Romet CRS FI 125 Enduro - raport z jazdy

Lekkie enduro Rometa wprawdzie nie poraża mocą ani komfortem, lecz jest porządnie wykonane i może się podobać. Romet CRS FI 125 Enduro sporo zyskuje przy bliższym poznaniu.

Jacek Hanusz, Motor-Presse Polska
Romet CRS FI 125 Enduro

Na to lekkie enduro Rometa człowiek patrzy z przyjemnością. Smukła linia, proporcjonalna sylwetka, miła dla oka kolorystyka, staranne wykonanie, dobrze spasowane elementy, przemyślane detale, a nawet uporządkowana przestrzeń z mikroskopijnym schowkiem z narzędziami pod kanapą – to wszystko świadczy, że designerzy Rometa wykonali kawał dobrej roboty. Obrazu dopełnia podświetlany na niebiesko kokpit, w którym ciekłokrystaliczny wyświetlacz pokazuje prędkość (w km lub milach), obroty, przebieg, dwa przebiegi dzienne, poziom paliwa, czas, zapięty bieg, a nawet czas okrążenia.

 


Jacek Hanusz, Motor-Presse Polska
Romet CRS FI 125 Enduro
Sportowa linia cieszy oko, trzeba jednak wiedzieć, że ten Romet ze sportem ma niewiele wspólnego.

 

Owszem, w lusterkach widziałem głównie łokcie, a wąska i twarda kanapa dość szybko zaczęła gnieść mnie w tyłek, nie zepsuło to jednak dobrego wrażenia. Na Romecie siedzi się jak na lekkiej terenówce, kierownica dobrze leży w dłoniach, nieregulowane klamki pracują lekko, zaś wąski, mieszczący 7,2 litra paliwa zbiornik umożliwia zajęcie pozycji blisko główki ramy. Tu powinienem napisać, że w sam raz do śmigania po wertepach (lub w przypadku wersji Supermoto – po ciasnych winklach), ale niestety ważącej 129 kg maszynie trochę brakuje pary na ostrzejsze harce.

Sercem Rometa jest zasilany wtryskiem, chłodzony powietrzem, dwuzaworowy singiel o pojemności 125 cm3 i nierzucającej na kolana mocy 11,3 KM. Nie oszałamia także prędkość maksymalna. Zamiast obiecywanych 90 km/h po dłuższej chwili udało mi się wycisnąć nieco ponad 80 km/h. Inna sprawa, że ważę tyle, co para nastolatków, więc nie będę się czepiał.

 


Jacek Hanusz, Motor-Presse Polska
Romet CRS FI 125 Enduro

Jacek Hanusz, Motor-Presse Polska
Romet CRS FI 125 Enduro
Centrum dowodzenia: sporo informacji, świetna czytelność i – co najważniejsze – całkiem fajny wygląd. Dwa przewody Hamulcowe – jeden połączony z pompą na kierownicy, drugi z pompą tylnego hamulca... Rozwiązanie absolutnie bez sensu...

 

Jeśli pominąć niedobór mocy, silnik wywarł na mnie dobre wrażenie: pali od strzału, pracuje równo, przyjemnie mruczy, pali jedynie 3,4 litra na setkę. Pięciobiegowa skrzynia jest precyzyjna, a biegi wskakują lekko. Hamulce, mimo iż nie mają ABS-u, działają przyzwoicie, a miłym dodatkiem są przewody hamulcowe w stalowym oplocie oraz tarcze typu wave. Do wspierającego heble układu CBS mam natomiast zastrzeżenia. Jego działanie jest po prostu pozbawione sensu. O ile bowiem wciśnięcie klamki uruchamia tylko przedni hamulec, o tyle wciśnięcie pedału hamulca uruchamia nie tylko tył, ale i przód. Tymczasem w maszynie z aspiracjami terenowymi powinno być dokładnie odwrotnie.

 


Jacek Hanusz, Motor-Presse Polska
Romet CRS FI 125 Enduro
Zgrabny kuperek. Spod kanapy wystaje ładnie wkomponowany dwulufowy wydech.

 

Złego słowa nie powiem natomiast o zawieszeniach, które ładnie wybierają dziury, doskonale sprawują się na kiepskich nawierzchniach i spokojnie dałyby sobie radę nawet gdyby silnik był mocniejszy.

I na koniec cena. To prawda, że 8999 zł to niemało, jednak spojrzenie na ceny konkurentów zmienia tę opinię: Rieju Marathon 125 kosztuje o 3900 zł więcej, AJP PR3 125 jest droższy o 4500 zł, za Betę RR LC 125 zaś trzeba zapłacić aż o 14 500 zł więcej.

 

Dane techniczne Romet CRS FI 125 Enduro

Silnik: jednocylindrowy, czterosuwowy, chłodzony powietrzem, rozrząd SOHC, 2 zawory na cylinder, wtrysk paliwa.   
Elektryka: elektryczny rozrusznik, zapłon ECU, akumulator 12 V/6 Ah.          
Przeniesienie napędu: mechanicznie sterowane sprzęgło mokre, skrzynia pięciobiegowa, napęd tylnego koła łańcuchem.     
Śr. cylindra x skok tłoka 57 x 58,8 mm                  
Pojemność skokowa 125 cm3                    
Moc maksymalna 11,2 KM (8,3 kW) przy 9000 obr/min              
Maksymalny moment obrotowy 9,5 Nm przy 7500 obr/min                
Rama z rur stalowych                  
Zawieszenia: przód – widelec upside-down, tył – centralny amortyzator.           
Hamulce: przód – jedna tarcza, średnica 280 mm, zacisk dwutłoczkowy, tył – jedna tarcza, średnica 220 mm, zacisk jednotłoczkowy. 
Rozmiary opon p/t 2,75/21 / 4,10/18                  
                       
WYMIARY I MASY                      
Rozstaw osi 1405 mm                    
Długość 2200 mm                    
Szerokość 830 mm                    
Wysokość 1180 mm                    
Skoki zawieszeń p/t 100/75 mm                  
Wysokość kanapy 770 mm                    
Masa własna 129 kg                    
Pojemność zbiornika paliwa 7,2 l                    
Cena 8 999 zł                    
                       

zobacz galerię

Zobacz również:
Powiew świeżości w klasie średniej – na scenę wchodzi Triumph Trident 660. Ten naked może sporo namieszać dzięki ciekawemu wyglądowi, ale też niezłemu wyposażeniu. Czy to wystarczy, by zdetronizować liderów tej klasy?
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA