bezchmurne niebo zapowiadają przepiękny dzień.

Najpierw biorę na warsztat małą pojemność – testy zaczynam od 150 EXC TPI. Pierwsza myśl po przymiarce do tego motocykla: czy to aby nie jest „250”? Duży, pozawijany dyfuzor sugeruje motocykl o większej pojemności silnika. Na dojazdówce kilkakrotnie bujam motocyklem na boki, kilkakrotnie na krótko używam przedniego i tylnego hamulca. Zawieszenia przyjemnie reagują na to zamieszanie. Łaał, jak niesamowicie lekkie jest to moto!

Spora moc, niesamowita dynamika i znakomite prowadzenie to największe atuty nowego 350 EXC-F.

bajecznie zwinnie i lekko

Zjeżdżam na pierwsze przeszkody endu­ro w postaci podjazdów, uskoków i skalnych występów. Wszystkie pokonuję intuicyjnie i pewnie. 150 EXC TPI prowadzi się bajecznie lekko i zwinnie, a zawieszenia XPLOR z nowym setupem perfekcyjnie wybierają nierówności terenu. Okrążenie testowe ma około 15 km, więc jest trochę trasy do zapamiętania. Gdzieniegdzie muszę 2–3 razy strzelić ze sprzęgła, aby pogonić sztukę i uzyskać w miarę jednolite tempo jazdy.
Na kolejnych okrążeniach jadę już pewniej, a znajomość trasy pozwala mi zrezygnować z asekuracyjnego stylu jazdy. Wtedy 150 TPI jeszcze bardziej mnie zaskakuje. Tyle funu dawno nie miałem! Na technicznych, pozawijanych i wąskich fragmentach trasy latałem na 2.-3. biegu, w ciasnych zaś nawrotach – na półsprzęgle lub na dwóch strzałach ze sprzęgła. Do jedynki schodziłem sporadycznie. Silnik TPI bardzo przyjemnie oddaje moc, jest elastyczny i daleko mu do typowej gaźnikowej setki. Charakterystyką jest zbliżony do starszych dwusetek. Z czystym sumieniem polecam tę bardzo lekką „150” zaczynającym przygodę z enduro i miłośnikom starszych „200” EXC.

REKLAMA

REKLAMA

trakcja jak żyleta

Druga maszyna to czterosuwowy 350 EXC-F. Darzę go sentymentem, bo na co dzień jeżdżę takim motocyklem, tyle że z 2015 roku. Testówka 350 EXC-F, którą wybrałem, była wyposażona w kompletny układ wydechowy Akrapovića, który znakomicie brzmiał, ale także delikatnie poprawiał charakterystykę pracy silnika. Super!

KTM

Start! Pierwsze dwa zakręty próby crossowej. Motocykl wkleja się w koleiny jak nóż wchodzący w masło. Tu, na twardej nawierzchni, większa masa motocykla sprzyja utrzymaniu trakcji. Reakcja silnika na gaz jest natychmiastowa i w całym zakresie obrotów pod kontrolą. Zawieszenia idealnie wybierają nierówności. Motocykl prowadzi się tak precyzyjnie, że co chwilę łapię się na myśli: kiedy będzie kolejna banda, kolejny zakręt?!

Jazda tym motocyklem to bajka! Moc silnika sprawia, że do pokonania przeszkód w postaci skalnych stopni, leżących drzew i uskoków wystarczy jedno muśnięcie manetki gazu. Zawieszenia XPLOR równo wybierają nierówności terenu i bardzo pewnie utrzymują motocykl w obranej linii przejazdu.

Model 150 TPI, wzorem większych, ma dwa osobne wlewy – paliwa i oleju.

REKLAMA

brak hamowania silnikiem

Pod koniec dnia testów zwykle pojawia się większe zmęczenie. Po dłuższej jeździe nasuwa mi się porównanie do dwusuwowej trzysetki. Chwila, moment... Ujęciu gazu w 350 EXC-F towarzyszy natychmiastowe hamowanie silnikiem, a wraz z tym większy nacisk na nadgarstki, który powiększa zmęczenie. Zdałem sobie sprawę, że na trzysetce ujęciu gazu nie powoduje tego zjawiska i mógłbym jechać dużo dłużej i dalej bez zmęczenia. Oczywiście to nie jest zarzut, lecz próba usprawiedliwienia moich zaniedbań kondycyjnych.

Ogromny dyfuzor sprawia, że twoje pierwsze wrażenie jest takie, iż dosiadasz nie „150”, lecz co najmniej 250 EXC.

dobra robota

Do testu nowych modeli KTM EXC podszedłem z dystansem, tzn. nie dając się skusić marketingowym podszeptom. Prawda jest taka, że niewielkie zmiany techniczne przyniosły istotne zmiany w charakterze maszyn. Bardzo miłym zaskoczeniem był dla mnie 150 EXC, z tym że faworytem pozostał 300 EXC TPI. W rodzinie czterosuwów nieprzerwanie rządzi 350 EXC-F.
Informacji o tym, jak jeździ się EXC 250 i 300 TPI na przyszły sezon, szukaj na stronie www.motocykl-online.pl/ktm2020

KTM

Dane techniczne KTM 150 EXC TPI
Silnik: chłodzony cieczą, dwusuwowy, jednocylindrowy, wtrysk paliwa,średnica gardzieli 39 mm, smarowanie z dozownikiem, rozrusznik elektryczny
Elektryka akumulator litowo-jonowy 12 V/2 Ah
Przeniesienie napędu: hydraulicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre, skrzynia 6-biegowa, napęd tylnego koła łańcuchem.
Śr. cylindra x skok tłoka 58 x 54,5 mm
Pojemność skokowa 143,99 cm3
Moc maks. b.d. 
Maks. moment obr. b.d. 
Rama: stalowa 
Zawieszenia: przód – widelec upside-down XPLOR, śr. goleni 48 mm, skok 300 mm, pełna regulacja, tył – dwuramienny wahacz z aluminium, centralny amortyzator z pełną regulacją.
Hamulce: przód – jedna tarcza, śr. 260 mm, zacisk dwutłoczkowy, tył – jedna tarcza, śr. 220 mm, jednotłoczkowy zacisk pływający.
Rozmiary opon p/t 80/100-21 / 140/80-18
WYMIARY I MASY
Kąt główki ramy 63,5O
Rozstaw osi 1482 mm
Wysokość kanapy 960 mm
Prześwit 370 mm
Masa na sucho 96,8 kg
Poj. zbiornika paliwa 9 l
Cena 37 669 zł

zobacz galerię

Zobacz również:
Jak zagwarantować sukces małemu motocyklowi sportowemu? Wszczepić mu geny większych modeli. W tym przypadku przeszczep skóry R6 do R3, połączony z kilkoma poprawkami, naprawdę robi wrażenie.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij