REKLAMA

Porównanie turystyków: BMW R 1250 RS, Kawasaki Z 1000 SX

Chyba nie tylko ja mam wrażenie, że producenci po macoszemu traktują motocykle sportowo-
-turystyczne. Czy naprawdę są gorsze od potrafiących niemal wszystko turystycznych enduro? Sprawdzamy to na przykładzie BMW R 1250 RS oraz Kawasaki Z 1000 SX.

Porównanie turystyków: BMW R 1250 RS, Kawasaki Z 1000 SX Tyson Jopson
Nie przepadasz za turystycznymi enduro, ale lubisz wojaże? Wypróbuj sportowe turystyki!

Pomysł, żeby pożenić sport z turystyką nie jest nowy. Postanowiliśmy sprawdzić dwa różne pomysły na sportowego turystę. Będzie to starcie boksera BMW R 1250 RS z rzędową czwórką Kawasaki Z 1000 RS. Stosunek mocy: 136 : 142 KM na korzyść Kawy. Przy czym na hamowni ta różnica była mniejsza. Jeśli chodzi o ceny, to podstawowa wersja BMW tylko nieznacznie odstaje od Kawasaki (61 600 : 59 900 zł). Natomiast cena bogato (i tak jeszcze nie naj­tłuściej) wyposażonej wersji beemki z naszego testu z ceną bazową ma tyle wspólnego, co koń z koniakiem – 80 240 zł robi wrażenie! Z podobieństw między bike’ami wymieńmy 17-calowe koła, umiarkowane skoki zawieszeń, spore zbiorniki paliwa i pełne owiewki. Natomiast charaktery obu maszyn są zupełnie różne. Przyczyny tego leżą w konstrukcji silników oraz w pochodzeniu obu motocykli.

Porównanie turystyków: BMW R 1250 RS, Kawasaki Z 1000 SXTyson Jopson
na krętej drodze nie da się nie zauważyć sportowych genów. Kawa wymaga więcej uwagi w zakrętach, nieco brak jej neutralności i lubi pogłębiać złożenia. Na szczęście można się do tego przyzwyczaić.
Porównanie turystyków: BMW R 1250 RS, Kawasaki Z 1000 SXTyson Jopson
Spore gabaryty mogą nieco przerażać, ale tylko początkowo. Neutralność i poręczność to bardzo mocne argumenty tego motocykla. BMW R 1250 RS

dwa razy prawie ćwierć tony

W przypadku Z 1000 SX ludzie z Kawasaki poszli najprostszą drogą: po prostu ubrali w pełną owiewkę power nakeda Z 1000, ale najnowsza wersja SX-a ma więcej elektroniki. Pozostały krótki rozstaw osi i wyprzedzenie, a także mocno zbliżona do pionu główka ramy oraz napęd tylnego koła wymagającym obsługi łańcuchem. Masa z paliwem (zbiornik o pojemności 19 l) wynosi 236 kg, czyli jest do przyjęcia. Ten motocykl zapowiada niezłą poręczność. Trzeba przyznać, że zieloni dobrze przyuczyli Z 1000 do turystyki. Wystarczy, że siądziesz za sterami – mimo zwartej budowy maszyny nie będziesz narzekał na brak miejsca. Pozycja jest lekko pochylona do przodu, z szeroko rozstawionymi łokciami (specyficzne wygięcie połówek kierownicy, ale to działa!). Niższym spodoba się przewężenie w okolicach zbiornika paliwa, wyższym kanapa umożliwiająca przesunięcie się do tyłu. Natomiast pasażer ma do dyspozycji nieco mniej miejsca.

 

REKLAMA

REKLAMA

R 1250 RS bazuje na nakedzie, z tym że R 1250 R ma znacznie mniej sportowy charakter niż Kawasaki Z 1000. Rozstaw osi jest tu dużo większy – SX-a i RS-a dzieli aż 90 mm. Jeśli do tego dodasz sporo wyższą masę – 254 kg z paliwem (zbiornik o pojemności 18 l), to można się przestraszyć. Na szczęście szybko okaże się, że strach ma wielkie oczy, bo tej różnicy nie czuć aż tak bardzo w czasie jazdy, nawet na krętej drodze. Niemniej R 1250 RS wymaga mocnej ręki.
Kierownica na przyjemnej wysokości, dużo miejsca i zaskakująco niska kanapa z wygodnym otapicerowaniem – to wszystko przekłada się na poczucie komfortu. Dłuższy i szerszy niż w Kawie zbiornik paliwa oznacza, że wysocy absolutnie nie będą narzekać. Również w drugim rzędzie jest tu o wiele więcej miejsca niż na Kawie.

Porównanie turystyków: BMW R 1250 RS, Kawasaki Z 1000 SXTyson Jopson
obrotomierz na pierwszym planie wiele mówi o charakterze zeta 1000 SX. Zegary wyglądają nieźle, a ilość informacji w zupełności wystarcza.
Porównanie turystyków: BMW R 1250 RS, Kawasaki Z 1000 SXTyson Jopson
Kolorowy wyświetlacz TFT jest beemkowym standardem. Czytelność, liczba informacji oraz łatwość obsługi trzymają poziom.

No to jazda!

Rzędowy silnik Kawasaki Z 1000 SX zachwyca gardłowym i prychającym, choć nieco stłumionym gangiem. Nie ma to jak japońska klasyka, czyli czterocylindrowiec o tradycyjnej kolejności zapłonu. Metaliczny warkot boksera nieporównanie bardziej zwraca na siebie uwagę, a basowy dźwięk podkreśla puszka wydechu Akrapoviča (za 3576 zł). Sprzęgło Z 1000 SX pracuje tak lekko i precyzyjnie, że nie pomyślisz o braku quick­shiftera. Na podobnie wysokim poziomie jest jednostka napędowa, która zachwyca kulturą pracy na niskich i średnich obrotach. Dopiero kręcenie do odcięcia spowoduje, że na kierownicy i podnóżkach poczujesz wibracje.

Czy dwucylindrowiec o dużej pojemności – jakby nie patrzeć każdy z cylindrów boksera BMW to imponujące 627 cm3 – może zaoferować wysoką kulturę pracy? Na pewno ma z tym problem podczas jazdy na najniższych obrotach pod dużym obciążeniem. Dzięki zmiennym fazom rozrządu (znanym już choćby z R 1250 GS) wystarczy niespełna 2000 obr/min, by bokser wykazał niesamowitą kulturę pracy, która w niczym nie ustępuje czterocylindrowcom.

REKLAMA

Porównanie turystyków: BMW R 1250 RS, Kawasaki Z 1000 SXTyson Jopson
Zwarta i kompaktowa kawa mimo wszystko oferuje kierownikowi sporo miejsca. Pasażer natomiast ma trochę ciaśniej.
Porównanie turystyków: BMW R 1250 RS, Kawasaki Z 1000 SXTyson Jopson
Długi zbiornik, dość szeroka kierownica i ogromna kanapa – oto bonusy dla wysokich. Również pasażer nie będzie narzekał.

W parze z kulturą pracy idzie potężny kop – w udany sposób połączono tu zalety cylindrów o dużej pojemności i zmiennych faz rozrządu. Żeby w prostych słowach powiedzieć to, co stwierdziliśmy przy okazji testów dużego GS-a i R 1250 R: jeśli jest taka potrzeba, ten silnik ostro rwie do przodu. Nadrabia wtedy straty wywołane znacznie dłuższym przełożeniem całkowitym i większą od Kawy masą, zapewniając przy tym super­elastyczność. Przede wszystkim jednak we wszystkich trybach jazdy pracuje niezwykle precyzyjnie, błyskawicznie reagując na odkręcenie gazu. Świetnie pasuje to do oczekiwań względem sportowego turystyka.

Kawa wyżej kręci

W BMW robią wrażenie gadżety i wyposażenie dodatkowe, ale ma to swoją cenę. Kawa wypada skromniej, za to kosztuje sporo mniej.

Kawasaki Z 1000 SX, mimo mniejszej pojemności, w czasie przyspieszania zostawia rywala lekko z tyłu, przy czym taka jazda wymaga wysokich obrotów – coś za coś. Także R 1250 RS oferuje lekko pracujące sprzęgło, natomiast skrzynia biegów jest mniej precyzyjna – dźwignia ma dłuższy skok, a zmianie niskich biegów towarzyszą dobrze słyszalne twarde uderzenia. W testowanym egzemplarzu był zamontowany dobry quick- i downshifter (wyposażenie dodatkowe). Wchodzi on w skład pakietu Dynamic (razem z trybami jazdy Pro, LED-owymi kierunkowskazami i światłami do jazdy dziennej), który kosztuje 4092 zł. Nie da się ukryć, że pakiety, kolor i dodatkowe wyposażenie podniosły cenę testowanej beemki o 18 684 zł. Do pełni szczęścia brakowało tylko GPS-u (jest uchwyt nawigacji) oraz kufrów.

Porównanie turystyków: BMW R 1250 RS, Kawasaki Z 1000 SXTyson Jopson
Kawa jest nieźle wykonana, szkoda tylko, że tak pięknych detali, jak mimośród do naciągu łańcucha, jest niezbyt dużo.
Porównanie turystyków: BMW R 1250 RS, Kawasaki Z 1000 SXTyson Jopson
mocowanie kierownicy jest raczej nietypowe, ale robi robotę! Brawa za wysoką jakość wykonania.

Kiedy Kawą Z 1000 SX pokonujesz serię naprzemiennych zakrętów, wtedy dają o sobie znać sportowe geny. Maszyna bardzo żywiołowo śmiga po winklach i nie wymagając dużej siły, zapewnia dobry feedback. Jak na pełnoprawnego turystyka oferuje zaskakująco wiele, zachęcając do bardziej dynamicznej jazdy. Jest też łyżka dziegciu w tej beczce miodu – w czasie pokonywania długich łuków SX wymaga ciągłego nacisku na kierownicę, jakby trzeba go było powstrzymywać przed dalszym opadaniem. Natomiast podczas hamowania w złożeniu wykazuje łatwo wyczuwalny moment prostujący. Ta walka nie jest nowym problemem. Pierwszym krokiem w walce z nim niech będzie wymiana opon Bridgestone S20 N na np. S22.

REKLAMA

REKLAMA

BMW R 1250 RS wymaga mniej zaangażowania w złożeniach. Na przekór konserwatywnej geometrii i masie ponad ćwierć tony, winkle pokonuje z lekkością godną tancerza, przy czym, niezależnie od głębokości złożenia, moment prostujący jest minimalny. Z fabryki wyjeżdża na oponach Michelin Pilot Road 4. Na tle Bridgestone’ów gorzej wypada ich feedback – beemka nie przekazuje tak dobrze jak Kawa tego, co dzieje się pod przednią oponą.

Porównanie turystyków: BMW R 1250 RS, Kawasaki Z 1000 SXTyson Jopson
Bokser R 1250 RS wycisnął na hamowni o 1 KM więcej niż obiecuje fabryka. Z kolei Kawie zabrakło 6 kucy do deklarowanych 142 KM. Nie da się ukryć różnic wynikających z konstrukcji – bokser BMW góruje pod względem momentu obrotowego nad rzędową czwórką. Różnice na papierze wyglądają ambitnie, jednak w rzeczywistości są mniej spektakularne. Wszystko za sprawą niższej masy i krócej zestopniowanej skrzyni biegów Z 1000 SX. W przypadku przyspieszeń Kawasaki nie tylko nie odstaje, ale wręcz zyskuje minimalną przewagę (patrz: tabelka poniżej).

Zawieszenia obu motocykli grają w tej samej wysokiej lidze. W przypadku RS-a za dopłatą (pakiet Touring za 6820 zł) możesz mieć półaktywne zawiasy. Oznacza to wyższy komfort obsługi dzięki np. automatycznej regulacji wstępnego napięcia sprężyny w zależności od obciążenia. Japończycy postawili na klasykę – pokrętło w Z 1000 SX umożliwia to samo w nieskomplikowany sposób. Bardzo podobały mi się wyjątkowo precyzyjne reakcje widelca upside-down. Pomijając więc zachowanie w złożeniu, zawiasom Z 1000 SX-a nie można niczego zarzucić.

pomiary własne BMW R 1250 RS Kawasaki Z 1000 SX
prękość maks.* 228 km/h 249 km/h
Przyspieszenia  
0–100 km/h 3,3 s 3,2 s
0–140 km/h 5,2 s 5,2 s
0–200 km/h 11 9,9 s
Elastyczność  
60-100 km/h 3,1 s 3,6 s
100-140 km/h 3,1 s 3,4 s
140-180 km/h 3,6 s 3,9 s
Zużycie paliwa  
Szosa 4,2 l/100 km 4,9 l/100 km
Zasięg Szosa 429 km 388 km
* – dane producenta  

Tacy sami, ale...

Podobnie, tzn. w Kawasaki bez zarzutu, ale BMW o decydującą ociupinę lepiej, sprawa wygląda w przypadku hamulców i elektroniki. Obie maszyny hamują po mistrzowsku, przy czym kwestią gustu jest to, czy wolisz ostrą od początku heblowania kąśliwość RS-a, czy mniej agresywne początkowe wgryzanie się w tarcze SX-a. ABS także w Kawie pracuje z najwyższą wrażliwością i ma czujniki wspierające go w czasie hamowania w złożeniu. Pod względem trybów jazdy, funkcjonalności i czytelności kokpitu oraz jego obsługi BMW jest wyraźnie nowocześniejsze. Czytaj: oferuje bez porównania więcej gadżetów. Czy usprawiedliwia to znacznie wyższa cena? R 1250 RS wygrywa to porównanie. Jednak trzeba podkreślić, że Z 1000 SX oferuje lepszy stosunek ceny do jakości.

Dane Techniczne BMW R 1250 RS Kawasaki Z 1000 SX
silnik    
Budowa dwucylindrowy, czterosuwowy bokser czterocylindrowy, czterosuwowy, rzędowy
Śr. gardzieli wtrysku 2 x 52 mm 4 x 38 mm
Sprzęgło wielotarczowe, mokre, z antyhoppingiem wielotarczowe, mokre, z antyhoppingiem
Śr. cylindra x skok tłoka 102,5 x 76 mm 77 x 56 mm
Pojemność skokowa 1254 cm3 1043 cm3
Stopień sprężania 12,5:1 11,8:1
Moc maksymalna 136 KM (100 kW) przy 7750 obr/min 142 KM (104,5 kW) przy 10 000 obr/min
Maks. moment obrotowy 143 Nm przy 6250 obr/min 111 Nm przy 7300 obr/min
podwozie    
Rama grzbietowa, z rur salowych grzbietowa, z aluminium
Śr. goleni widelca upside-down 45 mm 41 mm
Amortyzator skrętu hydrauliczny
Średnica tarcz ham. p/t 320/276 mm 300/250 mm
Systemy wspomagające ABS ABS, kontrola trakcji
Rozmiary felg p/t 3,50 x 17 / 5,50 x 17 3,50 x 17 / 6,00 x 17
Rozmiary opon p/t 120/70 ZR 17 / 180/55 ZR 17 120/70 ZR 17 / 190/50 ZR 17
Opony Michelin Pilot Road 4 Bridgestone S20 N
wymiary i masy  
Rozstaw osi 1530 mm 1440 mm
Kąt główki ramy 62,3° 65,5°
Wyprzedzenie 111 mm 102 mm
Skoki zawieszeń p/t 140/140 mm 120/144 mm
Wysokość kanapy1 820 mm 810 mm
Masa z paliwem1 254 kg 236 kg
Ładowność1 206 kg 194 kg
Poj. zbiornika paliwa 18 l 19 l
Przeglądy co 10 000 km 6000 km
Cena  od 61 600 zł 59 900 zł
Porównanie turystyków: BMW R 1250 RS, Kawasaki Z 1000 SXTyson Jopson
Z 1000 SX jest bardziej zwarty niż beemka. Mimo to raczej nie będziesz narzekał na brak miejsca.
Porównanie turystyków: BMW R 1250 RS, Kawasaki Z 1000 SXTyson Jopson
duży rozstaw osi na zakrętach ma swoje wady, ale dzięki niemu masz dużą ilość miejsca. Innym, co imponuje, jest lekkość prowadzenia.

REKLAMA

WYNIKI

1. BMW R 1250 RS
Już gabaryty beemki sprawiają, że bliżej jej do turystyki niż do sportu. Niemniej silnik o porządnym kopie, niesamowita neutralność, wręcz doskonała poręczność, bogate wyposażenie i wyśmienita elektronika sprawiają, że RS daje mnóstwo radości z jazdy. Także tej w sportowym stylu.
2. Kawasaki Z 1000 SX (2019)
Jest sporo tańsze od doposażonego BMW, ale też prostsze i skromniejsze. Kawa to sportowy motocykl, który nauczył się turystyki. Japończycy wypracowali dobry kompromis. Silnik, zawieszenia i hamulce pracują bez najmniejszego zarzutu, stosunek ceny do jakości jest bardzo dobry. Jedynie fabrycznie zakładane opony nieco mącą ten dobry obraz.

zobacz galerię

Zobacz również:
Wersji beemkowych GS-ów jest mnóstwo: G 310, F 750, F 850, R 1250 (dwa ostatnie także w wersji Adventure). Jednak w powszechnej opinii GS pełnej krwi jest tylko jeden: z silnikiem bokser, napędem wałem i zawieszeniem Telelever, czyli R 1250 GS.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA